Tło: zrzut ekranu GoogleMaps przedstawiający Second Avenue w Brentwood w stanie Nowy Jork, w pobliżu zalesionego obszaru, gdzie ofiara Michael Johnson została zamordowana przez członków gangu MS-13 w ataku przypominającym zasadzkę./Wstawka: zdjęcie tatuażu na plecach MS-13 należące do domeny publicznej FBI.

Tło: zrzut ekranu GoogleMaps przedstawiający Second Avenue w Brentwood w stanie Nowy Jork, w pobliżu zalesionego obszaru, gdzie członkowie gangu MS-13 zamordowali ofiarę Michaela Johnsona w ataku przypominającym zasadzkę./Wstawka: zdjęcie tatuażu na plecach MS-13 należące do domeny publicznej FBI.

Członek gangu MS-13 Jonathan „Kraken” Hernandez został skazany na 43 lata więzienia po tym, jak przyznał się do zwabienia do lasu mężczyzny z Nowego Jorku, który według niego należał do konkurencyjnego gangu, aby zapalił marihuanę, a następnie zaciął go maczetą na śmierć.

w oświadczenie z opublikowanego w środę Departamentu Sprawiedliwości prokuratorzy stwierdzili, że Hernandez – występujący również pod pseudonimem „Travieso” – zasłużył na długi wyrok, biorąc pod uwagę „barbarzyńskie” morderstwo.



„Dzięki temu wyrokowi Hernandez nigdy więcej nie będzie miał okazji brutalnie zastosować przemocy wobec innej osoby” – powiedział pełniący obowiązki komisarza policji hrabstwa Suffolk Robert Waring.

Powiązany zakres:
  • 15-letni pasażer Ubera zabija kierowcę, który „próbował zarobić dodatkowe pieniądze dla swojej rodziny”, a następnie rzuca jego ciało twarzą w dół na ulicę i zabiera mu samochód: Policja

  • Porwanie w Walmarcie udaremnione po tym, jak tata walczy z napastnikiem, który próbował wyrwać dziecko z wózka i prześladował je podczas zakupów: Policjanci

  • Kłótnia chłopaka z „toksyczną” dziewczyną w Taco Bell prawie kończy się śmiercią, gdy ta przejeżdża go od tyłu po wjechaniu na chodnik: Policja

Dokumenty wyroku uzyskane przez Ustawę

Hernandez (26 lat) był członkiem kliki Sailors Locos Salvatruchas Westside (Sailors) z La Mara Salvatrucha, czyli MS-13. Przywódcy tego gangu, Jairo Saenz i Alexi Saenz, staną przed sądem we wrześniu tego roku. Rodzeństwu postawiono zarzuty za udział w śmierci Johnsona i co najmniej sześciu innych osób.

W 2016 r. w Brentwood na Long Island doszło do serii zabójstw gangów, które rozpoczęły się od śmierci Johnsona w styczniu – twierdzą śledczy.

Hernandez twierdziła, że ​​rozpoznała Johnsona, gdy mężczyzna robił zakupy w delikatesach, i sądził, że należy do „konkurencyjnego gangu ulicznego Bloods”.

MS-13 postanowił w skrócie oznaczyć Johnsona jako „pożywienie”, a oświadczenie o swoim przestępstwie notatki.

Następnie Hernandez uzyskał zgodę „przywódcy kliki” na zwabienie i zabicie Johnsona. Przyznał, że postąpił zgodnie z instrukcjami i zabrał ze sobą broń, w tym maczetę i kij baseballowy, na zalesiony teren w pobliżu Second Avenue w Brentwood w celu dokonania czynu.

Kiedy Hernandez i kilku innych członków gangu MS-13 nakłoniło Johnsona do udania się do zalesionego terenu w celu zapalenia marihuany, doszło do przemocy.

„Kiedy najmniej się tego spodziewał, członkowie i współpracownicy gangu MS-13, w tym Hernandez, zaatakowali go od tyłu – uderzając Johnsona kijem baseballowym, dźgając go nożem i na zmianę siekając maczetą. Uciekli po usłyszeniu syren policyjnych w okolicy” – podaje akta sądowe.

Prokuratorzy twierdzą, że morderstwo zapewniło Hernandezowi i innym członkom gangu awans.

Rodzina Johnsona zgłosiła jego zaginięcie kilka dni po ataku, a jego ciało w końcu znalazł przechodzień.

Obrońca Hernandeza, Michael Bacharach, nie odpowiedział natychmiast na prośbę Lawa o komentarz Newsday Bachrach nalegał na złagodzenie wyroku dla Hernandeza, mówiąc sędziemu przewodniczącemu, że Hernandez ma niski iloraz inteligencji i że po przybyciu do Stanów Zjednoczonych jako nastolatek z Salwadoru w zasadzie został wciągnięty w życie gangów. Bachrach powiedział, że członek MS-13 zabił swojego brata.

Prokuratorzy twierdzą jednak, że przemoc Hernandeza stanowiła część pewnego wzorca. Po śmierci Johnsona Hernandez i jego współpracownicy spotkali się ponownie, aby dać „zielone światło” morderstwu 19-letniego Oscara Acosty w związku z pytaniami o lojalność Acosty wobec MS-13. Podobnie jak Johnson, Acosta został zwabiony do odosobnionego lasu w Brentwood, aby zapalić marihuanę, zanim Hernandez i inni go zaatakowali. Acosta został pobity gałęziami drzew, pozbawiony przytomności, związany i zakneblowany, załadowany do bagażnika samochodu i przewieziony w jeszcze bardziej odosobnione miejsce za opuszczonym szpitalem psychiatrycznym.

To tam Hernandez i inni członkowie MS-13 wyciągnęli 19-latka z bagażnika i zanieśli go do lasu, „gdzie na zmianę siekali go maczetą” – wynika z zapisów.

Acosta został pochowany w płytkim grobie, zaginięcie zgłoszono, a pięć miesięcy później odnaleziono go podczas poszukiwań kolejnej ofiary MS-13 – podał Departament Sprawiedliwości.

Prokuratorzy twierdzą, że jako członek MS-13 Hernandez był również zamieszany w usiłowanie zabójstwa gangsterów z konkurencyjnej „Goon Squad” w 2016 r.

Prokuratorzy twierdzą, że w dzielnicy mieszkalnej padły dzikie strzały, używając na ulicy pistoletów kalibru .40 i .45 podczas ataku w Brentwood w sierpniu.

„Nikt nie został trafiony, chociaż zabłąkana kula trafiła w dom sąsiada i uderzyła we wezgłowie łóżka, w którym spał sąsiad” – oznajmił w tym tygodniu Departament Sprawiedliwości, ogłaszając wyrok Hernandeza.

Zajmował się także dystrybucją kokainy i marihuany. Śledczy szacują, że Hernandez, przewodząc swojej kliki, rozprowadził około 5–10 kilogramów marihuany tylko od kwietnia 2016 r. do października 2017 r.

W 2018 roku Hernandez został skazany na 51 miesięcy więzienia po tym, jak przyznał się do napaści z użyciem niebezpiecznej broni w celu pomocy w ściąganiu haraczy. Miało to związek z brutalnym atakiem na dwie osoby w 2015 r., kiedy Hernandez przyznał, że on i inni członkowie gangu napadli na grupę ludzi, których uważali za swoich rywali, a następnie zaatakowali ich kijami i rurami.

Departament Sprawiedliwości zauważył w środę, że 43-letni wyrok Hernandeza stanowi uznanie go za czas spędzony w areszcie pod tym zarzutem.

W czwartek prokuratorzy nie odpowiedzieli natychmiast na prośbę o komentarz.

W czwartek nie udało nam się uzyskać komentarza od rodziny Michaela Johnsona, ale jak podaje Newsday, podczas środowego ogłoszenia wyroku w sprawie Hernandeza w Nowym Jorku obecny był ojciec Johnsona.

Według doniesień George Johnson zwrócił się do Hernandeza w sądzie, mówiąc mu, że ukradł mu syna i że „życie nie jest już takie samo”.

Według doniesień Hernandez podczas ogłaszania wyroku był pozbawiony emocji, ale za pośrednictwem tłumacza wyznaczonego przez sąd złożył krótkie przeprosiny George’owi Johnsonowi z Long Island i jego rodzinie.

Wyrok czekał długo.

W piśmie z września 2023 r. skierowanym do sędziego prowadzącego sprawę Hernandeza, rozpatrzonego przez Law

„Sprawa ta była już odraczana wielokrotnie i to niesprawiedliwe wobec mnie i mojej rodziny, że mordercy nie spotkała jeszcze kara. Kiedy miał miejsce ten straszny incydent, mój syn Michael Johnson nie miał wyboru, czy chce żyć, czy umrzeć z rąk tego brutalnego mordercy” – napisał George Johnson. „Chociaż wyrok nie przywróci mi Michaela i nie będzie to kara tak wysoka, na jaką Hernandez zasługuje, to jedyny sposób, w jaki muszę wymierzyć sprawiedliwość i w jakiś sposób spróbować pogodzić się z tym, jak coś takiego mogło w ogóle wydarzyć się w cywilizowanym świecie”.

Kontynuował: „Jeśli Hernandez był na tyle mężczyzną, aby odebrać życie, to jest na tyle mężczyzną, aby oddać życie”.