wideo

Weteran Wietnamu rzekomo zastrzelił żonę, twierdząc, że nie zdawał sobie sprawy, że to ona

75-letni weteran Wietnamu cierpiący na zespół stresu pourazowego (PTSD) twierdzi, że nie wiedział, co robi, kiedy rzekomo zastrzelił swoją żonę w środku nocy.

The Departament Policji w Tulsie powiedział, że Charles Bradley zadzwonił pod numer 911, twierdząc, że 1 maja we wczesnych godzinach porannych znalazł w ich domu martwą żonę i „mógł ją zabić”.



„Rozmówca mówi teraz, że znalazł swoją żonę na korytarzu. Ostatni raz widział ją, gdy wieczorem szli spać. Ma broń, ale leży na szafce nocnej i próbuje rozpocząć reanimację” – mówi dyspozytor 911 na nagraniu. „Rozmówca twierdzi teraz, że jest pewien, że jego żona została zastrzelona”.

Na nagraniu widać funkcjonariuszy zbliżających się do domu Bradleya i pukających do drzwi wejściowych. Płaczący mąż zostaje zatrzymany.

Wyjdź z wyciągniętymi rękami, wychodź dalej. Czy masz broń? Wyjdź. Wyjdź na całość. Czy jest w środku ktoś jeszcze oprócz twojej żony? Nie. Poproszę cię, żebyś odsunął się na bok wraz z innymi funkcjonariuszami” – mówi funkcjonariusz do Bradleya na nagraniu.

Następnie funkcjonariusze wchodzą do domu i potwierdzają, że Sandra Bradley nie żyje z wieloma ranami postrzałowymi.

„Miałem sny o ataku”

Po tym, jak policja przeczytała Bradleyowi jego Prawa Mirandy i aresztowała go, weteran z Wietnamu zaczął opowiadać funkcjonariuszom, co się wydarzyło, w serii różnych historii.

Bradley powiedział funkcjonariuszom, że obudził go alarm w telefonie komórkowym jego żony, gdy ten śnił.

„Miałem sny o ataku” – Bradley powiedział funkcjonariuszom.

'Dziś wieczorem. Naprawdę? Co wydarzyło się we śnie? – pyta go policja podczas tej wymiany zdań.

– Za każdym razem, gdy je tam zrzucają, jest za blisko. Nic nie zrobiłem” – Bradley powiedział władzom. „Kilka minut później jej alarm zaczął się włączać. Wstałem z łóżka… nie mogłem znaleźć jej telefonu.

Charlesa Bradleya

„Krew na podłodze”

Starszy mężczyzna opisuje, co wydarzyło się później.

„Cała podłoga była we krwi i wyglądało to jak ślimak leżący obok niej na podłodze. Więc przeszedłem nad nią, żeby wyłączyć jej telefon, a ona się nie ruszała. Nie odbierała żadnego telefonu, o który ją prosiłem” – Bradley powiedział funkcjonariuszom na nagraniu.

Kontynuował: „Przykro mi mówić, że moje sny mają cokolwiek wspólnego z tym, co się wydarzyło, ponieważ spałem w łóżku, kiedy zadzwonił jej budzik”.

Policja aresztowała Bradleya i postawiła mu zarzut morderstwa żony. Nie przyznał się do morderstwa pierwszego stopnia i został zwolniony po wpłaceniu 70 000 dolarów z 1 miliona dolarów kaucji.

Podczas oczekiwania na następną rozprawę sądową w przyszłym miesiącu Bradley ma obowiązek przestrzegać godziny policyjnej i nosić urządzenie śledzące.

Pełny raport na ten temat przedstawia Sierra Gillespie z CrimeSeries.