Nowojorska kobieta rzekomo oblała gorącą kawą i wykrzykiwała rasistowskie obelgi pod adresem mężczyzny i jego 18-miesięcznego syna bawiących się w parku na Brooklynie, co według policji było uchwyconym na wideo atakiem napędzanym nienawiścią.
Hadasa Bozakkaravani (48 l.) z Brooklynu została aresztowana i postawiona w stan oskarżenia we wtorek w 88. komisariacie miasta – poinformował w komunikacie prasowym nowojorski wydział policji.
Powiązany zakres:
-
Porwanie w Walmarcie udaremnione po tym, jak tata walczy z napastnikiem, który próbował wyrwać dziecko z wózka i prześladował je podczas zakupów: Policjanci
-
Kłótnia chłopaka z „toksyczną” dziewczyną w Taco Bell prawie kończy się śmiercią, gdy ta przejeżdża go od tyłu po wjechaniu na chodnik: Policja
-
Ukochana nauczycielka zamordowana w domu przez intruza, który zaatakował ją, gdy rozmawiała przez telefon z dyspozytorami numeru 911 błagając o pomoc: Policjanci
Policja podała, że Bozakkaravani został oskarżony o przestępstwa z nienawiści, napaść, napaść na osobę poniżej 11 roku życia, lekkomyślne narażanie na niebezpieczeństwo, kwalifikowane nękanie i groźby. Nie przyznała się do winy i została zwolniona za własnym uznaniem, Wiadomości NBC zgłoszone.
Do rzekomego ataku doszło 7 listopada. 40-letni mężczyzna był w Edmonds Playground, kiedy kobieta ubrana w czarno-białą czapkę z daszkiem, czarne okulary przeciwsłoneczne, szary szalik, czarną kurtkę zapinaną na zamek, czarną torebkę na pasku, czarne spodnie dresowe i białe tenisówki wygłosiła antyislamskie oświadczenia – podały władze.

Hadasa Bozakkaravani rzekomo oblał gorącą kawą mężczyznę i jego małe dziecko bawiące się w parku. (Zdjęcia z Departamentu Policji Nowego Jorku)
Ashish Prashar nie odniósł obrażeń fizycznych. Zamieścił A wideo ataku ukazującego bezsensowną przemoc.
„Ty i twój syn, odejdźcie” – można usłyszeć na nagraniu. Rzekomo nazwała jego i jego syna „psami terrorystycznymi” i powiedziała, że należy do Hamasu, grupy terrorystycznej.
„Powiedziała, że nie pasujemy do tego miejsca i że powinniśmy opuścić park” – napisała Prashar w poście na Instagramie. „Dalej powiedziała: «Wasi ludzie palą dzieci i mam nadzieję, że wasze dziecko pali się w piekarniku»”.
Zapisz się do PrawaRzekomo rzuciła w niego i jego malucha telefon i gorącą kawę. Powiedział, że położył syna za nogami, aby zapobiec trafieniu pociskami.
„To była zbrodnia z nienawiści” – stwierdził. „Oczywiście jesteśmy bardzo wstrząśnięci tym, co się stało, ale nic nam nie jest”.