przestępczość

Kobieta dźgnęła i udusiła 76-letniego mężczyznę z demencją Parkinsona, owiniętego w podgrzewaną podkładkę pod materac: Policjanci

Arlene Bell

Arlene Bell rzekomo dźgnęła nożem i udusiła swoją 76-letnią współlokatorkę, która od ponad dziesięciu lat cierpiała na demencję Parkinsona w ich domu w Faribault w stanie Minnesota. Jest oskarżona o morderstwo drugiego stopnia. (Departament Policji Faribault)

W piątek prokuratorzy w Minnesocie oskarżyli kobietę o dźgnięcie i uduszenie 76-letniego współlokatora cierpiącego na demencję Parkinsona, a następnie związanie mu kostek i owinięcie ciała kocami i podgrzewanym materacem.

Biuro prokuratora hrabstwa Rice, 32-letnia Arlene Theresa Bell, zostaje oskarżona o morderstwo drugiego stopnia – napisano w komunikacie prasowym . Policja w Faribault, mieście położonym około 50 mil na południe od Minneapolis, znalazła ciało Gary'ego Lehmeyera podczas przeprowadzania kontroli socjalnej w jego domu 5 lutego. Policja zauważyła zniknięcie jego furgonetki, a później dowiedziała się, że była już w posiadaniu organów ścigania.





Władze podały, że 5 lutego około godziny 11:30 funkcjonariusz Patrolu Stanowego Iowa zatrzymał pojazd Lehmeyera na zachód od Des Moines, za którym jechał Bell. Funkcjonariusze stwierdzili, że wyglądała, jakby była pod wpływem narkotyków. Według żołnierzy w furgonetce znaleźli narkotyki, a ona powiedziała im, że jedzie w stronę granicy z Meksykiem. Według doniesień powiedziała też, że kilka dni wcześniej zażywała metamfetaminę. Policjanci zatrzymali ją pod zarzutem posiadania narkotyków, a prokuratorzy hrabstwa Rice dodali później zarzut kradzieży pojazdu mechanicznego.

Powiązany zakres:
  • „Za pomocą drewnianego kija”: para bije dzieci „przedmiotami gospodarstwa domowego”, w tym karniszem i przedłużaczem – twierdzą władze

  • „Była przynętą”: kobieta z Florydy „ubrana w bieliznę” zwabiła ofiarę do zasadzki z toporem w mieszkaniu chłopaka

  • Kobieta podpaliła łóżeczka dziecięce Walmartu paliwem kempingowym, gdy w sylwestra sklep był „pełen” klientów, powodując straty w wysokości 5 milionów dolarów – twierdzą władze

Bell powiedziała później detektywom, że była w domu z Lehmeyerem, kiedy usłyszała, jak coś uderzyło o podłogę w jego sypialni. Kiedy poszła zobaczyć, co się stało, stwierdziła, że ​​widziała „czerwone kule” u stóp Lehmeyera.

„Chociaż Bell przyznała, że ​​nie widziała żadnej broni, stwierdziła, że ​​się boi, że Lehmeyer nie pozwolił jej opuścić pokoju i że między nimi doszło do bardzo fizycznej bójki, mimo że Lehmeyer był niepełnosprawny fizycznie i ponad dziesięć lat temu zdiagnozowano u niego demencję Parkinsona” – czytamy w komunikacie prasowym.

Prokuratorzy powiedzieli, że Bell przyznał się do wielokrotnego dźgnięcia Lehmeyera i „podpiłowania mu nadgarstków” za pomocą noża. Bell powiedziała także śledczym, że Lehmeyer rzucił w nią osuszaczem i zaczął dusić jego sznurkiem. Powiedziała, że ​​przecięła pępowinę, żeby się uwolnić.

Patrzyła, jak zaczął „obficie krwawić” i pluł na nią krwią – twierdzą prokuratorzy. Następnie Bell związała mu stopy sznurkiem osuszacza i owinęła jego ciało, ponieważ obawiała się, że „odzyska przytomność i ją zabije”. Powiedziała, że ​​następnie wzięła prysznic, aby zmyć całą krew, zanim odjechała furgonetką Lehmeyera.

Sekcja zwłok wykazała, że ​​Lehmeyer zmarł w wyniku uduszenia podwiązką i licznych obrażeń ostrymi narzędziami – poinformował lokalny oddział Fox, KMSP. zgłoszone .

Bell był wcześniej aresztowany za groźby terrorystyczne, włamania i nękanie. Przebywa w więzieniu hrabstwa Dallas w oczekiwaniu na ekstradycję do Minnesoty pod zarzutem morderstwa. Wielka ława przysięgłych mogłaby później postawić ją w stan oskarżenia o morderstwo pierwszego stopnia.