wysoki profil

„DA Willis zdyskwalifikowała się”: w briefingu wstępnym Trumpa stwierdzono, że sąd apelacyjny musi usunąć „nieetycznego” prokuratora hrabstwa Fulton ze sprawy RICO i całkowicie oddalić akt oskarżenia

Donald Trump, po lewej; Fani Willis, po prawej

Po lewej: Były prezydent i skazany przestępca Donald Trump przemawia podczas dorocznej konferencji Droga do większości w Waszyngtonie, DC, 22 czerwca 2024 r. (Zdjęcie: Allison Bailey/NurPhoto za pośrednictwem AP); Po prawej: prokurator okręgowy hrabstwa Fulton, Fani Willis, przybywa na przesłuchanie w sprawie ingerencji w wybory w Gruzji, piątek, 1 marca 2024 r. w Atlancie. (AP Photo/Alex Slitz, Basen)

Były prezydent i skazany przestępca Donald Trump oddał w poniedziałek salwę otwierającą w sprawie sądu apelacyjnego, mającą na celu oddalenie jego zarzutów o ściąganie haraczy (RICO) i zakłócanie wyborów w Gruzji.

w 64-stronicowy opis otwierający złożony do Sądu Apelacyjnego stanu Georgia, obrona twierdzi, że zgodzi się na dyskwalifikację prokurator okręgowej hrabstwa Fulton Fani Willis i jej biura z nadzorowania sprawy.





„Nie dajcie się zwieść: Willis, uporczywie uwalniając się od prawnych, etycznych i zawodowych ograniczeń wynikających ze swojej wpływowej pozycji, zdziesiątkowała rzetelność tego postępowania” – czytamy w zgłoszeniu. „Niestety okoliczności wymagające jej dyskwalifikacji to rany, które sama sobie zadała i których mogła uniknąć. Prokurator Willis zdyskwalifikowała się.

Powiązany zakres:
  • „Udawanie, że to nie istnieje”: Abrego Garcia forsuje wniosek o sankcje po tym, jak administrator Trumpa stwierdził, że komentarze Fox News były „konieczne, aby chronić” rząd

  • „Bezwstydna administracja”: pracownicy federalni oskarżają rząd o próbę wyparcia osób transpłciowych z rynku pracy poprzez nową zmianę ubezpieczenia

  • „Muszą zostać pociągnięci do odpowiedzialności”: sędzia federalny twierdzi, że istnieją „istotne dowody” Kristi Noem promowała „rasistowską” teorię mającą na celu pozbawienie imigrantów statusu chronionego

„Willis przedłożyła swoje osobiste, finansowe, polityczne i romantyczne interesy ponad nie tylko własną uczciwość zawodową, ale, co ważniejsze, prawa oskarżonego do należytego procesu i integralność naszego systemu sądownictwa” – czytamy dalej w briefingu. „Willis w pełni wykorzystała swoją pozycję, aby zatruć studnię na rzecz oskarżonych. Willis uważa, że ​​nie grozi jej dyskwalifikacja, niezależnie od tego, jak nieetyczne i oburzające są jej komentarze”.

Wstępne streszczenie przedstawia obszerną historię sporu pomiędzy wybraną prokuratorem okręgowym a dziewięcioma oskarżonymi, którzy zakwestionowali jej zachowanie jako zasługujące na zwolnienie i dyskwalifikację.

Od stycznia obrona domagała się usunięcia Willis i jej biura ze sprawy – początkowo w związku z zarzutami, że jej romantyczny związek z byłym głównym prokuratorem Nathanem Wade’em spowodował konflikt interesów ze względów finansowych.

Delikatesy Jennifer Stahl Carnegie

Pierwszą akcję prowadził współoskarżony Michael Roman, pracownik kampanii Trump 2020. Kilka dni po złożeniu wniosku Willis wygłosił przemówienie z okazji Dnia Martina Luthera Kinga Jr. w Big Bethel A.M.E. Kościół w Atlancie. Publiczna reakcja prokuratora na zarzuty o nepotyzm zawierała pewne własne zarzuty: że oskarżeni w sprawie podkreślali jej związek z Wade'em, ponieważ byli rasistami.

Peggy King Dennis Rodman

Więcej prawa

Trump przyłączył się później do wniosku o oddalenie i dyskwalifikację, podając przemówienie kościelne jako główny powód, dla którego Willis i jej zespół musieli zakwalifikować do kategorii prawnej „niewłaściwego postępowania sądowego”. W ciągu następnych dwóch miesięcy cztery rozprawy i liczne wzajemne wnioski były poświęcone kwestiom podniesionym w odpowiedzi przez obronę i państwo – w dużej mierze skupiały się na spornym romansie prokuratorów.

15 marca sędzia Sądu Najwyższego w Fulton, Scott McAfee, częściowo uwzględnił wniosek obrony o dyskwalifikację, ale dał prokuraturze wybór, którego prokuratora ma zastosować. The postanowienie sądu opierało się na ustaleniu, że jednorazowy romans Willisa i Wade'a spowodował „znaczące pozory nieprawidłowości, które wpływają na obecną strukturę zespołu prokuratorskiego”. Wade zrezygnował kilka godzin później.

To, zdaniem obrony, po prostu nie wystarczyło.

„Sąd pierwszej instancji miał obowiązek jednoznacznie zdyskwalifikować Willis i jej urząd” – czytamy dalej. „Zaproponowany środek zaradczy – przymusowe wybory pomiędzy wycofaniem Willis a jej stanowiskiem lub wycofaniem Wade’a – nie zaradził pozorom niestosowności. Nie wyleczyła też ani nie złagodziła niewłaściwego postępowania i „odoru kłamstwa”, które, jak stwierdziła, przenikały tę sprawę”.

Pod koniec marca obrona złożyła apelację do drugiego najwyższego sądu stanu Peach. Tym razem w sprawie o zwolnienie i dyskwalifikację na pierwszy plan wyszły rzekome przewinienia kryminalistyczne związane z przemówieniem kościelnym. Ale do tego czasu wszystkie zarzuty były już głęboko ze sobą powiązane.

Willis stanowczo lobbował przeciwko interwencji sądu apelacyjnego, ale bezskutecznie.

Na początku maja sprawą zajął się sąd. Na początku czerwca postępowanie sądowe dotyczące Trumpa, Romana i siedmiu innych współoskarżonych zostało zawieszone, co opóźniło sprawę RICO na czas nieokreślony prawdopodobnie na znacznie dłuższy rok 2025.

Postawa proceduralna pierwszego formalnego argumentu Trumpa w apelacji jest taka, że ​​sąd pierwszej instancji popełnił błąd w trzech różnych przypadkach.

Po pierwsze, obrona podnosi, że McAfee niewłaściwie ograniczył precedens w zakresie uchybień sądowych, jednocześnie przyznając, że przemówienie kościelne nie było dobrym pomysłem. Sędzia sądu pierwszej instancji stwierdził, że „skutkiem tego przemówienia było rzucenie rasistowskich oszczerstw na decyzję oskarżonego oskarżonego o złożeniu wniosku przedprocesowego” i ostatecznie zakwalifikował przemówienie jako „niewłaściwe z prawnego punktu widzenia”, ale stwierdził, że ma związane ręce przez orzecznictwo.

Prawnicy Trumpa argumentują raczej, że „każde dostępne narzędzie analityczne”, które można było wykorzystać do zbadania precedensu dotyczącego niewłaściwego postępowania sądowego, „jest zalecane przeciwko „ograniczonemu” zastosowaniu sądu pierwszej instancji”.

„Bez wątpienia transmitowany przez ogólnokrajową telewizję celowy zastrzyk rasizmu Willisa wiązał się ze znacznym prawdopodobieństwem zaostrzenia potępienia oskarżonego zarówno przez opinię publiczną, jak i przez przyszłą ławę przysięgłych” – czytamy dalej w dokumencie, odnosząc się do zasad etycznych obowiązujących gruzińskich prokuratorów.

Halimy Jones

Przemówienie „Willisa” w żadnym wypadku nie było „konieczne do poinformowania opinii publicznej o charakterze i zakresie działań prokuratora” – czytamy dalej w piśmie. „Nie wszczęto postępowania prokuratorskiego w celu uzyskania komentarza. Zamiast tego Willis skierowała swoje uwagi do wniosku o dyskwalifikację i ukryła przed opinią publiczną (zamiast ujawnić) swoje niewłaściwe relacje z Wade'em, fałszywie twierdząc, że zarzuty wynikają z rasizmu. Poniższe państwo nie przedstawiło żadnego argumentu, że przemówienie to służyło uzasadnionemu celowi egzekwowania prawa. Tak się nie stało.

Więcej prawa

Choć McAfee słabo oceniał przemówienie kościelne, obrona zasadniczo twierdzi, że jego rozkaz miał na celu ukrycie piłki:

Biorąc pod uwagę ustalenia faktyczne sądu pierwszej instancji dotyczące celu przemówienia Willisa (tj. rzucania oszczerstw na tle rasowym pod adresem oskarżonych), nie ma wątpliwości, że przemówienie to stanowiło „działanie prokuratora, które miało na celu odwrócenie uwagi ławy przysięgłych od ustalenia winy lub niewinności poprzez rozważenie prawnie dopuszczonych dowodów w sposób przewidziany przez prawo”. Opisując przemówienie jako „nadal niewłaściwe z prawnego punktu widzenia”, sąd pierwszej instancji doszedł do wniosku, że „niewłaściwe z prawnego punktu widzenia” oznacza „niewłaściwe postępowanie sądowe”.

Co więcej, jak argumentuje, przemówienie kościelne Willis było również częścią „kalkulowanego planu”, mającego na celu „odwrócenie uwagi od jej niewłaściwego i dyskwalifikującego związku z Wade’em lub w inny sposób ukrycia”.

Gala Sandry

Ostatecznie McAfee stwierdził, że afera Willisa-Wade'a stworzyła „poważne pozory niestosowności”, które groziły wykolejeniem sprawy ze względu na „specyficzne zachowanie” obu prokuratorów.

Warto zauważyć, że sędzia stanowczo zasugerował, że Willis i Wade nie mówili całej prawdy. Sąd wyraził opinię, że poza niestosownością związku i przemową kościelną istniały uzasadnione pytania dotyczące sposobu, w jaki Willis i Wade wymieniali pieniądze i prezenty, obawy związane z fałszywymi dokumentami złożonymi przez Wade'a w sprawie rozwodowej, które ukazały jego własną tendencję do „niewłaściwego ukrywania” ich związku, a nawet szersze obawy, że zarówno Willis, jak i Wade skłamali pod przysięgą.

„Pozostaje zapach kłamstwa”: sędzia Trump RICO stanowczo sugeruje, że Fani Willis i główny prokurator skłamali pod przysięgą, co stanowi ratunek dla obrony w postępowaniu apelacyjnym

Ostatecznie jednak musiał odejść tylko jeden prokurator.

To, zdaniem obrony, był drugi poważny błąd.

„Ponieważ to „specyficzne zachowanie” dotyczyło Willisa i Wade’a, sąd pierwszej instancji stwierdził, że „oskarżenie prokuratora okręgowego” – nie tylko Wade – było „obciążone” – czytamy dalej. W rezultacie obaj byli prokuratorami i mieli zostać zdyskwalifikowani. Sądy w Gruzji regularnie dyskwalifikują prywatnych prawników ze względu na występowanie lub możliwość konfliktu, zarówno w sprawach karnych, jak i cywilnych. Koncepcja ta ma sens w kontekście istniejącego orzecznictwa w Gruzji: jeśli prywatni prawnicy są dyskwalifikowani w reprezentowaniu klientów ze względu na pozory niestosowności, to samo dotyczy prokuratorów, od których wymaga się jeszcze wyższych standardów zawodowych”.

Obrona argumentuje, że odmowa oddalenia aktu oskarżenia była trzecim poważnym błędem sądu pierwszej instancji – tym razem skupiającym się na roli Wade’a.

doktor Mark Wangler Lima Ohio

Wade został zatrudniony do wzięcia udziału w sprawie, która istniała tylko jako dochodzenie przed wielką ławą przysięgłych. Obrona twierdzi, że Wade „od samego początku” był w beznadziejnym konflikcie, a zatem „Wade nie był upoważnionym członkiem ławy przysięgłych, co stanowiło naruszenie należytych procedur”.

Jeszcze raz szczegółowo o złożeniu wniosku:

Od chwili zatrudnienia Wade odgrywał integralną rolę zarówno przed komisją specjalną, jak i przed zwykłą wielką ławą przysięgłych jako główny prokurator. Wade nie tylko wzywał świadków i składał zeznania, ale był odpowiedzialny za edukowanie, instruowanie i pomaganie wielkiej ławie przysięgłych podczas rozpatrywania aktu oskarżenia. Przez całą swoją kadencję Wade działał w obliczu konfliktu interesów, który obecnie go dyskwalifikuje.

Ponieważ pozory nieprawidłowości stwierdzone przez sąd pierwszej instancji istniały przed wniesieniem aktu oskarżenia, proces wielkiej ławy przysięgłych nie był bezstronny ani wolny od możliwości niewłaściwego wpływu. Akty oskarżenia uzyskane przez prokuratorów będących w konflikcie, niezależnie od tego, czy są to wybierani, mianowani czy prywatni, muszą zostać oddalone. Jest to szczególnie prawdziwe w tym przypadku ze względu na zdumiewające niewłaściwe zachowanie zarówno Willisa, jak i Wade'a. Dlatego konieczne jest odwrócenie.

„W przypadku braku usunięcia Willis i jej biura nadal będzie się unosić przykry zapach kłamstwa” – podsumowuje się we wniosku. „Aby nadać skuteczność Zasadom etyki zawodowej i chronić prawa pozwanych do należytego procesu, Sąd musi definitywnie zdyskwalifikować Willis i jej urząd oraz oddalić akt oskarżenia”.