
Kobieta z Kalifornii została skazana na dożywocie z możliwością zwolnienia warunkowego po 25 latach w związku z morderstwem uduszenia jej byłego ojczyma w grudniu 2020 r., orzekł w poniedziałek sędzia w San Diego. Podczas rozprawy, w której ogłoszono wyrok, przeprosiła tylko częściowo, ale upierała się, że państwo i ukochana ofiara nie mają racji.
Jade Janks (39 l.), niegdyś poszukiwana projektantka wnętrz, mówi, że wpadła w panikę, kiedy zostawiła Thomasa Merrimana (64 l.), współzałożyciela organizacji non-profit zajmującej się rezerwatem motyli, pod stertą śmieci na ich wspólnym podjeździe.
Podczas jej skazania obrona była na różne sposoby skrucha i wyzywająca; miły i oskarżycielski – upierający się, że Janks jest niewinny morderstwa i zdecydowany odwołać się od wyroku, przyznając się jednocześnie do winy za sposób, w jaki poradziła sobie ze śmiercią mężczyzny. Jednocześnie każda z trzech osób wypowiadających się w imieniu obrony odniosła się do zarzutów, jakoby sam Merriman dopuścił się zupełnie innego przestępstwa.
Siraha JoughinaPowiązany zakres:
-
„Czy znalazłaś jakąś krew?”: Kobieta dźgnęła chłopaka nożem w Nowy Rok, a następnie bez zapowiedzi wygłosiła obciążające uwagi na temat przemocy – twierdzi policja
-
„Właśnie wysłałam nasze dziecko do Boga”: matka śmiertelnie postrzeliła roczną córkę na oczach swojej 2-letniej siostry – twierdzi policja
-
„Krwawisz po całym mieszkaniu”: zastępca szeryfa gryzie kobietę podczas incydentu związanego z przemocą domową, a następnie grozi, że ją „zabije” – twierdzi policja
Policja, prokuratorzy i sama oskarżona twierdzą, że Janks natknęła się na setki swoich nagich zdjęć na komputerze swojego chorego byłego ojczyma, gdy sprzątała dla niego dom.
Dla stanu zdjęcia te – z których część, jak zeznała, przedstawiały dobrowolne stosunki seksualne z chłopakiem sprzed lat – były dla niej wystarczającym motywem, aby odebrać Merrimana z placówki medycznej, popić go whisky, a następnie skręcić mu kark i odciąć mu dopływ tlenu, jednocześnie karmiąc go lekami na receptę, aby jego śmierć wyglądała na przypadkowe przedawkowanie.
Sędziowie przyjęli tę wersję i skazali Janksa za morderstwo pierwszego stopnia w grudniu ubiegłego roku. Oskarżona twierdzi, że niepokojące odkrycie fotografii było powodem, dla którego nie zadzwoniła do władz ani nikogo innego w sprawie martwego mężczyzny na jej podjeździe. Zamiast tego przykryła jego ciało kocami i pudłami. Znaleźli go posłowie w Nowy Rok.
„Coś wydarzyło się tego wieczoru i miało to wiele wspólnego z jej relacją z ofiarą” – powiedział obrońca Marc Carlos, odnosząc się do ujawnienia z 31 grudnia 2020 roku. „We wczesnym życiu Jade Janks jest wiele traumy – opisaliśmy to w naszym memorandum skazującym dla sądu. Między ofiarą a panią Janks, która była nastolatką, doszło do pewnego zachowania. Podobnie jak kilka wydarzeń, które miały miejsce później. I to były czynniki, które w zasadzie wzięły udział w wieczorze, w którym zmarł pan Merriman.
'SM. Janks zareagowała w sposób całkowicie odbiegający od normalnego zachowania” – kontynuował obrońca. „Miała, jak wie sąd, miała członków rodziny, do których mogła zadzwonić; miała prawników, do których mogła zadzwonić; jest mnóstwo ludzi, do których mogła zadzwonić, jednak wpadła w panikę pod wpływem reakcji na traumę, której doświadczyła. W rezultacie zrobiła rzeczy, które wskazywały, że była współwinna śmierci pana Merrimana.
Yates Andrea
Ojciec oskarżonego nazwał później Merrimana „chorą, zboczoną osobą” w krótkim przemówieniu przed sądem, nazywając skazanie córki „niesprawiedliwością”, która „nie została wygrana na podstawie jego istoty”, przysięgając jednocześnie walczyć o uwolnienie Janksa w trakcie procesu apelacyjnego.
Po wstaniu i wytarciu oczu chusteczką w celu zwrócenia się do sądu, sędzia nakazał oskarżonej usiąść z powrotem.
buty do bram niebios
„Tom pojawił się w moim życiu, gdy byłam małą dziewczynką i wywarł wpływ na tym wczesnym etapie rozwoju, kiedy dopiero zastanawiałam się nad pewnymi sprawami” – powiedziała Janks przed sądem. „Niestety wpływ ten przejawił się w postaci niewłaściwego dotyku, przymusu, lekkomyślnego zachowania i całkowitego naruszenia, co, jak teraz zdaję sobie sprawę, to lata psychologicznej manipulacji. Wszystko to uderzyło we mnie, gdy zobaczyłam setki swoich nagich zdjęć na jego komputerze i poczułam się zdruzgotana.
„Wciąż pozbierałem się do porządku i mam najszczerszą nadzieję, że w ciągu najbliższych kilku lat uda mi się to poskładać i wyleczyć z tej traumy” – kontynuował przyszły więzień. - Przepraszam, że nie zachowałem się tak, jak powinienem. Od tamtej pory myślę o tym codziennie.
Skazana morderczyni zwróciła się następnie do rodziny ofiary.
„Rozumiem, że nienawidzisz mnie za to, co według ciebie zrobiłam Tomowi” – powiedziała. „Jednak jest o wiele więcej, niż kiedykolwiek zrozumiesz”.
Liczne oświadczenia ofiar wywołały wściekłość skazanej, gdy słuchała, jak rodzina i przyjaciele Merrimana wielokrotnie wychwalali go jako jedną z czołowych postaci San Diego. Wspólnie ofiary domagały się surowego wyroku dla skazanego zabójcy ich bliskiej osoby. Co najmniej jedna ofiara wątpiła w zarzuty stawiane zmarłemu.
„Nie wierzę w negatywne wypowiedzi mordercy na temat Toma” – stwierdziła jedna z kobiet. – Nie wierzę, że go zamordowała z powodów, dla których twierdziła, że to zrobiła. To słowo zabójcy przeciwko jego słowu. I nie przybył tu, żeby się bronić.
Sędzia nadzorujący sprawę zastrzegł sobie wyrok i był stosunkowo małomówny w odpowiedzi na pojedynkowy charakter przemówień na sali sądowej. Zauważył, że jego zdaniem obrona odpowiednio wykazała „prowokację i łagodzenie, które istniało… w imieniu pani Janks” oraz że ławnicy zostali odpowiednio poinstruowani o tych dowodach.
morderstwo joela.courtneya
„[Przysięgli] rozważali prowokację” – stwierdził sędzia. „Myślę, że rozważali możliwość złagodzenia kary. I myślę, że ostatecznie ława przysięgłych uznała, że nie usprawiedliwia to działań pani Janks. I dlatego uznali ją za winną morderstwa pierwszego stopnia. I naprawdę wierzę, że dowody potwierdziły ich wniosek.