przestępczość

Nowe, szokujące szczegóły w sprawie śmierci 5-letniej dziewczynki rzekomo zabitej przez dziadków za „sranie” na siebie – po tym, jak wprowadziła się do nich „w nadziei na lepsze życie rodzinne”

Klent Elwoods (po lewej) i Lisa Jones (po prawej) kontrastują ze zdjęciem szpitala, w którym zmarła ich wnuczka.

Klent Elwoods po lewej stronie i Lisa Jones po prawej stronie są wstawione w zdjęcie szpitala dziecięcego Comer, gdzie 15 lipca 2023 r. zmarła ich maltretowana wnuczka. (Departament Policji Park Forest; zrzut ekranu za pośrednictwem WLS)

Na przedmieścia Chicago wyszły szokujące nowe szczegóły w sprawie znęcania się nad dzieckiem na przedmieściach Chicago, gdzie 5-letnia dziewczynka została rzekomo pobita na śmierć przez dziadka w związku z trudnościami w nauce korzystania z nocnika.

Powiązany zakres:
  • „Czy znalazłaś jakąś krew?”: Kobieta dźgnęła chłopaka nożem w Nowy Rok, a następnie bez zapowiedzi wygłosiła obciążające uwagi na temat przemocy – twierdzi policja

  • „Właśnie wysłałam nasze dziecko do Boga”: matka śmiertelnie postrzeliła roczną córkę na oczach swojej 2-letniej siostry – twierdzi policja

  • „Krwawisz po całym mieszkaniu”: zastępca szeryfa gryzie kobietę podczas incydentu związanego z przemocą domową, a następnie grozi, że ją „zabije” – twierdzi policja

Klent Elwoods, 62 lata, i Lisa Jones, 57, zostać oskarżonym po jednym oskarżeniu o morderstwo pierwszego stopnia w związku ze śmiercią ich wnuczki, 5-letniej Jady Moore, która zmarła w wyniku szeregu obrażeń w szpitalu dziecięcym Comer w Chicago późnym sobotnim rankiem.





Rzecznik biura lekarza sądowego hrabstwa Cook powiedział Law

Do zdarzenia doszło późną nocą 14 lipca, kiedy policja i ratownicy medyczni z Park Forest zostali wysłani do domu przy Osage Street w związku z telefonem pod numer 911 w sprawie „niereagującej” 5-letniej dziewczynki.

„Biłem moją małą wnuczkę, ale teraz jej to nie przeszkadza” – Elwoods rzekomo chętnie przyznał się dyspozytorowi numeru 911, jak oświadczyła w poniedziałek prokurator w sądzie, według lokalnych władz. WMAQ stowarzyszony z NBC .

Według zredagowanego Departamentu Policji w Park Forest, przyjęć nadal napływało raport z incydentu uzyskane przez Ustawę

„Elwoods oświadczyła, że ​​[Jada] wypróżniła się na siebie, w związku z czym zaczął ją „bić” – czytamy w raporcie, cytując opinię jednego z funkcjonariuszy.

„Elwoods i jego żona Lisa C. Jones… byli jedynymi osobami w domu, kiedy [Jada] został ranny” – czytamy w innym rozdziale raportu – cytując perspektywę drugiego funkcjonariusza. „Ponadto Elwoods przyznał się do „pobicia” [Moore’a]”.

W pewnym momencie na tylnym siedzeniu policyjnego radiowozu zapytany o informacje dotyczące osoby przebywającej w areszcie, Elwoods rzekomo „wygłosił spontaniczną tyradę” – twierdzi policja. Dziadek dziewczynki rzekomo powiedział: „Byłem trochę zbyt szorstki w stosunku do wnuka”.

We własnych wywiadach z policją Jones rzekomo podała dodatkowe szczegóły dotyczące śmierci swojej wnuczki.

„Jones stwierdziła, że ​​[Jada] w przeszłości „srała” na siebie” – czytamy w raporcie. „Ostatnim razem, gdy [Jada] wypróżniła się na siebie, Elwoods powiedział jej, że zamierza ją ukarać, chłostając ją pasem”.

Z raportu wynika, że ​​według babci dziewczynki właśnie to zrobił jej dziadek.

Około 20:30 „Jones i Elwoods odkryli, że Moore ponownie wypróżniła się” – czytamy w raporcie. Następnie dziadkowie zapytali ją, dlaczego to zrobiła, ale rzekomo nie byli zbytnio zainteresowani usprawiedliwieniem dziewczynki w sprawie wypadku w łazience.

Według raportu: „Elwoods przypomniał [Jadzie], co by zrobił, gdyby ona znowu się wypróżniła. Następnie Elwoods chwycił za pas i kazał Jadzie się pochylić. Następnie Elwoods uderzył [Jada] w pośladki od 10 do 12 razy”.

Jones rzekomo powiedział policji przy każdym uderzeniu paska, że ​​dziewczyna upadała na podłogę. Kiedy Jada po raz ostatni została uderzona pasem, upadła na podłogę w pokoju rodzinnym i nie wstała.

W poniedziałek w sądzie prokuratorzy podobno zauważyli, że zarówno Jones, jak i Elwoods przyznali się do regularnego bicia swojej wnuczki – przy wymierzaniu kary używali paska, rąk, a nawet buta.

przygody z celem Jared

Jones „przyznała, że ​​obydwaj oskarżeni bili [Jadę] już miesiąc po tym, jak [ona] zamieszkała z nimi” – powiedział prokurator podczas rozprawy, według WMAQ.

Ale Jada była przede wszystkim z dziadkami tylko dlatego, że miało to być lepsze od tego, co mogła zapewnić jej matka. Prokuratorzy stwierdzili, że matka dziewczynki potrzebowała trochę czasu, aby poważnie poszukać pracy, po tym jak „przeżyła trudne chwile”.

Jak wynika z raportu policji, matka dziewczynki mieszka w „domu pułapek” w Atlancie – opierając się na zeznaniach kobiety, która przedstawiła się organom ścigania jako ciotka zmarłej dziewczynki.

Jak podaje raport, w marcu Elwoods odwiedziła Jadę i jej matkę „i zobaczyła warunki”, w jakich żyły. „Elwoods zdecydował się zabrać [Jadę] z powrotem do Park Forest w nadziei na lepsze życie rodzinne”.

Z protokołu zdarzenia wynika, że ​​lekarz ze szpitala dziecięcego opowiedział los dziewczynki: od czasu, gdy była pod nadzorem lekarza, jej serce zatrzymało się trzykrotnie. Zmarła chwilę później.

Zapisz się do Prawa