Mieszkaniec Florydy, który adoptował chłopca, zanim zmusił go do wydania pieniędzy tygodni swojego życia jak więzień – zamykając go w maleńkim pokoju, który wynajął pracownik kontraktowy w rodzinnym garażu – został w czwartek skazany na spędzenie kolejnych pięciu lat w więzieniu stanowym.
W październiku Timothy Ferriter (48 l.) został skazany z jednego powodu za ciężkie znęcanie się nad dzieckiem, bezprawne uwięzienie i zaniedbywanie dziecka za karę przypominającą tortury wymierzoną dziecku.
W hrabstwie Palm Beach przed sędzią 15. Sądu Okręgowego Howardem Coatesem toczyła się długa – i często pełna napięcia – rozprawa skazująca.
„Postępowanie, w które się zaangażował, zostało przemyślane, wyrachowane, metodyczne i zaplanowane” – zamyślił się sędzia. „Istniało wiele okazji, w których oskarżony musiał zastanowić się, czy to, co zrobił, było złe”.
Powiązany zakres:-
„Była przynętą”: kobieta z Florydy „ubrana w bieliznę” zwabiła ofiarę do zasadzki z toporem w mieszkaniu chłopaka
-
„Postanowił zabić”: mężczyzna utopił ofiarę w stawie w parku, bo nie chciał „wydawać się słaby”, gdy przerażeni widzowie patrzyli na to w biały dzień
-
Mężczyzna, oczekując na proces za uduszenie, rzucił 5-miesięczne dziecko przez korytarz w budynku mieszkalnym: Policja
Oskarżony po wyjściu na wolność będzie także przebywał w zawieszeniu przez pięć lat.
Coates powiedział, że Ferriter miał wystarczająco dużo czasu, aby „sprawdzić, czy jego zachowanie jest zdrowe”, „ale nigdy do tego nie doszło”.
Maksymalna kara, jaka mogła zostać orzeczona, wynosiła 40 lat więzienia. Stan zażądał 15 lat więzienia, a wytyczne dotyczące wyroku na Florydzie sugerowały karę sześciu lat i czterech miesięcy.
Wyjaśniając swoje orzeczenie, sędzia stwierdził, że było dla niego jasne, że fakty nie wskazują na typową sprawę dotyczącą znęcania się nad dzieckiem, ale raczej taką, w której oskarżony był przekonany, że ma do czynienia z „dzieckiem problematycznym”.
Podkreślając, że nie popiera postępowania oskarżonego – i nie był przekonany, że dziecko stanowi problem – sędzia stwierdził, że nie wierzy, że Ferriter był „osobą z natury złą”.
Coates powiedział, że początkowo był skłonny skazać go na dłuższą karę więzienia, ale poruszył go wyraz wsparcia, jaki otrzymał podczas oświadczeń dotyczących wpływu na ofiarę.
To wyjaśnienie oznaczało wyraźne zwycięstwo obrony.
Na początku rozprawy obrońca Prya Murad argumentowała, że „zdecydowana większość” osób znajdujących się w galerii i oglądających wydarzenie online za pośrednictwem Zoom była tam, aby wesprzeć jej klientkę.
właśnie zabiłem mojego tatę
Państwo argumentowało, że wsparcie nie stanowi „ważnej podstawy prawnej” do odstąpienia od wyroku w dół, twierdząc, że jest po prostu niewystarczające w świetle prawa. Państwo odrzuciło pomysł, jakoby świadkowie obrony – w tym anonimowi obserwatorzy sądu w Internecie – mogli zostać wykorzystani do złagodzenia kary skazanego.
„W sprawie karnej nie wydaje się wyroku skazującego na podstawie tego, co ludzie zobaczyli na temat danej sprawy na YouTube” – stwierdził prokurator.
Ostatecznie sąd wielokrotnie podkreślał, że wydany przez niego wyrok zmartwiłby wszystkich.
Ferriter został początkowo aresztowany 8 lutego 2022 r. pod zarzutem znęcania się nad dziećmi i fałszywych zarzutów o uwięzienie. Wtedy zarzuty usłyszała także jego żona, Tracy Ferriter (48 l.). Ich rozprawy zostały umorzone na wniosek obrońcy męża, który twierdził, że w trakcie śledztwa żona składała niespójne zeznania.
U podstaw wyroku leżało zachowanie ofiary. Tam sędzia próbował przejść cienką linię.
„Przynajmniej myślał, że ma do czynienia z problematycznym dzieckiem” – stwierdził Coates, ale stwierdził, że musi pokazać, że społeczeństwo nie może tolerować ekstremalnych metod kar stosowanych w celu dyscyplinowania chłopca.
Duże napięcie podczas przesłuchania wywołało wysiłki obrony, mające na celu złożenie zeznań przez świadka niebędącego biegłym na temat jej osobistych doświadczeń jako rodzica dziecka z reaktywnym zaburzeniem przywiązania, często w trakcie procesu skracanym do „RAD”.
Mówi się, że ofiara cierpiała na tę chorobę.
Murad wielokrotnie zadawał matce RAD pytania, czemu sprzeciwiało się państwo i co sędzia podtrzymał. Te uproszczone pytania zasadniczo wymagały odpowiedzi przypominających zeznania biegłego lekarza. Ogólnie rzecz biorąc, Coates podtrzymał liczne zastrzeżenia państwa co do zeznań matki RAD. Tylko jedno zostało odrzucone.
Timothy Ferriter wygłosił przemówienie, które w dużej mierze stanowiło zarówno liturgiczną, jak i intelektualną obronę jego działań.
„Od dnia, w którym urodziłem się w bazie wojskowej w Quantico w Wirginii, do dnia dzisiejszego pojawiło się wiele wyzwań” – zaczął Timothy Ferriter.
zimne derby sprawiedliwości
Nawiązał do swojej „wiary katolickiej”, wielokrotnie wyrażał miłość do rodziny i przepraszał „za wszystko”, przez co rodzina przeszła w wyniku jego czynów.
„Moje życie nie zależy ode mnie” – powiedział w pewnym momencie oskarżony. „Wszystko, co robiłem, było z miłości”.
Dodał, że jego zadaniem jako ojca jest ochrona córek, i pod tym względem nie powiódł się.
„W ostatecznym rozrachunku pozostaje wam tylko wiara i rodzina” – powiedział skazaniec, zwracając się do rodziny. „Proszę, zachowajcie silną wiarę i wiedzcie, że chociaż to wszystko nie ma sensu, Bóg ma plan”.

Timothy Ferriter reaguje na wyrok w środę, 15 listopada 2023 r. (CrimeSeries)
Timothy Ferriter zakończył swoje przemówienie wyrazem współczucia dla sądu i „poważnej decyzji”, jaką musiał podjąć sędzia. Oskarżony wnosił o skazanie go na karę pozbawienia wolności w domu, aby mógł utrzymać rodzinę i uniknąć przemocy w więzieniu, co – jak zasugerował – było prawdopodobnie spowodowane tym, że jest dobrze znany i stanowi „cel” za kratami.
„Oświadczenie, które dzisiaj usłyszeliście, było szokująco pozbawione prawdziwych, merytorycznych przeprosin” – stwierdziła główna prokurator Brianna Coakley.
Coates zgodził się.
Podczas wymiany zdań sędzia powiedziała Murad, że jej klient nie przyznał się do tego, że zrobił coś złego. Tuż przed głośnym odczytaniem wyroku Coates zasugerował, że mógłby wydać jeszcze łagodniejszy wyrok, gdyby Timothy Ferriter wyraźnie dał do zrozumienia, że mógłby postąpić inaczej po raz drugi.
Choć nie był przekonany, czy oskarżony przyznał się do błędu, sąd zauważył, że Timothy Ferriter prawdopodobnie pochodził z bardzo rygorystycznego domu wojskowego i w pewnym sensie jedyne, co znał, to dyscyplina.
Ofiara ze łzami w oczach zeznawała podczas wielogodzinnego postępowania w czwartkowe popołudnie.
śmierć Mike'a Mccuena
– Po prostu życzę ci wszystkiego najlepszego – powiedział chłopiec. „Chcę, żebyś był szczęśliwy, niezależnie od tego, czy będziesz ze mną, czy nie”.
Ogólnie rzecz biorąc, komentarze ofiary wydawały się mniej więcej zrozumieniem działań jego ojca. Chłopiec zeznał już wcześniej podczas procesu, że tak naprawdę trudno go ukarać.
„Ostatnią rzeczą, jakiej chcę, jest nienawiść” – powiedział. „Nadal cię kocham i będę cię kochać do końca moich dni… Pamiętaj tylko, że nadal jestem twoim synem i zawsze będę pamiętać, że nadal jestem Ferriterem”.
Dziecko zwróciło się do sędziego o skazanie jego adopcyjnego ojca na sześć miesięcy więzienia i pięć lat w zawieszeniu.
Stan w odpowiedzi przedstawił oświadczenie eksperta medycznego dotyczące wpływu na ofiarę, który zeznał, że ofiary przemocy, zwłaszcza dzieci będące ofiarami przemocy, często identyfikują się ze swoim sprawcą.
Następnie Coakley przeczytał oświadczenie starszej siostry chłopca, które miało wpływ na ofiarę. Teraz, już dorosła, opisała terroryzowany dom, w którym dzieci nauczyły się milczeć – nawet wtedy, gdy niemal nieustanna złość ich ojca prowadziła do wykrzykiwania wulgaryzmów, trzaskania drzwiami, odgłosów bicia, a następnie pełnych bólu krzyków dziecka.
„Szukałam jakichkolwiek oznak wyrozumiałego ojca” – napisała. „Wszyscy byliśmy aktorami, pionkami w grze życia, w którą chcieli, abyśmy grali nasi rodzice”.
Jego córka twierdziła, że wściekłość Timothy’ego Ferritera często była wywoływana przez „drobne problemy” i jej matka poszła w jej ślady.
Wiele z tych obaw zostało powtórzonych w innym oświadczeniu młodszej siostry chłopca dotyczącym wpływu na ofiarę.
„To było okropne” – napisała młodsza dziewczyna. „Bycie w tym domu było przerażające”.