przestępczość

„Nie chciałem do niej zastrzelić”: rodzice 16-latki oskarżonej o morderstwo 18-letniej dziewczyny twierdzą, że ich syn „schrzanił sprawę”, ale śmiertelna strzelanina była przypadkowa

Zdjęcie dzielnicy, w której 18-letnia Jaelynn Poturalski została rzekomo postrzelona i zabita przez swojego 16-letniego chłopaka (za zrzut ekranu z YouTube/WTVG). Wstawka: zdjęcie Poturalskiego podczas czuwania przy świecach (za pośrednictwem zrzutu ekranu YouTube/WTOL).

Rodzice 16-letniego chłopca z Ohio podejrzanego o zastrzelenie swojej 18-letniej dziewczyny w zeszły weekend twierdzą, że ich syn był odpowiedzialny za jej śmierć, ale twierdzą, że śmiertelna przemoc była wypadkiem.

2 września późnym rankiem Jaelynn Poturalski został postrzelony w klatkę piersiową na Langdon Street w dzielnicy Southside w Toledo.





Według Biuro koronera hrabstwa Lucas , została zabrana do Szpitala św. Wincentego, gdzie niecałą godzinę później zmarła w wyniku odniesionych obrażeń, a o godzinie 11:26 stwierdzono zgon. Sekcja zwłok przeprowadzona następnego dnia uznała, że ​​Poturalski zgon był zabójstwem.

Joe Pesic
Powiązany zakres:
  • 15-letni pasażer Ubera zabija kierowcę, który „próbował zarobić dodatkowe pieniądze dla swojej rodziny”, a następnie rzuca jego ciało twarzą w dół na ulicę i zabiera mu samochód: Policja

  • Porwanie w Walmarcie udaremnione po tym, jak tata walczy z napastnikiem, który próbował wyrwać dziecko z wózka i prześladował je podczas zakupów: Policjanci

  • Kłótnia chłopaka z „toksyczną” dziewczyną w Taco Bell prawie kończy się śmiercią, gdy ta przejeżdża go od tyłu po wjechaniu na chodnik: Policja

Chociaż komunikat prasowy i raport Departamentu Policji w Toledo identyfikują 16-letniego podejrzanego, Law

Według TPD chłopiec został aresztowany, osadzony w Centrum Sprawiedliwości dla Nieletnich i oskarżony o jedno morderstwo. Domniemane narzędzie zbrodni zidentyfikowano jako pistolet automatyczny lub pistolet ręczny.

brandy Mccaslin

Według lokalnych władz, tego dnia początkowo wezwano policję w związku z dużą bójką uliczną Spółka stowarzyszona z CBS, WTOL .

Funkcjonariusze, którzy przybyli na miejsce, zastali Poturaskiego „co najmniej jedną ranę postrzałową” – czytamy w komunikacie prasowym TPD.

„(To był) spór sąsiedzki, który w jakiś sposób przerodził się w bójkę i w pewnym momencie wyciągnięto broń” – TPD powiedział WTOL.

Rodzice podejrzanego w rozmowie z miejscowym Spółka stowarzyszona z ABC, WTVG , powiedz, że spór nie toczył się między nastolatkami.

Rodzice chłopca powiedzieli, że spór dotyczył znacznie młodszych dzieci – dzieci z sąsiedztwa w wieku około pięciu i sześciu lat – i tego, że nie dogadywały się ze sobą.

arie Jodi i

„To było jak mała kłótnia sąsiedzka i starsze dzieci” – powiedziała matka chłopca. – Policja zostaje wezwana raz. Nic nie zrobili, a potem włączyły się w to starsze dzieciaki z ulicy i stało się to.

Prawie 100 przyjaciół i krewnych wzięło udział w czuwaniu przy świecach w intencji Poturalski w noc śmierci dziewczynki. – poinformował WTOL .

Rodzice twierdzą, że podczas kłótni Poturalski próbował uspokoić swojego chłopaka, gdy ten wyciągnął pistolet.

„Powiedział: «Chciałem ich tylko przestraszyć»” – kontynuowała jego matka w komentarzach dla WTVG. – Nie chciałem jej zastrzelić.

Ojciec chłopca stanowczo twierdził, że syn popełnił błąd, ale jednocześnie obwiniał nastolatka za to, co rzekomo zrobił.

„W żadnym wypadku mój syn nie powinien mieć broni” – stwierdził powiedział WTVG zanim wyprzedziliśmy powszechny frazes używany przez członków rodziny bliskich sprawcom przemocy z użyciem broni: „Nie jesteśmy rodzicami, żeby mówić: «Och, nasze dziecko nigdy by tego nie zrobiło». Nasze dziecko nigdy by tego nie zrobiło! Nie jesteśmy nimi. Konkluzja jest taka: nasze dziecko nigdy nie powinno było sięgać po broń. Za nim, który podnosi broń, nie ma kogoś, kogo kocha.

We wtorek podejrzany stawił się przed sądem, gdzie odmówiono mu kaucji.

Matka chłopca powtarzała, że ​​jest winna, ale podkreśliła, że ​​dwójka nastolatków była głęboko kochana – przez rodziców chłopca i siebie nawzajem.

„Nikt nie zdaje sobie sprawy, jak bardzo się kochali i jak bardzo my ją kochaliśmy” – powiedziała WTVG pogrążona w żałobie matka podejrzanej przez głośne łzy. „Nie tylko mówimy – lubię – ani bronimy naszego syna. Wiemy, że zawiódł. Wiemy to. Ale ludzie muszą wiedzieć, że bardzo ją kochaliśmy. Że czujemy się tak źle.

Emmaline Croft