
Rachel Powell (po lewej) podczas wywiadu ze Stevem Bannonem przed wydaniem wyroku (zrzut ekranu X/@MeidasTouch), (po prawej) na zdjęciu policyjnym po jej aresztowaniu.
Matka ośmiorga dzieci ze stanu Pensylwania, znana jako „Bullhorn Lady”, odkąd 6 stycznia została zidentyfikowana jako wybijająca okna i chełpliwa obstrukcjonistka na czubku włóczni popierającej Trumpa mafii, fałszywie wierząc, że jej preferowany kandydat wygrał wybory w 2020 r., została skazana na kilka lat więzienia za liczne przestępstwa.
Rachel Marie Powell, obecnie 43, była skazana kilka miesięcy temu za wszystkie dziewięć postawionych jej zarzutów po majowym procesie sądowym przed starszym sędzią okręgowym Stanów Zjednoczonych Roycem Lamberthem, nominowanym przez Ronalda Reagana. Zarzuty te obejmowały ingerencję w funkcjonariusza organów ścigania podczas zamieszek, utrudnianie oficjalnego postępowania, zniszczenie mienia rządowego oraz kilka standardowych wykroczeń z 6 stycznia za naruszenie Kapitolu.
Powiązany zakres:
-
Kłótnia chłopaka z „toksyczną” dziewczyną w Taco Bell prawie kończy się śmiercią, gdy ta przejeżdża go od tyłu po wjechaniu na chodnik: Policja
-
„Za pomocą drewnianego kija”: para bije dzieci „przedmiotami gospodarstwa domowego”, w tym karniszem i przedłużaczem – twierdzą władze
-
„Udawanie, że to nie istnieje”: Abrego Garcia forsuje wniosek o sankcje po tym, jak administrator Trumpa stwierdził, że komentarze Fox News były „konieczne, aby chronić” rząd
Według Jordana Fischera z WUSA, lokalnego oddziału CBS, Powell otrzymała we wtorek 4,75 roku więzienia plus trzy lata nadzorowanego zwolnienia, grzywnę w wysokości 5000 dolarów i musi zapłacić 2753 dolarów tytułem zadośćuczynienia.
Nienawidzę tego uczucia. Jakbym wyrzucił swoją rodzinę na śmietnik” – podobno powiedział Powell podczas ogłoszenia wyroku.
O Powellu zrobiło się głośno w całym kraju po opublikowaniu szczegółowego wywiadu z Ronanem Farrowem „New Yorkera”. , w którym potwierdziła, że 6 stycznia kierowała tłumem, twierdząc, że próbowała zapobiec śmierci ludzi.
„Słuchaj, jeśli ktoś nie pomaga i nie kieruje ludźmi, to czy umiera więcej ludzi?” – zapytał Powell. 'To wszystko, co powiem na ten temat. Nie mogę już powiedzieć. Muszę porozmawiać z prawnikiem.
Po uzyskaniu pierwszego adwokata Powell przez pewien czas była w ostrej sytuacji z sędzią Lamberthem, ponieważ zauważono ją noszącą dziurawą maskę podczas pandemii Covid-19 po tym, jak nakazano jej „noszenie maski za każdym razem, gdy opuszcza miejsce zamieszkania” jako warunek jej tymczasowego zwolnienia.
Sędzia ostatecznie przyjął przeprosiny Powell na rozprawie i zdecydował się nie osadzać jej w więzieniu po tym, jak jej ówczesny prawnik określił siatkową maskę jako błędny hołd złożony gwiazdy pop Lanie Del Ray. W końcu jednak Powell musiał znaleźć nowego prawnika.
W okresie poprzedzającym wydanie wyroku obecny prawnik Powella, Nicholas Smith napisał w notatce że jego klientka „żałowała swojego skandalicznego zachowania tamtego dnia” i zwrócił się do sędziego o skazanie Powella na trzy lata w zawieszeniu i dwa lata aresztu domowego.
Obrońca poprosił sędziego, aby wziął pod uwagę, że trójka najmłodszych dzieci Powell mieszka z nią i że w przypadku wyroku skazującego na karę więzienia „plan” zakładał, aby jej 15-letni syn „zarządzał rodziną”.
Jednocześnie prawnik zapewnił, że „wychowanie Powella przypominało coś z”. Olivera Twista ”, czyli coś w rodzaju dickensowskiego piekła naznaczonego nędzą i narażeniem na przemoc od najmłodszych lat.
Smith argumentował, że to „brutalnie surowe wychowanie” doprowadziło do „zespołu stresu pourazowego”; cechy osobowości paranoidalnej, schizoidalnej i negatywnej; i poważne zaburzenie depresyjne”, co łącznie uczyniło ją „podatną na manipulacje — w tym takie, które zaprowadziły ją do Kapitolu”.
Pomimo tych argumentów Powell pojawił się w programie Steve'a Bannona przed wydaniem wyroku, z co najmniej jednym dzieckiem w kapeluszu MAGA widocznym w tle.
„Nie rozumiem, dlaczego żądają tak dużo” – powiedział Powell w związku z wnioskiem prokuratorów o 8 lat więzienia. „Dla mnie to nie ma sensu, bo to był błąd, za co przepraszam”.
„Naprawdę rozbiłam okno”, przyznał Powell, twierdząc, że po zobaczeniu Roseanne Boyland „martwej u [jej] stóp” stała się „irracjonalna” (Roseanne Boyland podobno zmarł z powodu przedawkowania amfetaminy; początkowo sądzono, że tłum zadeptał ją na śmierć).
Betty Gore.miejsce zbrodni
„Nie jesteśmy powstańcami. Nie pojechaliśmy tam według planu” – kontynuował Powell.
W rządzie protokół wyroku Powella opisano jako bezlitosnego i „jednego z pierwszych uczestników zamieszek, który przedarł się na teren Kapitolu w pobliżu Pałacu Pokoju”
Koło.'
Za pomocą megafonu zachęcała innych do wejścia na Kapitol i powiedziała, że „ludzie powinni prawdopodobnie współpracować, jeśli zamierzacie przejąć ten budynek”.
Zapisz się do PrawaDzień po 6 stycznia zamieściła w mediach społecznościowych wpis: „Daliśmy wam wszystkim szansę, aby pomóc nam pokojowo rozwiązać tę sytuację”.
„Byliśmy cierpliwi” – dodała. „Czas minął”.
W innym poście z 7 stycznia Powell napisał: „To była pieprzona wojna, żeby się tam dostać. JEŚLI CIEBIE TU NIE BYŁO, TO STFU. W kolejnym poście Powell stwierdził, że pogląd, jakoby zwolennicy Trumpa zostali wpuszczeni na Kapitol 6 stycznia przez policję, jest fałszywy.
„Nie byliśmy tu, kurwa, mile widziani, idioto” – napisano w tym poście. „Nawet cię tu nie było, więc zamknij się i przestań opowiadać fakty, które znasz”.
„Hej, nie otworzyłem bram” – wyjaśnił Powell. „Ludzie ich stratowali. To była wojna.
W wyniku „rażącego zachowania” i bezlitosności po 6 stycznia rząd domagał się podniesienia wymiaru kary, wskazując na liczne posty w Internecie, w których przedstawiła się jako ofiara.

Posty Rachel Powell w mediach społecznościowych (wystawa rządowa)
„Powell przedstawiła siebie i innych uczestników zamieszek jako ofiarę 6 stycznia, szerząc kłamstwa na temat jej zachowania tego dnia. Odchylenie w górę jest właściwe, aby uchwycić pełny zakres działań Powell, w tym jej nawoływanie do przemocy przed 6 stycznia i po niej, jej wysiłki mające na celu przejęcie przywództwa tłumu i jej uporczywą przemoc 6 stycznia, utrudnianie działania wymiaru sprawiedliwości oraz całkowity brak wyrzutów sumienia za swoje czyny” – stwierdzili prokuratorzy.
Rząd ostatecznie nie uzyskał żądanego przez siebie ośmiu lat wyroku, ale zapewnił sobie wyrok o długości prawie pięciu lat.