przestępczość

„Historia, o której rozmawialiśmy, nie zadziałała”: 20-letnia mama i chłopak rzekomo pobili na śmierć 2-latka, „sfabrykowana” opowieść o ataku psa

Leilah Lopez i Johnny’ego Brazella

Leilah Lopez i Johnny Brazell (hrabstwo Maricopa)

Matka z Arizony i jej chłopak (oboje 20-letni) zostali w tym tygodniu aresztowani za rzekome zabicie jej 2-letniego syna, a następnie okłamywanie policji w sprawie źródła potwornych obrażeń chłopca.

Władze ogłosiły, że Leilah Lopez i Johnny Brazell II zostali zatrzymani we wtorek i każdemu z nich postawiono zarzuty morderstwa pierwszego stopnia i znęcania się nad dzieckiem w związku z brutalnym zabójstwem młodego Braxtona Lopeza. Według Departamentu Policji Glendale w Arizonie funkcjonariusze i strażacy zareagowali 16 maja około godziny 10:00 na telefon pod numer 911 wykonany przez Brazella, który rzekomo powiedział dyspozytorowi pogotowia, że ​​Braxton został wcześniej tego dnia zaatakowany przez psa i nie oddychał.





Po przybyciu na miejsce ratownicy rzekomo zaobserwowali liczne obrażenia dziecka, w tym „liczne siniaki na całym Braxton” – powiedziała rzeczniczka GPD Gina Winn podczas przesłuchania. Środowa konferencja prasowa . Ratownicy medyczni podjęli działania ratujące życie dziecka i przewieźli je do lokalnego szpitala, gdzie w wyniku odniesionych obrażeń zmarł i stwierdzono zgon.

Personel medyczny rzekomo powiedział policji, że Braxton miał wiele obrażeń na różnych etapach gojenia, co wskazuje, że był ofiarą długotrwałego i regularnego znęcania się fizycznego. Podczas pierwszych przesłuchań Lopeza i Brazella obaj rzekomo przedstawili „długie” historie o tym, jak wcześniej tego dnia Braxton został zaatakowany przez psa. Policja stwierdziła jednak, że w opowieściach każdego podejrzanego było „wiele rozbieżności”.

Powiązany zakres:
  • „Czy znalazłaś jakąś krew?”: Kobieta dźgnęła chłopaka nożem w Nowy Rok, a następnie bez zapowiedzi wygłosiła obciążające uwagi na temat przemocy – twierdzi policja

  • „Właśnie wysłałam nasze dziecko do Boga”: matka śmiertelnie postrzeliła roczną córkę na oczach swojej 2-letniej siostry – twierdzi policja

  • „Krwawisz po całym mieszkaniu”: zastępca szeryfa gryzie kobietę podczas incydentu związanego z przemocą domową, a następnie grozi, że ją „zabije” – twierdzi policja

„Kiedy skonfrontowano się z tymi rozbieżnościami, Brazell przyznał się do zabicia Braxtona” – powiedział Winn. „Rano Braxton próbował zdjąć koc zakrywający okno – co jest bardzo częstą czynnością dzieci – ale Brazell wszedł do pokoju i ukarał go za to”.

Więcej prawa

Brazell rzekomo przyznał się, że „podniósł Braxtona za nogę i wywieszał go w powietrzu za nogę”, a następnie chwycił pas i „uderzył nim Braxtona wielokrotnie po całym ciele”.

„Trzymając [Braxtona] za nogi, rzucił nim o meble, powodując poważne obrażenia głowy w miejscu złamania czaszki” – stwierdził Winn.

Brazell rzekomo powiedział śledczym, że kilka razy celowo upuścił dziecko na głowę na drewnianą podłogę. Według Winna, oprócz złamania czaszki i siniaków, Braxton odniósł także rany szarpane głowy i siniaki wokół oczu.

Po śmiertelnym pobiciu Brazell rzekomo powiedział Lopez, co się wydarzyło, a następnie zabrał inne dziecko na wizytę lekarską, pozostawiając Braxtona pod opieką matki. Zamiast zadzwonić pod numer 911 lub zwrócić się o pomoc lekarską dla Braxtona, który wyraźnie miał trudności z oddychaniem, Lopez rzekomo wykąpała chłopca, a następnie ułożyła go na drzemkę.

Winn powiedział, że Lopez w końcu wezwała Brazella do domu, gdy oddech chłopca się pogorszył. Kiedy przybył, Braxton już przestał oddychać. Następnie Lopez i Brazell rozmawiali ze sobą i „sfabrykowali” historię o tym, jak pies zaatakował chłopca na spacerze – twierdzi policja.

Kiedy oboje zostali sami w pokoju przesłuchań, rzekomo słychać było, jak Brazell mówił do Lopeza: „Historia, o której rozmawialiśmy, nie zadziałała” – stwierdziły władze.

„To niewyobrażalny koszmar dla dziecka. Mówisz o dzieciach, które śpią i które doświadczają koszmarów sennych, a to dziecko przeżywało to każdego dnia” – powiedziała Winn.

Obejrzyj konferencję prasową poniżej: