
Megan Joyce Imirowicz otrzymała rok więzienia i pięć lat w zawieszeniu za śmiertelne oblanie ługiem swojego ojca Konrada Imirowciza, gdy ten spał. (Zrzut ekranu: Seria kryminalna)
Kobieta ze stanu Michigan, której grozi maksymalnie dożywocie za śmiertelne oblanie śpiącego ojca ługiem, kobiecie ze stanu Michigan łkała, cytowała Biblię i utrzymywała, że jest niewinna. Megan Joyce Imirowicz, lat 19, dostała rok więzienia z zaliczeniem odbytego czasu i musi odbyć pięć lat w zawieszeniu.
Podczas przesłuchania w sprawie wyroku wydawała się zrozpaczona, ponieważ zrobiła to na rozprawie . Oskarżona stanowczo zaprzeczyła, jakoby odebrała życie 64-letniemu Konradowi Imirowiczowi.
Shilie Lashay Turner
„Zli są usidleni przez występki swoich warg, ale sprawiedliwi uciekają przed kłopotami” – powiedziała we wtorek w sądzie, cytując Przysłów 12:13.
Ale prokuratorzy biorący udział w procesie uznali ją za bezduszną. Powiedzieli, że okłamała śledczych w sprawie tego, jak dowiedziała się o poparzeniach ojca. Tak naprawdę, kiedy zadzwonił do niej przyjaciel w tej sprawie, wyśmiała go i odłożyła słuchawkę – twierdzi stan.
Powiązany zakres:-
„Czy znalazłaś jakąś krew?”: Kobieta dźgnęła chłopaka nożem w Nowy Rok, a następnie bez zapowiedzi wygłosiła obciążające uwagi na temat przemocy – twierdzi policja
-
„Właśnie wysłałam nasze dziecko do Boga”: matka śmiertelnie postrzeliła roczną córkę na oczach swojej 2-letniej siostry – twierdzi policja
-
„Krwawisz po całym mieszkaniu”: zastępca szeryfa gryzie kobietę podczas incydentu związanego z przemocą domową, a następnie grozi, że ją „zabije” – twierdzi policja
Kiedy śledczy rozmawiali z nią po raz pierwszy, nie sugerowali, że rzucała przedmiotami w ojca. To ona poruszyła temat rzucania w niego chlebem. Prokuratura twierdzi, że próbowała zminimalizować swoją winę.
Władze podały, że 1 października 2021 r. Imirowicz oblał ojca ługiem. Jak podkreślił w mowie końcowej obrońca Fred Miller, ofiara, mocno pod wpływem alkoholu, oświadczyła śledczym, że nie wie, kto to zrobił.
Konrad Imirowicz przez wiele miesięcy cierpiał z powodu oparzeń chemicznych i związanych z nimi powikłań, aż do chwili, gdy odłączono go od aparatury podtrzymującej życie i zmarł trzy dni później, 6 marca 2022 r.
„Jestem jego najlepszą częścią” – powiedziała Megan Imirowicz. Jestem jego córką. Ale bez niego nie wiem już, kim jestem.
Jurorzy skazali ją za nielegalne posiadanie lub używanie szkodliwych urządzeń/czynników drażniących powodujących śmierć.
Oskarżony Imirowicz powtórzył te kwestie na wtorkowej rozprawie. Zaprzeczyła, że jest „jakimś potworem, czymś, od czego jestem daleka”.
Zapisz się do Prawa