Kandydat na prezydenta Partii Republikańskiej Donalda J. Trumpa w ten piękny wieczór z okazji Dnia Pamięci zamieścił na Twitterze swoją własną, współczesną wersję pogawędek przy kominku FDR. Na początku wyglądało na to, że udało nam się przyłapać Trumpa podczas jednego z jego lepszych wieczorów, kiedy był miły i zrelaksowany. A dlaczego miałby nim nie być? Zapowiada weekend świąteczny pełen złych wiadomości dla swojego prawdopodobnego przeciwnika w wyborach powszechnych, Hillary Clinton i jej cholerne e-maile.
W rzeczywistości pierwszy tweet Trumpa, choć w pewnym sensie przypadkowy, był skierowany bezpośrednio do Hillary:
Miałbym miliony głosów więcej w prawyborach (niż Krzywa Hillary), gdybym miał tylko jednego przeciwnika, a nie szesnastu. Pobity rekord
— Donald J. Trump (@realDonaldTrump) 30 maja 2016 r
to Halloween oparte na prawdziwych wydarzeniach
Zamiast rzucić jeszcze kilka słów na swojego potencjalnego przeciwnika, Trump wydawał się być gotowy na odpoczynek po trzydniowym weekendzie i po prostu powiedział swoim 8,54 milionom obserwujących na Twitterze, że ma nadzieję, że miło spędzili wakacje:
Mam nadzieję, że wszyscy miło spędzili Dzień Pamięci!
— Donald J. Trump (@realDonaldTrump) 30 maja 2016 r
Z panem Trumpem wszystko wydawało się w porządku. Jednak w ciągu około 90 minut od wysłania tego tweeta musiało się wydarzyć coś, co zdenerwowało Trumpa. O 16:45 Trump powrócił na twitterową ścieżkę wojenną, atakując sędziego w procesie sądowym Uniwersytetu Trumpa:
Mam sędziego w sprawie cywilnej na Uniwersytecie Trumpa, Gonzalo Curiela (San Diego), co jest bardzo niesprawiedliwe. Wybór Obamy. Całkowicie stronniczy – nienawidzi Trumpa
— Donald J. Trump (@realDonaldTrump) 30 maja 2016 r
Powinienem z łatwością wygrać sprawę Uniwersytetu Trumpa w trybie podsumowania, ale mam sędziego, Gonzalo Curiela, który jest wobec mnie całkowicie stronniczy.
Kelli bordeaux— Donald J. Trump (@realDonaldTrump) 30 maja 2016 r
To nie pierwszy raz, kiedy Trump w trakcie tego procesu atakuje sędziego Curiela. W rzeczywistości sędzia Curiel prawdopodobnie „zapracował” na wściekłość Donalda na początku tego weekendu, kiedy odrzucił argumenty prawne Trumpa i nakazał otwarcie niektórych dokumentów w pozwie Trump U w związku z sprzeciwami prawników Trumpa.
Trumpa zachowanie wobec sędziego Curiela spotkało się z ostrą naganą od gościnnego eksperta w Spisek Wołochów „Washington Post”. fajny blog. David G. Post , były profesor prawa w Temple i Georgetown Law Schools, porównał „autorytarne” zachowanie Trumpa do „Berlusconiego”, „Cháveza”… i „Peróna”.