Ujawniono nowe, ponure informacje w sprawie morderstwa zaginionej 17-letniej dziewczynki ze stanu Indiana, której ciało odkryto na początku tego tygodnia w prowizorycznej trumnie na podwórku należącej do jej 59-letniej sąsiadki i pracodawcy zajmującego się pielęgnacją trawników.
Podejrzany zabójca, 59-letni Patrick Scott, powiedział policji, że 7 czerwca użył paska do uduszenia Valerie Tindall w swoim domu – paska, który nosił później – twierdząc, że próbowała go szantażować, a następnie zakopał ją w „pudełku”, które zbudował następnego dnia, według raport policyjny uzyskane przez Ustawę
Jak już wcześniej informowaliśmy przez Law
Według Departamentu Szeryfa Hrabstwa Rush Scott został zatrzymany we wtorek i oskarżony o jedno morderstwo.
-
Ukochana nauczycielka zamordowana w domu przez intruza, który zaatakował ją, gdy rozmawiała przez telefon z dyspozytorami numeru 911 błagając o pomoc: Policjanci
-
„Czy znalazłaś jakąś krew?”: Kobieta dźgnęła chłopaka nożem w Nowy Rok, a następnie bez zapowiedzi wygłosiła obciążające uwagi na temat przemocy – twierdzi policja
-
„Właśnie wysłałam nasze dziecko do Boga”: matka śmiertelnie postrzeliła roczną córkę na oczach swojej 2-letniej siostry – twierdzi policja
Raport policyjny przedstawia następujący opis morderstwa dziewczynki:
Patrick Scott przyznał, że nosił pasek na szyi Valerie Tindall aż do jej śmierci. Następnie Patrick Scott przeniósł ciało Tindalla do biura, gdzie przechował ją na noc. Następnego dnia Scott skonstruował pudełko i umieścił w nim ciało Tindalla, owinięte w plastik i owinięte taśmą. Pudełko zostało umieszczone w dziurze w innej posiadłości Scotta, a następnie przykryte.
Zaginięcie Valerie zgłoszono 8 czerwca.
Władze twierdzą, że po odkryciu ciała dziewczyny Scott przyznał się do zabicia Tindalla podczas wywiadu z Mirandized, twierdząc, że „dała się ponieść”, próbując „szantażować go, aby kupił jej samochód”.
Scott poradził Tindallowi, że próbował go uwieść, ale on tego nie chciał. Zapytałem Scotta, co zrobił Tindallowi, a on odpowiedział, że „udusił ją pasem” – czytamy w protokole aresztowania. „Zapytałem Scotta, gdzie jest pasek, którego używał, a on odpowiedział, że nie pamięta, ale nadal go potem nosił”.
Raport z aresztowania zawierał także dodatkowe szczegóły dotyczące wyjaśnień Scotta na temat tego, jak i dlaczego rzekomo zabił Tindalla.
„Zapytałem Scotta, co mu wtedy przyszło do głowy, a on odpowiedział, że nie wie, co z nią zrobić. Scott poradził, że próbuje dowiedzieć się, co z nią zrobić” – napisała policja. Scott poradził, żeby przytrzymał jej pasek, dopóki nie przestanie się ruszać. Zapytałem Scotta, czy wiedział wtedy, że ona nie żyje, a on odpowiedział: „W zasadzie tak myślałem”.
Z protokołu aresztowania wynika, że zaprzeczył, jakoby miał stosunki seksualne z dziewczyną. Powiedział jednak, że „próbuje do niego podejść” i dodał, że „zamierza powiedzieć ludziom, że wykonuje wobec niej ruchy”. Z raportu wynika, że w pewnym momencie Valerie „próbowała się rozebrać, ale on nie zamierzał tego zrobić”.
„Scott mu doradził, a Tindall miał coś do popychania i popychania” – napisała policja. „Scott poradził, że potem zdjął pasek i doradził: «Założyłem go na jej szyję i trzymałem go, aż zrezygnowała».

Patrick Scott i Valerie Tindall (Biuro szeryfa hrabstwa Rush); Śledczy poszukujący ciała Valerie (zrzut ekranu WXIN)
Na początku tego roku władze potwierdziły, że Scott był ostatnią osobą widzianą z Valerie przed jej zaginięciem. Początkowo postawiono mu zarzuty w czerwcu o podanie policji fałszywych informacji po tym, jak rzekomo okłamał śledczych w sprawie swoich ostatnich kontaktów z Valerie, które, jego zdaniem, zakończyły się, gdy podrzucił ją około pięciu mil od jej domu i patrzył, jak wsiada do samochodu nieznanego mężczyzny.
Jednak matka Valerie, Shena Sandefur, stwierdziła, że sposób, w jaki Scott traktował Valerie, przypomina jej bardziej „zazdrosnego chłopaka” niż pracodawcę. Twierdziła, że był bardzo zaangażowany w jej życie osobiste i zajmował się na przykład śledzeniem telefonu Valerie. Sandefur powiedział również, że Scott powiedział Valerie, że pewnego dnia przed jej zaginięciem planuje zabrać ją „w wyjątkowe miejsce” na lunch.
Policja uwzględniła te zarzuty w protokole z aresztowania.
„Valerie Tindall pracowała dla Patricka Scotta” – czytamy w części raportu na temat relacji ofiary i podejrzanego. „Na podstawie dowodów ich związek był wątpliwy, ponieważ wydawali się bardzo blisko. Stwierdzono, że Scott zapewniał Tindall pieniądze, żywność i benzynę oraz zabierał ją na wycieczki.
Zrozpaczona matka powiedziała mieszkańcom Indianapolis Spółka stowarzyszona z CBS, WXIN że rodzina przeniosła się z Indianapolis, ponieważ Valerie w młodym wieku przeżyła jakąś „traumę”, która sprawiła, że chcieli zamienić miejskie otoczenie na bardziej wiejskie.
„Odeszliśmy od Indy, aby uciec od przemocy” – powiedział Sandefur. „I przenieśliśmy się na drugą stronę ulicy od jej drapieżnika”.