przestępczość

Para użyła przebrania Amazona, aby zaatakować matkę w jej domu i porwać dziecko w „niezwykle nietypowym przypadku” – twierdzą prokuratorzy

Po lewej/ Materiał z monitoringu rzekomo przedstawiający Marlly Jarinę Ardila-Urrego i Chun Ho Vincent Lai, rzekomo przebranego za kierowcę dostawy Amazon. Po prawej/ Lai rzekomo niosąca czerwoną torbę zawierającą porwane dziecko (zrzuty ekranu KOMO)

Po lewej: Nagranie z monitoringu rzekomo przedstawia Marlly Jarinę Ardila-Urrego i Chun Ho Vincent Lai, który rzekomo przebiera się za kierowcę dostawy Amazon. Po prawej: Lai rzekomo niosąca czerwoną torbę zawierającą porwane dziecko (zrzuty ekranu KOMO)

42-letni mężczyzna i jego 33-letnia żona zostali aresztowani po tym, jak pojechali z domu na Florydzie do stanu Waszyngton, gdzie rzekomo zrealizowali skomplikowany plan zasadzki na kobietę i uprowadzenia jej 7-miesięcznej córki. Marlly Jarina Ardila-Urrego, kuzynka matki niemowlęcia, i jej mąż, Chun Ho Vincent Lai, zostali zatrzymani w zeszłym tygodniu i oskarżeni o szereg przestępstw, w tym porwanie, włamanie i napaść – akta sądowe sprawdzone przez prawnika

„Ta sprawa jest wyjątkowo niezwykła” – napisała zastępca prokuratora hrabstwa King, Jennifer Phillips, w dokumentach sądowych złożonych w czwartek, „Seattle Times”. zgłoszone . „(Oni) przybyli do Waszyngtonu z wyraźnym powodem zabrania tego dziecka siłą”.





Zgodnie z oświadczeniem dotyczącym prawdopodobnej przyczyny uzyskane przez KOMO, Lai i Ardila-Urrego, filia Seattle ABC, 20 lutego około godziny 9:30 udali się do mieszkania matki, które znajduje się około 30 km na południe od Seattle. Na nagraniu z kamery monitoringu na parkingu widać Ardilę-Urrego i Lai – przebraną za dostawcę Amazona, niosącą notatnik i brązowe pudło kartonowe – parkują na parkingu i stoją w pobliżu samochodu przez około 10 minut, prawdopodobnie czekając, aż ojciec niemowlęcia wyjdzie z domu.

Następnie według doniesień para udała się do mieszkania matki, której Ardila-Urrego kazała spodziewać się paczki, i zapukała do jej drzwi. Kiedy kobieta otworzyła drzwi, Lai rzekomo zaatakowała, uderzając kobietę kilka razy w twarz, aż ta upadła na ziemię.

przygody z celem Jared

Następnie para weszła do mieszkania, gdzie związała ręce i stopy matki opaskami zaciskowymi i zakleiła usta jej 2-letniemu dziecku taśmą – podały władze. Według doniesień Ardila-Urrego miała na sobie maskę i nie odezwała się, próbując ukryć swoją tożsamość przed kuzynką.

Powiązany zakres:
  • „Czy znalazłaś jakąś krew?”: Kobieta dźgnęła chłopaka nożem w Nowy Rok, a następnie bez zapowiedzi wygłosiła obciążające uwagi na temat przemocy – twierdzi policja

  • „Właśnie wysłałam nasze dziecko do Boga”: matka śmiertelnie postrzeliła roczną córkę na oczach swojej 2-letniej siostry – twierdzi policja

  • „Krwawisz po całym mieszkaniu”: zastępca szeryfa gryzie kobietę podczas incydentu związanego z przemocą domową, a następnie grozi, że ją „zabije” – twierdzi policja

Lai rzekomo chwyciła niemowlę i umieściła je w pudełku Amazon, jednocześnie zamykając już związaną matkę w swojej sypialni. Policja podała, że ​​„pokazywał także gesty, jakby miał zamiar dźgnąć (2-letnie dziecko), jeśli (matka) nie będzie współpracować” – wynika z raportu.

Na nagraniu z monitoringu rzekomo widać, jak Ardila-Urrego wraca do samochodu z Lai, która niesie czerwoną torbę zawierającą rzekomo porwane dziecko i wkłada ją do pojazdu, zanim oboje odjadą.

WTVT, spółka zależna Tampa Fox zgłoszone że matce udało się uwolnić z więzów i wybiegła z domu na poszukiwanie zaginionego dziecka. Następnie zadzwoniła pod numer 911 i przekazała dyspozytorowi pogotowia całą serię zdarzeń.

Dziadek porwanego dziecka, który jest także wujem Ardili-Urrego, rozmawiał z policją i według doniesień wskazał Ardilę-Urrego jako prawdopodobnego podejrzanego z kilku powodów. Najpierw powiedział policji, że Ardila-Urrego wielokrotnie pytał go o adres ofiary, co jego zdaniem było „niezwykłe”, ponieważ Ardila-Urrego „niezbyt często utrzymuje kontakt z rodziną” – twierdzi KOMO. Podobno zauważył również, że około rok wcześniej Ardila-Urrego powiedziała mu, że zarobi 70 000 dolarów, pełniąc rolę surogatki i urodziwszy dziecko innej pary, choć dodał, że nie wierzy, że Ardila-Urrego kiedykolwiek zaszła w ciążę.

Ponadto matka porwanego dziecka podobno powiedziała policji, że niedawno kontaktowała się z Ardilą-Urrego, która powiedziała matce, że ma spodziewać się dostarczenia przesyłki dla dziecka 20 lutego.

Po przeprowadzeniu kilku wywiadów i uzyskaniu nagrań z monitoringu śledczy stwierdzili, że udało im się zidentyfikować Laia i jego pojazd, co doprowadziło do tego, że FBI zabezpieczyło śledzenie GPS na jego telefonie komórkowym.

Władze przekazały opis i lokalizację pojazdu patrolowi stanu Waszyngton, a żołnierzom udało się zatrzymać samochód jadący na wschód drogą I-90. Żołnierze powiedzieli, że zlokalizowali porwane dziecko w pojeździe i aresztowali Lai i Ardilę-Urrego. Dziecko nie odniosło krzywdy.

Do piątku rano oboje nadal przebywali w areszcie za kaucją w wysokości 750 000 dolarów. Obecnie mają stanąć przed sądem 7 marca.

Zapisz się do Prawa