Naruszenie stolicy

Nauczyciel gry na fortepianie w Utah, który 6 stycznia „wiwatował i oklaskiwał, gdy uczestnicy zamieszek przedarli się”, został surowiej skazany niż były zięć policjanta

Janet Buhler jest widziana w Kapitolu Stanów Zjednoczonych, 6 stycznia 2021 r.

Janet Buhler jest widziana na Kapitolu Stanów Zjednoczonych 6 stycznia 2021 r. (zdjęcia pochodzą z akt sądowych FBI).

Nauczyciel gry na fortepianie z Utah, który brał udział w ataku na Kapitol w USA 6 stycznia 2021 r., został w środę po południu skazany na 30 dni za kratkami.

Żaneta Buhler 56-letni przyznał się w styczniu do jednego udziału w paradzie, demonstracji lub pikiecie w budynku Kapitolu. Zarzut ten stanowi wykroczenie, za które grozi kara do sześciu miesięcy więzienia. W wyniku jej prośby rząd zgodził się na wycofanie czterech dodatkowych zarzutów związanych z jej udziałem w pro- Donalda Trumpa zamieszki.





Podczas rozprawy w sprawie wyroku, zastępca prokuratora USA Hawa Mirell starał się obsadzić oskarżonego w roli kluczowego uczestnika ataku, co tymczasowo zmusiło Kongres do zaprzestania certyfikowania prezydenta Joe Bidena zwycięstwo wyborcze w 2020 r.

Prokurator opisał ryczące alarmy, szyby po szybach z rozbitych okien i drzwi oraz kakofonię gwałtownych krzyków i gróźb wewnątrz krajowej siedziby rządu ustawodawczego.

„1776!” – krzyknął chór tłumu – powiedziała Mirell, gdy uczestnicy zamieszek próbowali ruszyć dalej. „Nasz dom! Naciskać!'

Prokurator zauważył następnie, że niektórzy z tych krzyków mieli wyraźnie brutalny charakter i skierowali swój gniew w stronę funkcjonariuszy policji próbujących tego dnia utrzymać linię i odeprzeć tłum popierający Trumpa.

Twoje życie nie jest tego warte! – powiedzieli funkcjonariuszom. — Umrzesz.

Mirell przyznała, że ​​nie może z całą pewnością stwierdzić, czy Buhler słyszał jakiekolwiek bezpośrednie groźby skierowane pod adresem organów ścigania, ale ogólny „atmosfera” miejsca zdarzenia, które miało miejsce tego dnia, byłby oczywisty.

A oskarżony, zdaniem prokuratora, „zrobił jeszcze jeden krok”, zakłócając prace rządu i „naruszając nasze normy”, wchodząc do sali Senatu USA, mimo że większość uczestników zamieszek w budynku przebywała głównie w miejscach publicznych.

Mirell dodała, że ​​„z każdym krokiem, jaki stawiała” w korytarzach obok zamkniętych drzwi i biur, Buhler „powinna” wiedzieć lub „była” wiedzieć, że nie wolno jej tam przebywać.

Obrońca Bretta Tolmana większość czasu spędził na wygłaszaniu żarliwych wyjaśnień na temat tego, jaką osobą jest jego klient – ​​w porównaniu z większością oskarżonych, których reprezentował w przeszłości.

„Janet Buhler jest zupełnie inna” – stwierdził obrońca, podając ją jako wyjątkowy przykład w swojej 25-letniej pracy w obronie.

„Przez znaczną liczbę miesięcy i lat pracowała nad tym, aby ulepszać otaczających ją ludzi” – kontynuowała Tolman, mówiąc, że Buhler wykorzystała swoją „wiedzę w zakresie szycia”, aby pomóc bezdomnym, a „znajomość muzyki”, aby pomóc dzieciom w wyborze przyszłej elitarnej kariery pianisty.

Buhler udał się do kompleksu Kapitolu Stanów Zjednoczonych – a wcześniej popierający Trumpa wiec pod hasłem „Stop kradzieży” opierał się na fałszywych twierdzeniach o oszustwie wyborczym podczas wyborów prezydenckich w 2020 r. ze swoim pasierbem , były detektyw policji w Salt Lake City Michaela Lee Hardina , 50. Przyznał się do tego samego wykroczenia związanego z paradą i pikietami co Buhler i ostatecznie został skazany grzywnę w wysokości 500 dolarów i 18 miesięcy w zawieszeniu .

„Proszę, aby kara była niższa niż dla pana Hardina, ponieważ Janet na to bardziej zasługuje” – powiedział Tolman.

Obrońca przytoczył plakat umieszczony w głównej siedzibie Departamentu Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych, który, jego zdaniem, omawia „konsekwentne stosowanie prawa” jako cechę charakterystyczną samej sprawiedliwości.

Sędzia okręgowy USA Colleen Kollar-Kotelly odrzuciła sugestię, że była związana wyrokiem wydanym przez innego sędziego Hardinowi.

Podczas rozmowy na temat tego, co określiła jako „równość”, sędzia stwierdziła, że ​​przy ustalaniu 30-dniowego wyroku Buhlera odniosła się do wielu innych tego typu przypadków, w tym niektórych swoich własnych.

„To poważne przestępstwo” – stwierdziła Kollar-Kotelly, dodając, że oskarżony widział, jak uczestnicy zamieszek miażdżą funkcjonariuszy organów ścigania.

„Z pewnością było głośno, to nie była cicha demonstracja” – dodał sędzia.

„Buhler wiwatował i klaskał, gdy uczestnicy zamieszek przedarli się przez drzwi wschodniej rotundy” – powiedział sędzia, stwierdzając, że oskarżony nie był tylko biernym uczestnikiem ostatecznie śmiertelnej bijatyki. „To z pewnością zachęciłoby uczestników zamieszek i podburzyłoby ich”.

Kollar-Kotelly podsumowała różne sprzeczne punkty dotyczące oskarżonej, które wzięły pod uwagę przy ustalaniu jej wyroku.

„Spędziła w Kapitolu przez 28 minut” – stwierdził sędzia. – I weszła tam wkrótce po złamaniu.

Kollar-Kotelly zauważyła, że ​​Buhler rzeczywiście robiła zdjęcia wewnątrz Kapitolu, a następnie je usunęła, ponieważ „nie były to jej pochlebne zdjęcia, ale i tak zniszczyła dowody”.

„Poddała się” – zauważył sędzia. – Rzeczywiście przyznała się do winy.

Sąd stwierdził jednak, że podczas rozprawy w sprawie zarzutów doszło do dwuznaczności, które niemal doprowadziły do ​​odrzucenia zarzutu.

Jako Prawo

Kollar-Kotelly stwierdziła jednak, że przed dzisiejszym przemówieniem Buhlera dla sądu nie było jasne, czy oskarżona rozumiała wpływ, jaki jej działania na Kapitolu wywarły na cały kraj.

„Po jej dzisiejszym oświadczeniu jestem większym optymistą, że w pewnym stopniu rozumie, co to znaczy” – stwierdziła sędzia.

Oświadczenie Buhlera było długie i skruszone.

hale-bopp

„Chciałabym powiedzieć, że naprawdę mi przykro, że jesteście tu dzisiaj wszyscy” – zaczęła, zwracając się do sądu. „Nie tylko żałuję, że 6 stycznia udałem się do Kapitolu, ale w ogóle nie powinienem był jechać na tę wycieczkę do Waszyngtonu… Powinienem był podejmować własne decyzje i ufać własnym instynktom, ale zamiast tego szedłem z hordą”.

„Moje intencje nigdy nie były złośliwe ani destrukcyjne” – kontynuowała. „Gdybym mógł zrobić to jeszcze raz, nalegałbym, aby zrobić to, co zaplanowałem tego dnia, co nie wiązało się z pójściem do Kapitolu”.

Buhler dodała dalej, że wejście do Kapitolu było „jedną z najgorszych” decyzji, jakie kiedykolwiek podjęła i że szczególnie zdenerwowała ona jej rodzinę i przyjaciół, a wśród nich przede wszystkim jej męża i dzieci.

„Ze wstydem muszę przyznać, że był to decydujący moment w moim życiu i nie chcę, żeby za to mnie definiowano” – dodała. „Mam takie poczucie wyrzutów sumienia, winy i rozczarowania. Gdybym mógł, cofnąłbym ten dzień. Czuję wstyd, wyrzuty sumienia, poczucie winy i rozczarowanie.

Buhler upierała się, że nie pragnie „litości”, ale stwierdziła, że ​​„zasługuje na karę za [swoją] zbrodnię”.

„To było czyste piekło” – podsumowała.

Sędzia określiła Buhler, w oparciu o bezsporne fakty i zeznania, jako swego rodzaju filar swojej społeczności. Oskarżona, stwierdziła, jest kobietą, która „prowadziła życie naznaczone łaską i dobrocią”.

„Bez wątpienia jesteś inteligentny” – stwierdził Kollar-Kotelly, zwracając się bezpośrednio do oskarżonego. Jesteś kreatywny. Odniosłeś sukces.

Sędzia stwierdziła, że ​​chciała, aby jej wyrok stanowił sygnał przypominający Buhlerowi, że nie żyła w autorytarnej dyktaturze.

„Żyjecie w kraju, w którym panuje niezrównana swoboda chroniona przez praworządność” – dodała Kollar-Kotelly.

Oprócz 30 dni więzienia Buhler otrzymał 36 miesięcy w zawieszeniu i grzywnę w wysokości 10 dolarów. Musi także zapłacić zadośćuczynienie w wysokości 500 dolarów, które według jej prawnika może zapłacić natychmiast.

Kollar-Kotelly, a Billa Clintona mianowana, zgodziła się na wyznaczenie dogodnego dla oskarżonej terminu przekazania, aby mogła pomóc swojemu dorosłemu synowi, który jest narkomanem, w uporządkowaniu niektórych jego spraw. Buhler ma się poddać i rozpocząć odbywanie kary „nie wcześniej niż 8 sierpnia” – oznajmił sędzia.

[zdjęcie za pośrednictwem FBI]