
Dollar Tree staje przed sądem w związku z rzekomym wytryskiem mężczyzny na kobietę, gdy ta robiła zakupy w sklepie 5 grudnia 2023 r. w Houston w Teksasie. (Mapy Google)
Kobieta złożyła pozew przeciwko Dollar Tree Inc. po tym, jak stwierdziła, że mężczyzna potajemnie wytryskał na jej plecy, gdy w grudniu robiła zakupy w sklepie w Teksasie.
Według agencji prasowej do rzekomego zdarzenia doszło około godziny 10:30 5 grudnia w sklepie pod adresem 1430 W. Gray St. w Houston. pozew złożony w poniedziałek w Sądzie Rejonowym hrabstwa Harris . Kobieta, zidentyfikowana w pozwie na podstawie inicjałów M.R., aby chronić swoją tożsamość, powiedziała, że przeglądała przedmioty w jednym przejściu, podczas gdy jej przyjaciółka była w drugim. Powiedziała, że nagle podszedł do niej mężczyzna i „zaczął mówić do niej rzeczy o charakterze jednoznacznie seksualnym”.
Brooke Carol WilbergerPowiązany zakres:
-
„Śledził ją”: mężczyzna prześladował swoją byłą dziewczynę do nowego stanu, zastrzelił jej nowego chłopaka, a następnie ją porwał – twierdzi policja
-
„To tajemnica polityczna”: szpital pozwolił ginekologowi wykonywać „niepotrzebne” cesarskie cięcie, histerektomię i inne operacje u ponad 500 kobiet, aby zwiększyć przychody – twierdzi garnitur
-
Matka zmuszona do odkopania szczątków zmarłego syna po tym, jak dom pogrzebowy zarezerwował miejsce na grób podwójnie – sędzia twierdzi, że zamiast tego spisek dostają potomkowie zamożnej rodziny
Powódka w pośpiechu oddaliła się i udała się do koleżanki, aby powiedzieć, że muszą już wyjść. Kiedy płacili za przedmioty, widziała, jak mężczyzna odjeżdżał na rowerze.
„Kiedy powódka wsiadała do samochodu, jej przyjaciółka zauważyła coś mokrego i lepkiego na plecach bluzy powoda” – stwierdzono w pozwie. „Powódka zdała sobie sprawę, że sprawca wytrysnął na nią, wypowiadając pod jej adresem wulgarne uwagi w sklepie”.
Z pozwu wynika, że kobieta i jej przyjaciółka pomogły jej wytrzeć ręczniki, które kupiły w środku. Następnie, jak wynika z pozwu, wróciła do domu, aby wziąć prysznic i przebrać się, aby „pozbyć się myśli o brudnym, niepokojącym spotkaniu”. Później zadzwoniła do siostry, a policjant poradził jej, aby zgłosiła całe zdarzenie. Pokrzywdzony wrócił do sklepu, aby porozmawiać z pracownikami.
Betty Jean Solomon
Kiedy wyjaśniła, co się stało, ekspedientka rzekomo krzyknęła na jej menadżerkę: „Mamy kolejnego”. Według doniesień był to trzeci napad na firmę w ciągu czterech dni. Powódka zadzwoniła na policję, a ona dała funkcjonariuszom ręczniki, których używała do sprzątania, mając nadzieję, że uda im się znaleźć sprawcę na podstawie jego DNA, zgodnie z pozwem. Ochroniarz w sklepie również spisał jej relację z wydarzeń i zawiózł ją na wózku golfowym, aby sprawdzić, czy widzi podejrzanego wśród stojących w pobliżu bezdomnych mężczyzn. Jednak według pozwu nie widziała mężczyzny. Pracownicy Dollar Tree również rzekomo powiedzieli jej, że choć w sklepie były kamery, nie zarejestrowały zdarzenia.
„W wyniku napaści na tle seksualnym, do której przyczyniło się zaniedbanie oskarżonych, powód doznał poważnych udręk psychicznych, niepokoju emocjonalnego i traumy emocjonalnej” – stwierdzono w pozwie. „Jej objawy obejmują między innymi koszmary senne, znaczny niepokój, strach i nieufność wobec innych, zwłaszcza mężczyzn”.
Jej prawnicy twierdzą, że firma nie zapewniła odpowiedniego poziomu personelu, nie wdrożyła środków bezpieczeństwa, nie zgłosiła policji przedmiotowego zdarzenia i innych napaści oraz nie ostrzegła klientów o serii przestępstw na tle seksualnym.
„To szokujące i nikczemne” – twierdzi jej prawniczka Anna Greenberg z Blizzarda powiedział oświadczenie . „Jak zupełnie obcy człowiek mógł zgwałcić moją klientkę w środku poranka w dni powszednie? Już samo to świadczy o tym, że Dollar Tree nie zapewnia bezpiecznego środowiska osobom dokonującym tam zakupów.
Powodowie załączyli także do pozwu najnowsze doniesienia prasowe o tym, że sklepy dolarowe często przyciągają przestępstwa, takie jak kradzieże i napady. W rzeczywistości, – podało CNN w zeszłym roku Dollar Tree stwierdziło, że kradzieże w sklepach stały się takim problemem, że niektóre przedmioty trzeba było zamykać na klucz lub po prostu zaprzestać ich sprzedaży, ponieważ były tak często kradzione.
W pozwie żąda się ponad 250 000 dolarów.
gdzie jest teraz Andrea Yates
Rzecznik Dollar Tree z siedzibą w Wirginii powiedział, że wie o pozwie, ale nie może komentować toczącego się postępowania sądowego.
„Proszę mieć świadomość, że podchodzimy do tej sytuacji bardzo poważnie i dokładamy wszelkich starań, aby zapewnić naszym klientom bezpieczne środowisko zakupów” – powiedział rzecznik.