wysoki profil

Kobieta oskarżona o kradzież laptopa Pelosi z Kapitolu 6 stycznia otrzymała nakaz zapłaty 50 tys. dolarów byłemu chłopakowi, który zgłosił ją federalnym

Po lewej: zdjęcie z rezerwacji Riley June Williams (przez więzienie Dauphin County (Penn.). Po prawej: Williams na Kapitolu Stanów Zjednoczonych, 6 stycznia 2021 r. (na podstawie wniosku sądowego FBI).

Kłopoty prawne mieszkanki Pensylwanii oskarżonej o kradzież laptopa byłej spikerki Izby Reprezentantów Nancy Pelosi podczas ataku na Kapitol 6 stycznia nadal się nasilają, ponieważ obecnie jest winna byłemu chłopakowi tysiące dolarów za zniesławienie go.

Riley June Williams została skazana w listopadzie 2022 r. za dwa przestępstwa i skazana na trzy lata więzienia za udział w zamieszkach, kiedy tysiące zwolenników Donalda Trumpa zebrało się na Kapitolu, gdy Kongres zaczął potwierdzać zwycięstwo wyborcze prezydenta Joe Bidena w 2020 r. Chociaż prokuratorzy powiedzieli, że na nagraniu wideo widziano Williams, jak kradnie urządzenie i mówi innemu uczestnikowi zamieszek, żeby „zabrał ten pieprzony laptop” z biura Pelosi, ostatecznie nie została skazana za zarzut kradzieży.



Śledczy początkowo sądzili, że Williams mogła próbować sprzedać urządzenie rosyjskim służbom wywiadowczym, a władze uważały, że po zidentyfikowaniu jej na nagraniu wideo z 6 stycznia uciekła, jednak jej prawnik upierał się, że Williams uciekała przed agresywnym byłym chłopakiem.

Były partner Michael Prodanov z New Jersey pozwał Williamsa w związku z komentarzami, w których oskarżała go o molestowanie i przemoc domową. 16 października sędzia Sądu Najwyższego hrabstwa Mercer, Douglas Hurd, wydał wyrok zaoczny na swoją korzyść.

„Pozwany Riley June Williams zapłaci powodom kwotę 50 000 dolarów tytułem odszkodowania (odszkodowania specjalne, szkody rzeczywiste, odszkodowania nominalne) za zniesławienie per se oraz zniesławienie” – czytamy w postanowieniu. Hurd nałożyła na Williams zakaz zbliżania się, zabraniając jej „publikowania per se zniesławiających i zniesławiających oświadczeń”, w tym w mediach społecznościowych, na temat Prodanowa, jego działalności i relacji osobistych.

Powiązany zakres:
  • „Udawanie, że to nie istnieje”: Abrego Garcia forsuje wniosek o sankcje po tym, jak administrator Trumpa stwierdził, że komentarze Fox News były „konieczne, aby chronić” rząd

  • „Bezwstydna administracja”: pracownicy federalni oskarżają rząd o próbę wyparcia osób transpłciowych z rynku pracy poprzez nową zmianę ubezpieczenia

  • „Muszą zostać pociągnięci do odpowiedzialności”: sędzia federalny twierdzi, że istnieją „istotne dowody” Kristi Noem promowała „rasistowską” teorię mającą na celu pozbawienie imigrantów statusu chronionego

Williams obecnie odsiaduje wyrok w więzieniu federalnym.

Jak wynika ze skargi o zniesławienie złożonej w styczniu 2022 roku, Prodanow miał romans z Williamsem, ale tylko przez krótki czas.

Jodi Travis

„Powód i pozwany Williams rzeczywiście byli w krótkim, burzliwym związku, jednak ze strony powoda nie doszło do żadnego agresywnego zachowania, a jedynie sprzeciwy, które istnieją w większości związków między młodymi dorosłymi” – stwierdzono w skardze.

Prodanow powiedział, że zgłosił Williams władzom federalnym i zidentyfikował ją jako zamieszaną w kradzież laptopa Pelosi, a także powiedział im, że „wyraziła chęć przekazania skradzionego komputera obywatelowi Rosji”.

W skardze stwierdzono, że Williams zwróciła się o wydanie nakazu ochrony przeciwko Prodanowowi dopiero po tym, jak dowiedziała się, że zidentyfikował ją władzom federalnym.

Hurd nakazał także ojcu i współoskarżonemu Williamsa, Cyrusowi „Cy” Sandersowi, zapłatę 50 000 dolarów również Prodanowowi. Zgodnie ze skargą Prodanowa Sanders zamieścił na Facebooku informację, że Prodanow „stworzył fałszywą narrację przeciwko Rileyowi Williamsowi za pomocą laptopa Nancy Pelosi”.

„To Mike, rosyjski chłopak, prześladowca, z którym był w separacji, mający przeciwko niemu PFA, który stworzył fałszywą historię przeciwko młodej damie, którą znęcał się fizycznie i psychicznie” – Sanders rzekomo napisała w komentarzu w odpowiedzi na informację lokalną prasową o aresztowaniu Williamsa, która została opublikowana na Facebooku.

W swojej skardze Prodanow zauważył, że jest pochodzenia bułgarskiego i stwierdził, że stwierdzenie Sandersa, że ​​jest „Rosjaninem”, nie jest lekceważeniem rzekomego pochodzenia etnicznego powoda, ale w kontekście faktów i wydarzeń leżących u jego podstaw jest równoznaczne ze stwierdzeniem, że powód jest pracownikiem rosyjskiego wywiadu.

Kankakee zimnej sprawiedliwości

Ze swojej strony Williams wysłała odręczny list do sędziego, w którym broniła swojego braku odpowiedzi na pozew o zniesławienie i wyrażała zdziwienie, że w ogóle została pozywana.

„Nie wiedziałam, że muszę odpowiedzieć na skargę powoda i przepraszam za spóźnienie z odpowiedzią” – napisała w piśmie otrzymanym przez sąd 20 września. „Nie wiem, dlaczego pozywają mnie za wypowiedzi w Internecie, skoro od stycznia 2021 r. mam prawny zakaz korzystania z Internetu”.

Williams upiera się, że nie złożyła „żadnych publicznych oświadczeń” na temat Prodanowa i twierdzi, że jego pozew stanowi jedynie część schematu jego molestowania, zauważając, że wcześniej uzyskała przeciwko niemu nakaz ochrony przed molestowaniem.

„Prodanow to prześladowca, przeciwko któremu toczyłem postępowanie PFA, który naruszył ten PFA i został aresztowany za to naruszenie” – czytamy w jej piśmie. „Ten pozew to kolejna taktyka, którą próbuje mnie nękać”.

List od Riley June Williams do sędziego Sądu Najwyższego hrabstwa Mercer (stan New Jersey) Douglasa Hurda (za pośrednictwem pisma sądowego).

W swojej skardze Prodanow nazwał nakaz PFA „fałszywym”, twierdząc, że Williams „fałszywie twierdziła, że ​​była przez niego prześladowana i nękana”.

Pelosi, ówczesna przewodnicząca Izby Reprezentantów, stała się tego dnia szczególnie celem brutalnych zamieszek. Według czołowego doradcy Pelosi, pracownicy najwyższego wówczas prawodawcy byli zmuszeni spędzać godziny w biurze wewnętrznym, gdy uczestnicy zamieszek splądrowali apartament.

Przeczytaj postanowienie sędziego poniżej.

Zapisz się do Prawa