zwariowany

Donald Trump spędza dzień pamięci na atakowaniu sędziego federalnego w procesie Trump U (ponownie)

Donald Trump na zrzucie ekranu ABCKandydat na prezydenta Partii Republikańskiej Donalda J. Trumpa w ten piękny wieczór z okazji Dnia Pamięci zamieścił na Twitterze swoją własną, współczesną wersję pogawędek przy kominku FDR. Na początku wyglądało na to, że udało nam się przyłapać Trumpa podczas jednego z jego lepszych wieczorów, kiedy był miły i zrelaksowany. A dlaczego miałby nim nie być? Zapowiada weekend świąteczny pełen złych wiadomości dla swojego prawdopodobnego przeciwnika w wyborach powszechnych, Hillary Clinton i jej cholerne e-maile.

W rzeczywistości pierwszy tweet Trumpa, choć w pewnym sensie przypadkowy, był skierowany bezpośrednio do Hillary:

Zamiast rzucić jeszcze kilka słów na swojego potencjalnego przeciwnika, Trump wydawał się być gotowy na odpoczynek po trzydniowym weekendzie i po prostu powiedział swoim 8,54 milionom obserwujących na Twitterze, że ma nadzieję, że miło spędzili wakacje:

Z panem Trumpem wszystko wydawało się w porządku. Jednak w ciągu około 90 minut od wysłania tego tweeta musiało się wydarzyć coś, co zdenerwowało Trumpa. O 16:45 Trump powrócił na twitterową ścieżkę wojenną, atakując sędziego w procesie sądowym Uniwersytetu Trumpa:

To nie pierwszy raz, kiedy Trump w trakcie tego procesu atakuje sędziego Curiela. W rzeczywistości sędzia Curiel prawdopodobnie „zapracował” na wściekłość Donalda na początku tego weekendu, kiedy odrzucił argumenty prawne Trumpa i nakazał otwarcie niektórych dokumentów w pozwie Trump U w związku z sprzeciwami prawników Trumpa.

Trumpa zachowanie wobec sędziego Curiela spotkało się z ostrą naganą od gościnnego eksperta w Spisek Wołochów „Washington Post”. fajny blog. David G. Post , były profesor prawa w Temple i Georgetown Law Schools, porównał „autorytarne” zachowanie Trumpa do „Berlusconiego”, „Cháveza”… i „Peróna”.