
Adwokat Walter Bernard po lewej stronie i sędzia Philip A. Ignelzi po prawej stronie. (Bernard and Associates/YouTube; Piąty Okręg Sądowy Pensylwanii)
Czarny prawnik i były zawodnik NFL został przymusowo aresztowany i zaciągnięty do sądu w kajdanach, gdzie ostatecznie został zmuszony do rozstrzygnięcia pozwu cywilnego lub pozostania za kratkami – twierdzi pozew federalny.
Walter Bernard jest prawnikiem z rejonu Pittsburgha, który zarzucił, że 3 maja został niesłusznie aresztowany, siłą zabrany z miejsca zamieszkania na oczach sąsiadów, a następnie osadzony w więzieniu na jeden dzień na rozkaz sędziego Sądu Powszechnego hrabstwa Allegheny, Philipa A. Ignelziego, według 30-stronicowy pozew złożony w sądzie federalnym w Pensylwanii.
W skardze zarzucono liczne i ciągłe naruszenia praw obywatelskich i konstytucyjnych adwokata i jego rodziny.
Powiązany zakres:-
„Za pomocą drewnianego kija”: para bije dzieci „przedmiotami gospodarstwa domowego”, w tym karniszem i przedłużaczem – twierdzą władze
-
„Natknąłem się na moją żonę z innym mężczyzną”: upokorzony mąż 10 razy zastrzelił nowego chłopaka swojej żony, po tym jak odwołała plany z nim – twierdzi policja
-
„To tajemnica polityczna”: szpital pozwolił ginekologowi wykonywać „niepotrzebne” cesarskie cięcie, histerektomię i inne operacje u ponad 500 kobiet, aby zwiększyć przychody – twierdzi garnitur
„Adwokat Bernard był zaskoczony, gdy wielu funkcjonariuszy przybyło do domu [jego i jego brata] i zaczęło bezustannie walić w drzwi wejściowe” – czytamy w pozwie. „Adwokatowi Bernardowi grożono, że jeśli nie otworzy drzwi wejściowych w odpowiednim czasie, „sytuacja się pogorszy”. Podczas nieoczekiwanej wizyty w domu [Bernarda] funkcjonariusz organów ścigania zostawił nawet wiadomość głosową na osobistym telefonie komórkowym adwokata Bernarda, że jeśli adwokat Bernard nie zapuka do drzwi, prokurator Bernard pójdzie do więzienia”.
Ostatecznie, w obawie o bezpieczeństwo swojej rodziny i własne ze względu na uzbrojonych funkcjonariuszy organów ścigania, czarny prawnik otworzył drzwi, aby załagodzić sytuację, jak wynika z pozwu.
„Adwokat Bernard został następnie aresztowany na oczach sąsiadów, upokorzony i umieszczony na tylnym siedzeniu oznakowanego pojazdu organów ścigania” – czytamy dalej w aktach. „Adwokat Bernard został aresztowany bez dostarczenia przez organy ścigania kopii nakazu, a jedyne wyjaśnienie, jakiego organy ścigania udzieliły mu w związku z aresztowaniem, brzmiało: „Sędzia chciał się tylko z tobą spotkać”. Adwokat Bernard, który nie zjadł śniadania ani nie przyjął niezbędnych leków stosownie do swoich potrzeb, został natychmiast przetransportowany, osadzony w więzieniu i umieszczony w celi wraz z około pięcioma (5) innymi osobami na znaczną część poranka.
Jak wynika z pozwu, kilka godzin później adwokata „zakuto w kajdany i paradowano po korytarzach gmachu sądu”, a następnie zaprowadzono przed sędziego.
„Nadal zakuty w kajdany adwokat Bernard został postawiony przed sędzią Ignelzim i wyśmiany za to, że nie otworzył drzwi mieszkania wystarczająco szybko, aby liczni posłowie pukali do zewnątrz” – czytamy w pozwie. „Ponadto sędzia Ignelzi pogardzał i obwiniał adwokata Bernarda za to, że prawie został ranny. Pogardził także prokuratorem Bernardem i udzielił mu reprymendy za potencjalne wyrządzenie krzywdy zastępcom szeryfa. Sędzia Ignelzi potwierdził, że prowadzone były rozmowy z biurem szeryfa, że prawie uzyskano zgodę na włamanie w celu dostania się do rezydencji [Bernardów].
Jak wynika z pozwu, adwokat stanął przed sędzią i postawił mu ultimatum z dwiema możliwościami. Mógł albo zgodzić się na rozstrzygnięcie sprawy, która była wówczas przedmiotem apelacji przed sądem apelacyjnym stanu Keystone, „w kwocie, którą obrońca strony przeciwnej ustalił z góry, bez możliwości negocjacji [i] bez obecności jego klienta”, albo mógł ujawnić wrażliwe informacje finansowe obrońcy strony przeciwnej w tej sprawie – czytamy w pozwie. Ignelzi rzekomo dał Bernardowi 15 minut na podjęcie decyzji – w przeciwnym razie ponownie trafiłby do więzienia.
Cartera Cervantesa
Jak wyjaśnia pozew Bernarda, podstawową sprawą był spór między właścicielem a najemcą, w wyniku którego jego i jego brata firma zajmująca się pokojami ewakuacyjnymi nie była w stanie przyjmować klientów ani płacić czynszu w szczytowym okresie pandemii Covid-19. Według Bernarda ta wieloletnia batalia prawna została wstępnie zakończona – wyrokiem na korzyść wynajmującego – ale istniejące względy finansowe, wynikające z kredytu finansowego przyznanego najemcy, były przedmiotem odwołania przed sądem wyższej instancji.
Jak wynika z pozwu, w toczącej się sprawie między właścicielem a najemcą Ignelzi nie miał jurysdykcji w tej sprawie. Co więcej, twierdzi Bernard, Ignelzi wiedział „lub powinien był wiedzieć”, że nie ma jurysdykcji w tej sprawie, ponieważ toczyło się postępowanie odwoławcze.
W pozwie wyjaśniono, że sprawa trafiła do Ignelziego, gdy adwokat wynajmującego złożył odrębny wniosek o nałożenie sankcji, który następnie sędzia skierował do rozpatrzenia. Bernard twierdzi, że na próżno próbował wstrzymać się z rozprawą w sprawie sankcji do czasu wydania ostatecznej decyzji sądu apelacyjnego w sprawie ostatecznego sporu finansowego.
W pozwie federalnym zarzuca się również, że wysiłki Bernarda, który jest czarnym mężczyzną, mające na celu zapewnienie jasności ze strony sądu niższej instancji, były ignorowane przez tygodnie, podczas gdy prawnikowi wynajmującego, zwanemu „białym mężczyzną”, udało się odrzucić jeden z jego wniosków w niecałe 24 godziny, dodając wyraźny wymiar rasowy do roszczeń przeciwko białemu sędziemu.
Po przesłuchaniu w sprawie sankcji Ignelzi złożył wniosek o ujawnienie wyżej wymienionych informacji finansowych, których Bernard odmówił przekazania, co doprowadziło do wstępnego aresztowania.
„Może ci się to nie podobać, ale jest to bardzo sprawiedliwe” – rzekomo powiedział sędzia wciąż zakutemu w kajdany Bernardowi w pewnym momencie późniejszej rozprawy na sali sądowej hrabstwa Allegheny – w odpowiedzi na skargi adwokata, że to, co się wydarzyło, było niesprawiedliwe i niezgodne z konstytucją – czytamy w pozwie.
Ostatecznie, po kilku takich kontaktach, Bernard twierdzi, że zgodził się dostarczyć żądane informacje finansowe.
zniknięcie kryształowych Rogersów
„Wymaganie od adwokata, aby rozstrzygnął sprawę w imieniu swojego klienta w ciągu 15 minut pod wpływem stresu i przymusu noszenia kajdanek, nie jest czynnością sądową zwykle wykonywaną przez urzędnika sądowego w sądzie cywilnym” – czytamy w pozwie.
Bernard nie dostarczył jednak Ignelziemu tych dokumentów finansowych, tj Gazeta pocztowa Pittsburgha raporty.
Z kolei Ignelzi pod koniec maja wydał nakaz aresztowania prawnika. Bernard został ponownie zatrzymany w areszcie 9 sierpnia – podczas rozprawy mającej na celu ustalenie ostatecznej kwoty wyroku w sporze pomiędzy jego bratem a wynajmującym.
Bernard powiedział gazecie, że ponownie związany łańcuchami, w końcu zgodził się na rozstrzygnięcie pozwu na warunkach ustalonych przez obrońcę strony przeciwnej.
„Wypisałem czek na 80 000 dolarów, mając na sobie czerwony kombinezon i mając skute ręce i nogi” – Bernard powiedział „Post-Gazette”. 'Czułem, że będzie coraz gorzej. Od maja moja rodzina żyje w strachu i martwię się o bezpieczeństwo.
W zgłoszeniu zarzucono dziesięć odrębnych podstaw powództwa – w tym naruszenie pierwszej, czwartej, szóstej i czternastej poprawki, a także kilka roszczeń dotyczących praw obywatelskich na podstawie sekcji 1983, zniesławienie i umyślne spowodowanie niepokoju emocjonalnego. Pozew dotyczy odszkodowania, honorariów adwokackich i trzech odrębnych nakazów sądowych, które zabraniałyby sędziemu powtarzania któregokolwiek z zarzucanych mu zachowań zastosowanych wobec prawnika.
Bernard i Ignelzi złożyli także wzajemne skargi dotyczące etyki pojedynków do stanowej komisji postępowania sądowego w Pensylwanii oraz komisji ds. licencjonowania i dyscyplinowania prawników.
Prawo
Sprawa złożona początkowo we wschodnim dystrykcie Pensylwanii została przeniesiona do zachodniego dystryktu Pensylwanii 15 sierpnia.