
Richarda „Bigo” Barnetta widać w biurze ówczesnej spikerki Izby Reprezentantów Nancy Pelosi (ze stanu Kalifornia) podczas zamieszek na Kapitolu USA 6 stycznia 2021 r. (na podstawie wniosku sądu Departamentu Sprawiedliwości). Wstawka: Richard Barnett, mieszkaniec Arkansas, którego sfotografowano ze stopami na biurku w biurze spikerki Izby Reprezentantów Nancy Pelosi podczas zamieszek na Kapitolu 6 stycznia, przybywa do sądu federalnego w Waszyngtonie we wtorek, 10 stycznia 2023 r. (AP Photo/Manuel Balce Ceneta).
Mężczyzna, który bezczelnie położył swoje obute stopy na biurku w biurze ówczesnej spikerki Izby Reprezentantów Nancy Pelosi po włamaniu się do Kapitolu 6 stycznia – z wyraźnie widocznym paralizatorem na pasku – twierdzi, że nie stać go na prawnika i musi reprezentować się w postępowaniu odwoławczym.
Richard „Bigo” Barnett został w styczniu skazany w wyniku procesu przysięgłych za wszystkie osiem zarzutów, w tym zamieszki społeczne, utrudnianie oficjalnych obrad Kongresu oraz kradzież mienia rządowego. W maju został skazany na 4,5 roku więzienia, a do 22 sierpnia nakazano mu poddanie się w wyznaczonym ośrodku więziennym o zaostrzonym rygorze.
morderstwo godne zapamiętaniaPowiązany zakres:
-
„Ułaskawienie nie może upoważniać do zwrotu kosztów”: inny sędzia odrzuca wniosek o zwrot pieniędzy z 6 stycznia, kwestionuje „ciekawy” powód, dla którego Departament Sprawiedliwości Trumpa go poparł
-
„Nie trzeba rozpoczynać długiej egzegezy”: Boasberg dołącza do rosnącego chóru sędziów, którzy odmawiają zwrotu 6 stycznia odszkodowania dla pary, która wspólnie szturmowała Kapitol
-
„Nie podlega zwrotowi”: sędzia odrzuca wniosek oskarżonego z 6 stycznia o zadośćuczynienie i zwrot grzywny, przypominając mu, że ułaskawienie nie oznacza, że wyrok skazujący lub egzekucja są „błędne”
Pierwszą apelację złożył na początku czerwca. Wydawało się, że był wówczas reprezentowany przez obrońcę.
Obecnie wydaje się, że okoliczności się zmieniły. W odręcznym wniosku o pozwolenie na reprezentowanie siebie w postępowaniu odwoławczym Barnett twierdzi, że nie stać go na opłacenie prawnika, ponieważ nie ma dochodów.
„Przebywam w areszcie domowym i spodziewam się wkrótce poddać się dobrowolnie i odbyć karę 4,5 roku więzienia” – pisze Barnett w swoim zgłoszeniu. „Duża część ubiegłorocznych„ dochodów ” pochodziła ze sprzedaży przedmiotów osobistych w celu pokrycia rachunków”.
Miltona Sawyera
Barnett twierdzi, że zarabia około 2600 dolarów miesięcznie dzięki „samozatrudnieniu”. Twierdzi, że ma na koncie czekowym 2200 dolarów, Dodge Ram z 2013 roku wart 11 000 dolarów i miesięczne wydatki wynoszące około 2400 dolarów. W swoim zgłoszeniu odnotowuje również, że jest zadłużony na kwotę 20 000 dolarów z tytułu pożyczki osobistej.
Jako podstawę apelacji Barnett powołuje się na nieskuteczną pomoc obrońcy oraz „nadużycie swobody uznania w przypadku odmowy składania wniosków”, w tym wniosków o zmianę miejsca rozprawy, uniewinnienie i nowy proces.
Sędzia okręgowy Stanów Zjednoczonych Christopher Cooper, mianowany przez Baracka Obamę, który nadzorował proces Barnetta, w poniedziałek uwzględnił jego wniosek.
Zapisz się do PrawaWydaje się także skłonny argumentować, że ustawy, na podstawie których został skazany, same w sobie są niezgodne z konstytucją. Jeden z tych statutów – 18 USC § 1512 — od dawna jest przedmiotem zainteresowania prawników oskarżonych o uczestników zamieszek z 6 stycznia, którzy twierdzą, że ustawa zabrania utrudniania dostępu do dowodów z dokumentów. Teoria ta została odrzucona przez wszystkich federalnych sędziów okręgowych w stolicy z wyjątkiem jednego, a Departament Sprawiedliwości złożył apelację od tego orzeczenia.
Przeczytaj oświadczenie Barnetta poniżej.
dr. Clegett