przestępczość

„Dziecko było całe we krwi”: niemowlę, które zostało prawie zjedzone żywcem przez szczury, doznało „zdarzenia bliskiego śmierci” – twierdzą lekarze

David Schonabaum, Angel Schonabaum i Delaina Thurman (więzienie hrabstwa Vanderburgh)

David Schonabaum, Angel Schonabaum i Delaina Thurman (więzienie w hrabstwie Vanderburgh (Ind.))

Mężczyzna i dwie kobiety w Indianie zostali aresztowani po tym, jak w domu znajdowało się 6-miesięczne dziecko ich troska prawie umarł w wyniku zjedzenia żywcem przez szczury, cierpiąc z powodu dziesiątek ukąszeń gryzoni, z których wiele przeszło aż do kości.

Z akt sądowych wynika, że ​​rodzice chłopczyka, David Anthony Schonabaum i Angel Schonabaum, a także jego ciotka Delaina Thurmon, zostali zatrzymani w zeszłym tygodniu i oskarżeni o szereg przestępstw w związku z tym, co przydarzyło się dziecku.





Davidowi Schonabaumowi postawiono zarzuty jednego przypadku zaniedbania osoby zależnej skutkującego poważnym uszkodzeniem ciała oraz dwóch zarzutów zaniedbania osoby zależnej polegającego na umieszczeniu osoby zależnej w sytuacji zagrażającej. Jego żonie postawiono dwa zarzuty w pierwszym przypadku i cztery w drugim, natomiast Thurmanowi, jego siostrze, grożą dwa zarzuty zaniedbania – postawienie osoby na utrzymaniu w niebezpiecznej sytuacji.

Cała trójka dorosłych mieszkała w domu z ofiarą. Thurman miała dwójkę własnych małych dzieci, które również mieszkały w tym domu.

Ostrzeżenie dotyczące treści: poniżej znajdują się odniesienia do skrajnego znęcania się nad dziećmi.

Funkcjonariusze z Departamentu Policji w Evansville odebrali 13 września telefon w sprawie dziecka wymagającego natychmiastowej pomocy lekarskiej w mieszkaniu położonym pod adresem 1600 S. Linwood Avenue. Rozmówca – później zidentyfikowany jako David Schonabaum – powiedział dyspozytorowi, że obudził się i stwierdził, że jego synek jest „pokryty krwią” i stwierdził, że palce chłopca wyglądały na „odgryzione”.

Po przybyciu na miejsce zdarzenia służby ratunkowe udzieliły pomocy medycznej, ustabilizowały stan dziecka i przetransportowały je do lokalnego szpitala. Wkrótce po przybyciu na miejsce chłopiec został przetransportowany helikopterem do innego szpitala w Indianapolis na bardziej specjalistyczne leczenie.

Z dokumentacji szpitalnej przekazanej policji wynika, że ​​stan dziecka był „zdarzeniem niemal śmiertelnym” i wymagał transfuzji krwi, gdyż prawie doznał szoku.

Powiązany zakres:
  • „Czy znalazłaś jakąś krew?”: Kobieta dźgnęła chłopaka nożem w Nowy Rok, a następnie bez zapowiedzi wygłosiła obciążające uwagi na temat przemocy – twierdzi policja

  • „Właśnie wysłałam nasze dziecko do Boga”: matka śmiertelnie postrzeliła roczną córkę na oczach swojej 2-letniej siostry – twierdzi policja

  • „Krwawisz po całym mieszkaniu”: zastępca szeryfa gryzie kobietę podczas incydentu związanego z przemocą domową, a następnie grozi, że ją „zabije” – twierdzi policja

Lekarze powiedzieli, że dziecko miało ponad 50 ukąszeń w czoło, policzek i nos. Chłopcu brakowało mięsa na wszystkich czterech palcach i kciuku prawej ręki, odsłaniając kości na wszystkich pięciu palcach. Najbardziej dotkliwy był palec wskazujący i mały, w przypadku których według policji „brakowało miąższu w połowie każdego palca”. Dziecko doznało również dodatkowych ugryzień w ramiona, nogi, stopy i palce u nóg. W chwili przybycia do szpitala jego wewnętrzna temperatura ciała wynosiła około 93,5, a ciśnienie krwi 50/30.

„Z tego, co lekarze i pielęgniarki powiedzieli detektywom, jesteśmy bardzo bliscy śmierci” – sierżant EPD Anna Gray powiedział WEHT, oddział ABC Evansville w stanie Indiana, zapytany, jak poważny jest stan chłopca. „Dziecko straciło tak dużo krwi, że faktycznie musiało przejść transfuzję krwi. Trzeba było amputować kilka palców.

Dodała: „Jedynym powodem, dla którego w ogóle o tym wiedzieliśmy, było to, że tata się obudził, a dziecko było całe we krwi”.

Po powrocie do domu policja podała, że ​​łóżeczko dziecka znajdowało się około trzech stóp od łóżka, w którym spali jego rodzice, w pokoju pełnym bałaganu, na wpół zjedzonego jedzenia i szczurzych odchodów. Detektyw powiedział, że zaobserwował „dużą ilość krwi” w gondoli, a także „poduszkę Bobby” i koc, które były „pokryte krwią”.

Pojemnik na pieluchy również był „cały pokryty krwią i we krwi pozostawione coś, co wyglądało na ślady gryzoni” – czytamy w oświadczeniu.

Zapytani, jak mogli pozwolić, aby dziecku przydarzyły się takie okropności, dorośli odpowiedzieli, że „nie słyszeli płaczu dziecka” – twierdzi Gray.

„To był przypadek, gdy w domu mieszkały szczury” – Gray powiedział WEHT. „Dom był pełen gryzoni. Powiedzieli, że próbują pozbyć się szczurów, ale myślę, że chcieli zastawić pułapkę przynajmniej na jeden dzień. To znaczy, jest mnóstwo szczurów.

Rodzice ofiary przebywają obecnie w więzieniu hrabstwa Vanderburgh za kaucją w wysokości 10 000 dolarów, a Thurman za kaucją w wysokości 2500 dolarów. Mają stawić się przed sądem o godzinie 13:00. w piątek.