
Nichole A. Maks (Biuro szeryfa hrabstwa Volusia)
35-letnia kobieta na Florydzie została aresztowana ponad miesiąc po tym, jak rzekomo zabiła swoją 79-letnią współlokatorkę, pobiła i dźgnięcie go na śmierć we wspólnym domu, po czym podpalił dom i uciekł z miejsca zdarzenia.
Nichole A. Maks została zatrzymana w sobotę wieczorem i usłyszała zarzuty popełnienia jednego morderstwa pierwszego stopnia, jednego przypadku fałszowania dowodów i jednego stawiania oporu przy aresztowaniu z użyciem przemocy w związku z zabójstwem Michaela Cerasoli, akta sądowe sprawdzone przez Law
Zgodnie z oświadczeniem dotyczącym prawdopodobnej przyczyny, władze Daytona Beach odpowiedziały na telefon alarmowy około godziny 1:46 w nocy 1 lipca 2023 r. w związku z pożarem domu pod adresem 600 Clark Street. Na miejscu strażacy znaleźli mężczyznę leżącego na podłodze w sypialni na drugim piętrze domu. Ofiara prawdopodobnie doznała urazu głowy tępym narzędziem i licznych ran kłutych.
Policja przybyła na miejsce zdarzenia i znalazła przy ciele ofiary zakrwawiony nóż oraz dwa telefony komórkowe. Na ścianach znajdowały się także rozpryski krwi. Policja podaje, że jeden z telefonów należał do Maksa, którego nie było na miejscu, gdy na miejsce dotarli strażacy. Policja opublikowała zawiadomienie, w którym poinformowała, że Maks jest osobą zainteresowaną śledztwem.
Około godziny 3:30 detektyw zauważył bez butów Maksa w restauracji w Holly Hill. Kiedy nawiązał kontakt, rzekomo „upuściła nóż i młotek” w jego obecności. Detektyw zauważył, że Mak miała krew na nodze i podartej koszuli.
Zapytany, gdzie mieszka, Maks rzekomo przez chwilę udawał, że od czterech lat mieszka na ulicy. Następnie pokazano jej zdjęcie Cerasoli i „zaprzeczyła, aby znała ofiarę”.
Naciskana, czy go zna, rzekomo przyznała, że rzeczywiście z nim mieszkała przez jakiś czas, ale twierdziła, że widziała go tylko „kilka razy” i zaprzeczyła, że widziała go w dniu, w którym został zamordowany. Następnie ponownie zmieniła swoją wersję, twierdząc, że nie jest bezdomna i obecnie mieszka w mieszkaniu z ofiarą, a była tam wcześniej tego samego dnia.
Powiązany zakres:-
„Za pomocą drewnianego kija”: para bije dzieci „przedmiotami gospodarstwa domowego”, w tym karniszem i przedłużaczem – twierdzą władze
-
„Była przynętą”: kobieta z Florydy „ubrana w bieliznę” zwabiła ofiarę do zasadzki z toporem w mieszkaniu chłopaka
-
Kobieta podpaliła łóżeczka dziecięce Walmartu paliwem kempingowym, gdy w sylwestra sklep był „pełen” klientów, powodując straty w wysokości 5 milionów dolarów – twierdzą władze
W związku z jej niespójnymi zeznaniami na temat ofiary Maks trafił do aresztu.
W wywiadzie po Mirandzie Maks rzekomo twierdził, że nigdy nie była w pokoju ofiary, ale czasami szła na drugie piętro domu, aby „nakarmić jej pająki”.
Maks początkowo zaprzeczył, że miał przy sobie nóż i młotek, gdy został zauważony przez policję, po czym rzekomo przyznał się do posiadania tych przedmiotów. Zapytana o pożar policja stwierdziła, że Maks był „pobudliwy” i poprosił o adwokata.
Niedługo później policja poinformowała Maksa, że ma nakaz i pobierze próbkę jej DNA. Następnie Maks poprosił o Diet Mountain Dew, który został mu dostarczony.
„Maks zaczął zwlekać z piciem napoju, kiedy [detektyw] próbował wyrwać Maksowi puszkę napoju gazowanego” – czytamy w oświadczeniu. Maks zaczął się opierać i zaczął polewać jej ciało i włosy puszką napoju gazowanego oraz odsuwać się od funkcjonariuszy, próbując w ten sposób ingerować w ewentualne dowody na ciele Maksa. Następnie Maks zaczął ciągnąć i kopać funkcjonariuszy, próbując zabezpieczyć Maksa w pojeździe. W wyniku działań Maksa postawiono jej zarzuty fałszowania dowodów i stosowania przemocy podczas aresztowania.
Policjanci ustalili, że DNA z krwi znajdującej się na nożu znalezionym obok ofiary odpowiada próbce pobranej od Maksa.
Jest przetrzymywana bez kaucji. Ma stawić się w sądzie w związku z postawieniem w stan oskarżenia 5 września.
Zapisz się do Prawa