wysoki profil

Profesor prawa z Harvardu: Plan Trumpa to „chodzenie, mówienie i tweetowanie, naruszenie konstytucji”.

Znany prawnik, uznany znawca prawa konstytucyjnego i pracownik naukowy Harvard Law School, profesor Plemię Laurence'a , w środę zawrzało na Twitterze od wieków. Wszystko było odpowiedzią na Prezydenta-elekta Donalda Trumpa główną konferencję prasową, na której jego prawnik, Sheri Dillon , otrzymał zadanie wyjaśnienia planu opracowanego przez zespół prawny Trumpa dotyczącego sposobu prowadzenia jego przedsiębiorstw w czasie sprawowania przez niego funkcji prezydenta.

nityadevi ramroop

Tribe nawet zaczął opowiadać LawNewz.com że „cała fałszywa konfiguracja uczyniłaby Prezydenta Trumpa żywym, chodzącym, mówiącym i tweetującym naruszeniem klauzuli uposażenia za każdym razem, gdy banki lub fundusze powiązane z zagranicznymi państwami będą mogły podjąć kroki, o których Trump koniecznie będzie wiedział, że wzbogacają całkowitą wartość megabiznesu jego rodziny”. Auć.

Zasadniczo Trumpa plan zakłada, że ​​jego synowie przejmą codzienną działalność ogromnych udziałów biznesowych Trumpa. Trump nie zrzeknie się jednak udziałów właścicielskich, jak niektórzy spekulowali. Zamiast tego jego udziały zostaną przekazane funduszowi powierniczemu, a niewyznaczony jeszcze powiernik/doradca ds. etyki będzie musiał podpisać wszelkie nowe umowy, które potencjalnie mogą powodować konflikt interesów. Co więcej, plan przewiduje, że Organizacja Trumpa nie będzie prowadzić biznesu zagranicznego podczas jego urzędowania, skupiając się na transakcjach krajowych.





Plan nie przechodzi testu zapachu dla profesora Tribe’a, dlatego profesor opublikował serię tweetów, upewniając się, że jego uczucia zostały usłyszane na Twitterze.

Ekspert prawa konstytucyjnego skierował być może najostrzejszą krytykę pod adresem prawnika Trumpa, sugerując, że nie może ona zaliczyć zajęć z prawa konstytucyjnego w żadnej przyzwoitej szkole prawniczej.

Następnie powrócił do atakowania wiarygodności wszelkich informacji pochodzących od nowo wybranego prezydenta.

To nie pierwszy raz, kiedy profesor Tribe atakuje Trumpa w tej sprawie. W grudniu był jednym z kilku znanych prawników, którzy napisali artykuł prawniczy opublikowany przez Brookings Institution, w którym argumentowano, że Trump naruszy zawartą w Konstytucji klauzulę dotyczącą uposażeń, która stanowi, że „Żadna osoba sprawująca pod sobą jakikolwiek urząd dochodowy lub powierniczy nie będzie bez zgody Kongresu przyjmować jakichkolwiek prezentów, uposażenia, urzędu lub tytułu jakiegokolwiek rodzaju od jakiegokolwiek króla, księcia lub obcego państwa”.

Dziś na konferencji prasowej prawniczka Trumpa, pani Dillion, stwierdziła, że ​​jakakolwiek taka sugestia jest po prostu błędna.

pod sztandarem nieba rzuconego

„Ci ludzie się mylą. Nie tak mówi Konstytucja, płacenie za hotel nie jest prezentem ani prezentem i nie ma nic wspólnego z urzędem. To nie jest uposażenie” – stwierdziła pani Dillon.

LawNewz.com rozmawiał dalej z profesorem Tribe, prosząc go o rozwinięcie krytyki zawartej w jego tweetach. Po raz kolejny nie dał się powstrzymać.

Nazwał propozycję Trumpa „fałszywą bzdurą pierwszego rzędu” i zasugerował, że ktokolwiek, kogo Trump mianuje doradcą ds. etyki w ramach jego zaufania, będzie prawdopodobnie jakimś „lokajem”.

Następnie odniósł się do punktu z dzisiejszej konferencji prasowej, kiedy pani Dillion wspomniała, co stanie się z zyskami zagranicznych urzędników rządowych, mówiących w jego nowym hotelu w Waszyngtonie.

„Prezydent-elekt Trump zdecydował, że dobrowolnie przekaże wszystkie zyski z wpłat rządu zagranicznego na rzecz jego hotelu na rzecz Departamentu Skarbu Stanów Zjednoczonych” – oznajmiła Dillion. „W ten sposób zyskają na tym Amerykanie”.

Nicole Vanderheyden w Wikipedii

Tribe nie miał nic przeciwko temu, mówiąc: „Kiedy zagraniczne mocarstwo lub instytucja bezpośrednio lub pośrednio odpowiedzialna przed obcym rządem uiszcza opłaty lub czynsze za nieruchomość Trumpa, wzbogaca to i zwiększa wartość marki Trump na całym świecie”. . . .'

Dodał: „A fakt, że Trump oferuje podział części gotówki z nami, plebejskimi podatnikami, nie uwzględnia wartości „marki”, którą zagraniczny rząd dodał, organizując w sposób widoczny swoje sztandarowe wydarzenia w jego posiadłościach, ani nie pozwala uniknąć konieczności podejmowania decyzji księgowych, których zawiłość sprawi, że będą całkowicie nieprzejrzyste dla znaczącej kontroli publicznej”.

deborah perna

Prof. Tribe nazwał „plan” Trumpa po prostu „zwodniczą siecią bełkotu, a nie poważnym sposobem na dotrzymanie konstytucyjnej przysięgi”.

Profesor odniósł się także bezpośrednio do krytyki klauzuli dotyczącej wynagrodzeń, stwierdzając, że należy „podkreślić, że „inspektor ds. etyki” [Trump], którego zatrudnić, nie miałby prawdziwej niezależności, a poza tym nie tylko poszczególne transakcje byłyby nieetyczne; chodzi o to, że cała fałszywa konfiguracja uczyniłaby prezydenta Trumpa żywym, chodzącym, mówiącym i tweetującym naruszeniem klauzuli uposażenia za każdym razem, gdy banki lub fundusze powiązane z zagranicznymi państwami będą mogły podjąć kroki, o których Trump koniecznie będzie wiedział, że wzbogacają całkowitą wartość megabiznesu jego rodziny.

Ostatecznie, biorąc pod uwagę zaangażowanie synów Trumpa w kierowanie imperium Trumpa, profesor Tribe twierdzi, że tworzy to scenariusz przypominający ten, jak „obce rządy często zabiegają o przychylność królów, smarując dłonie książąt”.

Wyjaśnił: „Przerzucanie części generujących dochód aktywów w ramach praktycznie «królewskiej» rodziny, która jest gotowa zarobić na władzy Głowy Rodziny, aby skierować politykę narodową w stronę obcych państw, które patronują potomstwu Ojca Chrzestnego, nie zmienia niczego istotnego”.

[obraz poprzez zrzut ekranu]