przestępczość

Sędzia z Kansas ignoruje wniosek prokuratora o znaczny wymiar kary więzienia i wyrok skazujący matkę za śmierć małego dziecka na skutek zawieszenia w zawieszeniu

Karlie Mae Phelps. (Zdjęcie za pośrednictwem hrabstwa Johnson, Kan. Sheriff

Karlie Mae Phelps

Kobieta z Kansas skazana na początku tego roku za udział w śmierci 17-miesięcznego syna nie będzie musiała przebywać za kratkami, o ile w okresie zawieszenia nie wpadnie w kłopoty.

Sędzia Sądu Rejonowego hrabstwa Johnson Timothy’ego P. McCarthy’ego w czwartek skazany Karlie Mae Phelps na 18 lat więzienia, ale uwzględnił wniosek obrony o warunkowe odstąpienie od tej kary, nakazując jej odbycie jedynie trzech lat w zawieszeniu – ogłosili prokuratorzy.



Dyspozycyjne odejście oznacza, że ​​jeśli okaże się, że Phelps naruszyła warunki zawieszenia, będzie musiała doczekać reszty 18-letniego wyroku. Po rozprawie skazującej Phelps został przekazany do aresztu Departamentu Szeryfa hrabstwa Johnson w celu sprawdzenia, czy nie można go zwolnić do pracy.

Według A komunikat prasowy z biura prokuratora okręgowego hrabstwa Johnson prokuratorzy zwrócili się o odrzucenie wniosku Phelps o zawieszenie w zawieszeniu i zwrócili się do sędziego McCarthy'ego o umieszczenie jej w więzieniu.

W sierpniu Phelps osiągnęła porozumienie z prokuratorami w sprawie przyznania się do zarzutów nieumyślnego spowodowania śmierci i narażenia dziecka na śmierć w wyniku śmierci syna, Nicholas Ecker Jr ., który zginął w pożarze domu 13 lutego.

W noc pożaru Phelps powiedziała śledczym, że udała się do domu rodzinnego w hrabstwie Wyandotte i zostawiła dziecko samo w łóżeczku w swoim domu pod adresem 10500 West 69th Terrace.

Jak już wcześniej informowaliśmy przez Law Mikołaja Adama Eckera , wściekły z zazdrości, rozpalił ogień później tego wieczoru, nie zdając sobie sprawy, że w środku było dziecko. Od tego czasu był oskarżony z akt sądowych wynika, że ​​po jednym przypadku doszło do morderstwa pierwszego stopnia, podpalenia kwalifikowanego mogącego spowodować uszkodzenie ciała oraz posiadania broni palnej przez przestępcę.

Mikołaja Adama Eckera. (Zdjęcie za pośrednictwem hrabstwa Johnson, Kan. Sheriff

Mikołaja Adama Eckera. (Zdjęcie za pośrednictwem biura szeryfa hrabstwa Johnson, Kan.)

Jak wynika z oświadczenia policji złożonego przed sądem rejonowym hrabstwa Johnson, Ecker był wcześniej w związku z Phelpsem. Z dokumentu wynika, że ​​funkcjonariusze i strażacy około godziny 12:52 w dniu 13 lutego odpowiedzieli na liczne wezwania pod numer 911 w sprawie pożaru domu jednorodzinnego zlokalizowanego pod adresem 10000 West 69th Terrace. Służby, które przybyły na miejsce, zastały już objęty ogniem dom. W oświadczeniu czytamy, że strażacy walczący z płomieniem w końcu weszli do domu i znaleźli ciało chłopczyka w sypialni na parterze.

Około godziny 1:12 Ecker przybył na miejsce zdarzenia, chociaż policja nie skontaktowała się z nim. W oświadczeniu rzekomo oświadczył, że przyszedł, ponieważ „miał „złe przeczucia”. Niedługo potem przybył Phelps. Funkcjonariusz na miejscu zdarzenia rzekomo podsłuchał, jak mówiła: „Zapaliłam, nie, wiem, że zgasiłam”. To byłby wypadek. Ale potem zaczęła obwiniać Eckera za pożar.

Podczas przesłuchania policyjnego, które uznano za dobrowolne, Phelps powiedziała, że ​​w chwili pożaru była w domu przyjaciela. (Kontrola czytników tablic rejestracyjnych i zapisów rozmów telefonicznych potwierdziła, że ​​nie było jej w okolicy, gdy wybuchł pożar – napisała policja). Phelps rzekomo powiedziała śledczym, że spędziła wieczór w domu rodzinnym w hrabstwie Wyandotte i zostawiła dziecko samo w łóżeczku. Później przyznała, że ​​była w drugim miejscu zamieszkania, aby kupić leki przeciwbólowe na receptę.

Z oświadczenia wynika, że ​​Phelps zgodziła się na pobranie jej telefonu do celów kryminalistycznych. Zawartość telefonu wskazywała serię kontrowersyjnych SMS-ów pomiędzy Phelpsem i Eckerem tuż przed śmiertelnym pożarem.

Około 22:21 w noc pożaru Ecker napisał do Phelpsa: „Co on robi”. Gdzie on jest? jeśli chodzi o dziecko.

Phelps odpowiedział: „No cóż, przyjdź do niego, kiedy wrócę do domu”. Jest ze mną.

Około 23:33 Ecker ponownie pyta: „Gdzie jest jr?”

Phelps odpowiada, że ​​dziecko jest z nią „w domu Jackie”.

Adam Frasch

Ecker około godziny 12:06 wysłał Phelpsowi zdjęcie domu z podpisem: „Nie ma cię u Jackie's”.

Następnie Phelps upierał się, że jest u Jackie's; to stwierdzenie wywołało serię obelg i obelg ze strony Eckera.

Ecker nazwał Phelpsa „kłamliwą suką” i powiedział: „Nienawidzę cię”.

„Odstrzeliłem sobie głowę” – kontynuował Ecker w oświadczeniu.

Wydając się wierzyć, że Phelps jest z innym mężczyzną, Ecker napisał również: „Robisz sobie ze mnie jaja, co”.

O 12:33 Ecker przesłał zdjęcie balonu walentynkowego, który najwyraźniej został zrobiony z wnętrza domu Phelpsa na kilka minut przed wybuchem pożaru.

- Kto ci to dał? – napisał wraz ze zdjęciem.

Policja podała, że ​​o godzinie 12:33 telefon komórkowy Eckera zadzwonił z wieży komórkowej znajdującej się niecałe milę od domu Phelpsa.

Obaj wymienili jeszcze kilka wiadomości, zanim dom Phelpsa stanął w płomieniach.

Na podstawie wiadomości Phelps nie ujawniła, że ​​dziecko, które dzieliła z Eckerem, faktycznie przebywało w domu.

Przysięgam na Boga, że ​​coś jest nie tak, wiem o tym. Czuję to. Coś jest strasznie nie tak. Karlie, proszę zadzwoń do mnie!!!!!! Proszę, coś jest nie tak. Czuję, że coś jest nie tak” – napisał Ecker o 12:57 w oświadczeniu.

Władze poinformowały, że doszło do pożaru.

Phelps odpowiedział mniej więcej minutę później.

'Nic się nie stało wtf? Dosłownie popychasz mnie do granic możliwości? To wszystko przez ciebie??? Nic nie jest, kurwa, złego, koleś, ale z nami” – napisała.

Oto, co według oświadczenia miało miejsce później:

Ecker, o 12:58: „Gdzie jest jr. Proszę, powiedz mi, że masz juniora. Coś jest nie tak.

Phelps o 1:00 w nocy: „Nic mu nie jest. śpi w łóżku. Smh, mam na nim kamerę. Czy tam jest nick? Nigdy nie zobaczysz mnie z innym takim mężczyzną [ani ja] tego nie robię. Przyszedłem do Micaha naprawdę szybko, idalia, kurwa, uderzyłem ją w twarz i, hmmm, zabrałem ją na ostry dyżur.

Ecker o 1:00 w nocy: „Kochanie, coś jest nie tak”.

Phelps o 1:07 w nocy: „Idź po juniora TERAZ”. ON JEST W CIEBIE GŁUPI [sic!] DUPKA. Nie mogę uwierzyć, że rozpaliłeś ten pożar. ZABIŁEŚ NASZE DZIECKO!!! I mogłeś mnie zabić!!!

Według oświadczenia biuro lekarza sądowego hrabstwa Johnson przeprowadziło sekcję zwłok i ustaliło, że dziecko żyło, gdy wokół niego płonął ogień. W raporcie stwierdzono, że „w drogach oddechowych [dziecka] znajdowała się sadza”, a jego płuca były „pełne sadzy”.

W oświadczeniu podano także, że analiza kryminalistyczna przeprowadzona w Laboratorium Kryminalistycznym hrabstwa Johnson wykazała, że ​​pożar „miał charakter zapalający lub został celowo podłożony” na podstawie badania „próbek gruzu pobranych z wielu miejsc w rezydencji”. Jednak z akt sądowych wynika, że ​​w wyniku przeglądu laboratorium nie stwierdzono w analizie „żadnych cieczy łatwopalnych”.

Waleria Mcdaniel

Nicholas Ecker nie przyznał się do wszystkich zarzutów wynikających z pożaru i śmierci syna. W grudniu ma ponownie stanąć przed sądem.

[zdjęcia za pośrednictwem biura szeryfa hrabstwa Johnson]