przestępczość

Mężczyzna postrzelił 14-letnią dziewczynę w tył głowy po tym, jak bawiła się w chowanego na jego posesji: Posłowie

Posłowie powiedzieli, że David V. Doyle postrzelił i zranił 14-letnią dziewczynkę. (Zdjęcie: Szeryf z parafii Calcasieu

Posłowie powiedzieli, że David V. Doyle postrzelił i zranił 14-letnią dziewczynkę. (Zdjęcie: Biuro szeryfa parafii Calcasieu)

W następstwie szeregu podobnych spraw nagłośnionych w całym kraju mężczyzna z Luizjany rzekomo postrzelił dziewczynę w tył głowy, gdy ta bawiła się w chowanego na jego posiadłości. Na szczęście w tym przypadku ofiara przeżyła z obrażeniami niezagrażającymi życiu.

Biuro szeryfa parafii Calcasieu powiedział funkcjonariusze zostali wysłani do domu we wspólnocie Starks w niedzielę wczesnym rankiem, gdzie znaleźli 14-letnią dziewczynkę z raną postrzałową w tył głowy. Według biura szeryfa, detektywi ustalili, że kilku nieletnich bawiło się w chowanego i ukrywało się na posesji sąsiada.





Właściciel nieruchomości, 58-letni David V. Doyle, rzekomo powiedział, że widział cienie przed swoim domem, „po czym wszedł do środka i odzyskał broń palną”. Powiedział detektywom, że wrócił na zewnątrz i zobaczył ludzi uciekających z jego posiadłości, „wtedy zaczął do nich strzelać i nieświadomie uderzył dziewczynę” – podało biuro szeryfa.

Jak poinformowały zastępcy funkcjonariuszy, dziewczynka została przewieziona do podmiejskiego szpitala z obrażeniami niezagrażającymi życiu. Jej rodzina powiedziała oddziałowi NBC KPLC że, jak twierdzi portal, „czuje się dobrze i wraca do zdrowia”. Stacja podała, że ​​do zdarzenia doszło na Jimmy Doyle Road, martwej ulicy, na której mieszka zaledwie trzech mieszkańców: Doyle, rodzina 14-latki i krewny jej rodziny.

58-latek został aresztowany pod zarzutem pobicia ze szczególnym okrucieństwem, nielegalnego wystrzału z broni palnej i czterech zarzutów napaści z użyciem siły. W niedzielę o 6:45 umieszczono go w ośrodku więziennym w Calcasieu i według danych dostępnych w internecie pozostaje zamknięty.

Powiązany zakres:
  • Ukochana nauczycielka zamordowana w domu przez intruza, który zaatakował ją, gdy rozmawiała przez telefon z dyspozytorami numeru 911 błagając o pomoc: Policjanci

  • „Czy znalazłaś jakąś krew?”: Kobieta dźgnęła chłopaka nożem w Nowy Rok, a następnie bez zapowiedzi wygłosiła obciążające uwagi na temat przemocy – twierdzi policja

  • „Właśnie wysłałam nasze dziecko do Boga”: matka śmiertelnie postrzeliła roczną córkę na oczach swojej 2-letniej siostry – twierdzi policja

Sprawa ta jest następstwem szeregu podobnych, dobrze nagłośnionych spraw, w których mieszkańcy rzekomo zastrzelili niewinnych młodych ludzi, którzy trafili na ich posesję.

W Missouri 84-letni Andrew D. Lester rzekomo postrzelił 16-letniego Ralpha Yarla w głowę i ramię, gdy nastolatek przez pomyłkę pojawił się w jego domu. Yarl zamierzał udać się do pobliskiego domu przyjaciela, aby odebrać swoich młodszych braci bliźniaków. Przeżył, choć bliscy mówią, że czeka go trudny proces rekonwalescencji.

W stanie Nowy Jork 65-letni Kevin D. Monahan rzekomo zastrzelił 20-letnią Kaylin A. Gillis, gdy była pasażerką samochodu, który zatrzymał się na jego podjeździe. Ona i trzy inne młode osoby szukały domu dla innego przyjaciela, ale się zgubiły, a na obszarach wiejskich nie było zbyt wielu usług komórkowych ani internetowych – podały władze.

W Karolinie Północnej 24-letni Robert Louis Singletary rzekomo postrzelił i zranił 6-letnią Kinsley White oraz jej ojca Williama White'a po tym, jak kilkoro małych dzieci grało w koszykówkę w sąsiedztwie i piłka potoczyła się na jego podwórko. Władze podały, że sam zgłosił się do organów ścigania na Florydzie.

Zapisz się do Prawa