
Christian Leonhardt pojawia się na zdjęciu rezerwacyjnym. (Zarząd więzienia regionalnego i zakładu karnego w Wirginii Zachodniej)
Mieszkaniec Ohio w Wirginii Zachodniej naprawdę chciał wydostać się z lasu, ale nie chciał tego robić sam, więc zadzwonił do organów ścigania, aby wielokrotnie krzyczeć o zbliżającym się ataku niedźwiedzi – twierdzi policja.
Władze twierdzą jednak, że te niedźwiedzie były fałszywe. Urzędnicy twierdzą, że te potencjalne zwodnicze siniaki były w rzeczywistości jedynie wyimaginowanymi elementami skomplikowanego podstępu mającego na celu podwiezienie.
Robert Barnes zabójca
Według biura szeryfa hrabstwa Kanawha Christian Leonhardt, lat 47, pochodzi z Brecksville w stanie Ohio i jest oskarżony o fałszywe zgłoszenie zdarzenia awaryjnego.
Powiązany zakres:-
„Czy znalazłaś jakąś krew?”: Kobieta dźgnęła chłopaka nożem w Nowy Rok, a następnie bez zapowiedzi wygłosiła obciążające uwagi na temat przemocy – twierdzi policja
-
„Właśnie wysłałam nasze dziecko do Boga”: matka śmiertelnie postrzeliła roczną córkę na oczach swojej 2-letniej siostry – twierdzi policja
-
„Krwawisz po całym mieszkaniu”: zastępca szeryfa gryzie kobietę podczas incydentu związanego z przemocą domową, a następnie grozi, że ją „zabije” – twierdzi policja
Jak wynika ze skargi złożonej do sądu pokoju hrabstwa Kanawha i uzyskanej przez policję z siedzibą w Huntington, do zdarzenia doszło w piątek wczesnym rankiem. Partner CBS WOWK .
Ze skargi wynika, że pierwsi ratownicy przybyli w odpowiedzi na zgłoszenia o osieroconym mężczyźnie. Dyspozytorzy przekazali, że mężczyzna zgłosił, że został ranny i utknął na stromym terenie. Jednak podczas tej rozmowy telefonicznej sytuacja mężczyzny stała się jeszcze bardziej tragiczna.
„Proszę, pomóż mi!” rzekomo słychać było, jak mężczyzna krzyczał do słuchawki swojego telefonu komórkowego. Biuro szeryfa hrabstwa Kanawha napisało w skardze, że rzekomo twierdził, że został zaatakowany przez niedźwiedzia.
Ronald Feo Jr
Władze twierdzą, że w miarę rozwoju rozmowy rozwijała się także cała historia.
Dyspozytorzy poinformowali, że mężczyzna twierdził, że chodził od kilku dni i że jego telefon wkrótce się rozładował. Leonhardt rzekomo wyznał dyspozytorom strach, który był bliski śmierci.
Co więcej, liczba niedźwiedzi w okolicy najwyraźniej wzrosła. Leonhardt rzekomo powiedział dyspozytorom, że otaczają go niedźwiedzie. Następnie, jak rzekomo powiedział, był przez nich prześladowany.
W pewnym momencie dyspozytorzy powiedzieli zastępcom szeryfa, że mężczyzna zaczął krzyczeć. Twierdził, że ma jakąś ranę głowy i krwawi. Według doniesień dyspozytorzy zalecili mu wywarcie nacisku.
Tymczasem, zdaniem KCSO, różne agencje publiczne podjęły jednolitą reakcję. Aby zlokalizować osobę dzwoniącą, zastępcy wykorzystali światła awaryjne i syreny, aby odstraszyć niedźwiedzie i zaalarmować Leonhardta, gdzie może znaleźć osoby próbujące pomóc.
Władze KCSO podały, że w pewnym momencie próbowały pozyskać helikopter, zanim incydent został powiedziane i zakończony.
Ze skargi wynika, że dwie godziny później ekipy poszukiwawcze natrafiły na mężczyznę. Jednak rzekomo odmówił pomocy medycznej zarówno personelowi straży pożarnej, jak i pogotowiu ratunkowemu. Gdy oskarżony niedźwiedź-krzyk nawiązał kontakt ze służbami ratowniczymi, Leonhardt rzekomo przyznał się do swojej mieszanej metafory „Bajka Ezopa”, mówiąc, że chciał tylko wyjechać z lasu.
Jessica Chambers
Pierwsi ratownicy dokonali oceny – rzekomo zauważyli brak krwawień lub widocznych obrażeń Leonhardta.
W rozmowie z zastępcami KCSO Leonhardt rzekomo powiedział, że w chwili wykonywania telefonu alarmowego był pod wpływem alkoholu. Przeprosił za stratę czasu organów ścigania, ale utrzymywał, że musi wydostać się z lasu.
Został umieszczony w władzach regionalnego więzienia i zakładu karnego w Wirginii Zachodniej. Z akt aresztu wynika, że nie przebywa już w areszcie.