
Sędzia Arthur Engoron przewodniczy procesowi byłego prezydenta Donalda Trumpa w sprawie oszustwa cywilnego w biznesie przed Sądem Najwyższym Nowego Jorku, środa, 25 października 2023 r., w Nowym Jorku. (Spencer Platt/Pool Photo za pośrednictwem AP), (po prawej) prawnik Andrew Leitman Bailey w wywiadzie dla NBC w Nowym Jorku (WNBC/zrzut ekranu, jak wskazano w dokumentach sądowych)
Prawnicy Donalda Trumpa wznawiają wysiłki, aby zmusić sędziego prowadzącego proces w sprawie oszustw cywilnych do wycofania się ze sprawy, tym razem twierdząc, że twierdzenia prawnika specjalizującego się w obrocie nieruchomościami dotyczące rozmowy na korytarzu na kilka tygodni przed wydaniem przez prawnika decyzji stanowią pozory niestosowności, które wymagają od niego ustąpienia.
Przy okazji popierający wniosek o odrzucenie złożony w czwartek przez Alinę Habbę, Clifforda Roberta i Christophera Kise’a stwierdzili, że wydaje się, że sędzia Sądu Najwyższego Nowego Jorku Arthur Engoron „mógł dopuścić się działań zasadniczo niezgodnych z obowiązkami związanymi z zakładaniem czarnej szaty i zasiadaniem w wyroku” – w szczególności „zakazując komunikacji dotyczącej istoty tej sprawy[.]”.
Obawiając się „nieodwracalnej szkody dla praworządności” zespół Trumpa stwierdził, że „powaga” sytuacji przynajmniej stworzyła „pozory niestosowności”, które „uzasadniają odmowę”.
Powiązany zakres:-
„Udawanie, że to nie istnieje”: Abrego Garcia forsuje wniosek o sankcje po tym, jak administrator Trumpa stwierdził, że komentarze Fox News były „konieczne, aby chronić” rząd
-
„Bezwstydna administracja”: pracownicy federalni oskarżają rząd o próbę wyparcia osób transpłciowych z rynku pracy poprzez nową zmianę ubezpieczenia
-
„Muszą zostać pociągnięci do odpowiedzialności”: sędzia federalny twierdzi, że istnieją „istotne dowody” Kristi Noem promowała „rasistowską” teorię mającą na celu pozbawienie imigrantów statusu chronionego
„Integralność tego trybunału oraz prawo prezydenta Trumpa do sprawiedliwego i bezstronnego procesu zostały nieuchronnie zagrożone” – czytamy w zgłoszeniu. „W tych okolicznościach odmowa jest obowiązkowa i niezbędna do zachowania praworządności”.
Na początku maja to zgłoszono że wobec sędziego toczyło się śledztwo prowadzone przez Komisję ds. Postępowania Sądowego stanu Nowy Jork w związku z rzekomą rozmową na korytarzu z Andrew Leitmanem Baileyem, prawnikiem zajmującym się nieruchomościami, jak twierdzą prawnicy Trumpa, powołując się na artykuł CNN , pozywał Trumpa co najmniej siedem razy.
Bailey przemówił z lokalnym oddziałem NBC, WNBC 16 lutego, w dniu, w którym Engoron po rozprawie sądowej ukarał byłego prezydenta karą w wysokości 454 milionów dolarów za oszustwo cywilne. Trump, jego najstarsi synowie i Organizacja Trumpa zostali uznani za odpowiedzialnych za oszustwo jeszcze przed rozpoczęciem procesu.
Bailey powiedział podczas przesłuchania, że rozmawiał z sędzią na około trzy tygodnie przed wydaniem decyzji.
„Właściwie miałem okazję z nim rozmawiać trzy tygodnie temu” – powiedział Bailey. „Widziałem go w kącie [w budynku sądu] i powiedziałem mojemu klientowi: «Muszę iść». Podszedłem i zaczęliśmy rozmawiać… Chciałem, żeby wiedział, co myślę i dlaczego… Naprawdę chcę, żeby dobrze to ujął.
– Miał mnóstwo pytań, wiesz, odnośnie pewnych spraw. Sprawdziliśmy to” – stwierdził Bailey, choć później powiedział Nie wspomniano o nazwisku Trumpa.
Rzecznik Biura Administracji Sądowej stanu Nowy Jork, Al Baker, według doniesień odpowiedział na twierdzenia Baileya, twierdząc, że „nie odbyła się żadna rozmowa ex parte na ten temat pomiędzy sędzią Engoronem a panem Baileyem ani jakąkolwiek inną osobą”.
„Decyzja sędziego Engorona wydana 16 lutego była jego wyłączną decyzją, została głęboko przemyślana i ta osoba nie miała na nią żadnego wpływu” – według doniesień Baker.
Zapisz się do PrawaW tamtym czasie Trump Christopher Kise zareagował na raport, stwierdzając, że oświadczenie Bakera nie rozwiązało problemu.
„Kodeks nie przewiduje wyjątku dla sytuacji: „cóż, to była krótka rozmowa” lub „no cóż, nie miało to na mnie większego wpływu” lub „cóż, nie było to coś, co ja, sędzia, uznałem za istotne” – Kise podobno powiedziała WNBC. 'NIE. Kod jest bardzo jasny.
Teraz, kilka miesięcy po wywiadzie z Baileyem, zespół Trumpa zagłębia się w tę kwestię w ramach próby wymuszenia odmowy Engorona i pisze, że „nie ma innego sposobu na rozwianie cienia, który obecnie wisi nad bezstronnością, uczciwością i zdolnością przestrzegania Kodeksu” Trybunału. W tym celu robią to także prawnicy Trumpa wezwanie do sądu Bailey'a.
„Ten Trybunał jednocześnie zaprzeczył istnieniu jakichkolwiek ex parte komunikacji, pozornie potwierdzając, że taka rozmowa miała miejsce, stwierdzając, że nie miała ona wpływu na decyzję Trybunału. Pan Bailey dwukrotnie oświadczył publicznie, że: ex parte doszło do komunikacji, która obejmowała merytoryczne omówienie kwestii przedstawionych w sprawie” – kontynuowano w notatce Trumpa popierającej odmowę. „Co więcej, najwyraźniej Komisja prowadzi obecnie aktywne i ciągłe dochodzenie w tej sprawie”.
„W związku z tym istnieją istotne kwestie faktyczne dotyczące zarówno istnienia korespondencji, jak i jej potencjalnego wpływu na decyzję Trybunału” – podsumowano w zgłoszeniu. „Dlatego przeprowadzenie rozprawy dowodowej jest konieczne, aby zabezpieczyć konstytucyjnie gwarantowane prawo oskarżonych do sprawiedliwego i bezstronnego procesu oraz integralność wymiaru sprawiedliwości”.
Colin Kalmbacher przyczynił się do powstania tego raportu.