
W piątek prokuratorzy w hrabstwie Oakland w stanie Michigan postawili zarzuty rodzicom oskarżonego o strzelaninę w szkole Ethana Crumbleya . Według akt sądowych uzyskanych przez Law Jamesa Roberta Crumbleya I Jennifer Lynn Crumbley zostali oskarżeni o cztery zarzuty nieumyślnego spowodowania śmierci przed 52. Sądem Rejonowym stanu Michigan, Wydział 3.
Rebecca Zahau
Na towarzyszącej temu konferencji prasowej mającej na celu publiczne ogłoszenie zarzutów, prokurator hrabstwa Oakland Karen D. McDonalda powiedział James Crumbley kupił broń – 9 mm Sig Sauer – w Acme Shooting Goods w Oksfordzie w stanie Michigan 26 listopada. Pracownicy sklepu powiedzieli śledczym, że Ethan był obecny przy zakupie. Zarzuca się, że tego samego dnia Ethan sfotografował broń i udostępnił zdjęcie w mediach społecznościowych. Ethan nazwał tę broń swoją „nową pięknością” – powiedział McDonald.
„Dzień mamy i syna testuje swój nowy prezent świąteczny” – napisała Jennifer Crumbley 27 listopada, powiedział McDonald.
„To była jego broń” – ostatecznie zarzucił prokurator, odnosząc się do Ethana.
Zaledwie kilka dni później, 30 listopada, Ethan zostaje oskarżony o zastrzelenie czterech uczniów w swojej szkole: Hana St. Juliana , 14, Tate Myre , 16, Madisyn Baldwin , 17 i Justina Shillinga , 17.
„Chociaż to strzelec wszedł do szkoły średniej i pociągnął za spust, do wydarzeń z 30 listopada przyczyniły się także inne osoby i moim zamiarem jest pociągnięcie ich również do odpowiedzialności” – powiedział McDonald. „Posiadanie broni jest prawem, a z tym prawem wiąże się wielka odpowiedzialność”.
Na nagraniach z monitoringu widać, że Ethan Crumbley wszedł do łazienki z plecakiem – powiedział zastępca prokuratora hrabstwa Oakland. Marek Keast powiedział podczas wcześniejszej rozprawy sądowej Ethana.
„W tym momencie metodycznie i celowo szedł korytarzem, celując z broni palnej w uczniów i strzelając” – powiedział Keast. „Tuż przed łazienką zaczął strzelać, sędzio. Kiedy dzieci zaczęły uciekać przed oskarżonym, on szedł dalej korytarzem, ponownie w zamierzonym i metodycznym tempie, wskazując i celując wewnątrz sal lekcyjnych oraz w uczniów, którzy nie mieli możliwości ucieczki. Trwało to przez cztery lub około pięć minut. Oskarżony poszedł do innej łazienki. Gdy funkcjonariusze przybyli na miejsce, odłożył broń i poddał się.
Prokuratorzy zarzucają, że rodzice Ethana Crumbleya umożliwili mu dostęp do nowo zakupionej broni i przymknęli oko na kilka znaków ostrzegawczych.
W poniedziałek nauczyciel poinformował, że Ethan szukał amunicji w swoim telefonie. McDonald powiedział, że gliniarze kontaktowali się z rodzicami Crumbleyów telefonicznie i e-mailem w sprawie zdarzenia, ale nie otrzymali odpowiedzi.
'KUPA ŚMIECHU. Nie jestem na ciebie zła” – Jennifer Crumbley rzekomo wysłała SMS-a do syna w odpowiedzi na ten incydent. „Musisz się nauczyć, jak nie dać się złapać”.
Jednak następnego dnia nauczycielka znalazła na biurku Ethana niepokojące listy.
„Myśli nie ustają” – można przeczytać w jednym z oświadczeń, które zawierało rysunek pistoletu wskazującego słowa na stronie. „Pomóż mi” – dodał.
Nauczycielka zrobiła zdjęcie zdjęć swoim telefonem komórkowym – powiedział McDonald.
Inne zdjęcie przedstawiało kulę i zawierało słowa „wszędzie krew” – dodał prokurator.
Listy zawierały ponadto inny niepokojący obraz osoby, „która wygląda na dwukrotnie postrzeloną i krwawiącą” – kontynuował McDonald. „Poniżej tej figury znajduje się rysunek śmiejącego się emoji”.
„Moje życie jest bezużyteczne” – rzekomo napisał Ethan. „Świat jest martwy”.
McDonald powiedział, że rodzice zostali wezwani do szkoły, a Ethan został zabrany z zajęć. Ethan wymazał rysunki i zabrał plecak na spotkanie z władzami szkoły i rodzicami.
McDonald powiedział, że urzędnicy próbowali pokazać zdjęcia rodzicom Ethana; powiedzieli także rodzicom, że mają „obowiązek” skierowania Ethana do poradni w ciągu 48 godzin.
„Zarówno James, jak i Jennifer Crumbley nie zapytali syna, czy ma przy sobie broń ani gdzie się ona znajdowała, ani nie sprawdzili, czy w jego plecaku znajduje się broń, którą miał przy sobie” – kontynuowali prokuratorzy.
Rodzice sprzeciwiali się temu pomysłowi. . . że ich syn opuścił wówczas szkołę” – kontynuował McDonald. Zamiast tego rodzice wyszli bez syna, a Ethan „wrócił do klasy”.
Jennifer Crumbley rzekomo wysłała SMS-a do syna o 13:22. po strzelaninie: „Ethan, nie rób tego”.
Kiedy James Crumbley usłyszał, że w szkole przebywa aktywny strzelec, rzekomo pojechał prosto do domu, aby sprawdzić, czy nie zginęła broń – powiedział prokurator. James rzekomo zadzwonił pod numer 911 o 13:37. zgłosić, że broń rzeczywiście zaginęła, a strzelcem mógł być jego syn.
McDonald powiedział, że pistolet był przechowywany otwarty w szufladzie w domu Crumbleyów.
Siraha Joughina
Reporterzy zebrani na konferencji prasowej zapytali, czy władze szkoły dopuściły się jakichkolwiek „błędów” w prowadzeniu sprawy.
„Każda osoba, która miała możliwość powstrzymania tej tragedii, powinna była to zrobić” – odpowiedział McDonald. Pytanie brzmi: co wiedzieli i kiedy się o tym dowiedzieli?
„Dochodzenie jest w toku” – powiedział później McDonald kilka razy, gdy zapytano go bezpośrednio, czy władze szkolne zostaną postawione zarzuty – w tym prawdopodobnie za zaniedbanie karne. Prokurator stwierdziła jednak, że ogólnie zgadza się z tym, że Ethan Crumbley nie powinien był być odsyłany do klasy po spotkaniu władz szkoły z jego rodzicami.
Później reporter zauważył, że w stronę szkoły było „dużo gniewu”, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że tamtejsi urzędnicy milczeli w tej sprawie – przynajmniej według reportera, który odczytał lokalną scenę. Poproszony o ustosunkowanie się do rzekomego milczenia szkoły, McDonald powiedział: „Ja też byłbym zły, i jestem, ale to nie znaczy, że można mówić o odpowiedzialności karnej”.
McDonald powiedziała później, że niekoniecznie wierzy, że każda strzelanina w szkole uzasadnia oskarżenie rodzica, ale stwierdziła, że według niej fakty w tej sprawie w przeważającej mierze wskazują na postępowanie przestępcze.
„Fakty w tej sprawie są tak skandaliczne” – kontynuował prokurator. „To nie dotyczy tylko mnie jako prokuratora i prawnika; ma to wpływ na mnie jako matkę. Pogląd, że rodzic może przeczytać te słowa i jednocześnie wiedzieć, że jego syn miał dostęp do śmiercionośnej broni, którą mu dali, jest nie do przyjęcia i moim zdaniem jest przestępczy. To przestępstwo.
AKTUALIZACJA, GRUDZIEŃ. 3, 20:10 „Zespół do spraw zbiegłych” dołącza do poszukiwań rodziców rzekomej strzelaniny w szkole średniej w Michigan
Obejrzyj konferencję prasową poniżej:
Ta historia była kilkakrotnie aktualizowana podczas konferencji prasowej prokuratora.
[Zrzut ekranu za pośrednictwem WDIV za pośrednictwem WJXT]