
Donald Trump i Barack Obama, 20 stycznia 2017 r. (zdjęcie: Saul Loeb – Pool/Getty Images)
W środę prawnicy Donalda Trumpa wyrazili się jasno w pozwie złożonym przed amerykańskim Sądem Apelacyjnym dla okręgu DC, że postrzegają specjalnego prokuratora Jacka Smitha jako „Grincha”, który próbuje zrujnować im Święta Bożego Narodzenia, próbując przyspieszyć rozpatrzenie argumentów byłego prezydenta w sprawie „immunitetu” w jego sprawie karnej z 6 stycznia.
Natalee Hollay zabójca
The sprzeciw złożony przez zespół Trumpa następuje dwa dni po tym, jak specjalny obrońca złożył wniosek o wydanie nakazu certiorari przed wyrokiem Sądu Najwyższego USA i jednocześnie złożył „wniosek o przyspieszenie postępowania w Sądzie Okręgowym DC” na wypadek, gdyby SCOTUS ostatecznie nie zdecydował się na uwzględnienie wniosku.
W petycji SCOTUS Smith oświadczył, że chce, aby roszczenia dotyczące immunitetu Trumpa zostały „rozpatrzone tak szybko, jak to możliwe”, tak aby termin rozprawy 6 stycznia, obecnie wyznaczony na 4 marca, nie musiał zostać przesunięty. Prawnicy Trumpa odparli, oskarżając specjalnego obrońcę, że jego jedynym „celem” jest „bezprawna próba osądzenia, skazania i skazania prezydenta Trumpa przed wyborami, w których prawdopodobnie pokona on prezydenta Bidena”.
Powiązany zakres:-
Ukochana nauczycielka zamordowana w domu przez intruza, który zaatakował ją, gdy rozmawiała przez telefon z dyspozytorami numeru 911 błagając o pomoc: Policjanci
-
Kobieta prowadząca opiekę dzienną w domu uderzyła głową 8-miesięcznego dziecka w drewnianą podłogę, ponieważ „bolała ją głowa”: policja
-
Mama założyła plastikową torbę na głowę 3-letniej córki, aż ta przestała się ruszać, po czym poszła zapalić: Policja
Prawnicy, którzy wcześniej nawoływali do natychmiastowego rozpatrzenia apelacji Trumpa o nakaz milczenia, argumentują teraz, że roszczenia Trumpa o immunitet są tak doniosłe, że uzasadnione jest „uważne i przemyślane rozważenie tych doniosłych kwestii z najwyższą starannością i starannością”, a nie „pośpieszny harmonogram” Jacka Smitha.

Specjalny prokurator Jack Smith przybywa, aby porozmawiać na temat aktu oskarżenia wobec byłego prezydenta Donalda Trumpa, 1 sierpnia 2023 r. w biurze Departamentu Sprawiedliwości w Waszyngtonie. (AP Photo/Jacquelyn Martin, plik)
„Kwestia, czy prezydent jest immunitet od ścigania karnego w związku z pełnionymi obowiązkami służbowymi, to nowa kwestia o wyjątkowej wrażliwości i wadze – wymagająca ostrożnego i przemyślanego traktowania, a nie nadmiernie przyspieszonego harmonogramu odpraw i pośpiechu w wydawaniu wyroku ze względu na obawy stronnicze” – stwierdziła opozycja, zanim zaczęła zastanawiać się, czy byli prezydenci George W. Bush, Barack Obama, Richard Nixon i John Quincy Adams mogli być postawieni przed sądem:
Czy prezydentowi George'owi W. Bushowi mogą zostać postawione zarzuty karne za oszukanie Stanów Zjednoczonych i utrudnianie oficjalnych postępowań w związku z rzekomym przekazywaniem Kongresowi fałszywych informacji na temat broni masowego rażenia w Iraku w celu wywołania wojny w fałszywych przesłankach? Czy prezydent Obama może zostać oskarżony o morderstwo za rzekome zezwolenie na atak dronem, w wyniku którego zginęli Anwar Al-Awlaki i jego szesnastoletni syn, obaj obywatele USA? Czy prezydent Nixon mógł być oskarżony o utrudnianie działania wymiaru sprawiedliwości w związku z nakazaniem zwolnienia Archibalda Coxa z pracy podczas „masakry w sobotnią noc”? Czy prezydent John Quincy Adams mógł zostać postawiony w stan oskarżenia i uwięziony za „korupcyjny układ” polegający na mianowaniu Henry'ego Claya na sekretarza stanu? Według prezydenta Trumpa odpowiedź na te pytania brzmi „Nie” i jest to odpowiedź głęboko zakorzeniona w doktrynie podziału władzy, z którą jednak prokuratura się nie zgadza. Są to pytania o historycznej wrażliwości i wadze. Wymagają możliwie najdokładniejszego rozważenia, a nie zawrotnej szybkości, jakiej żąda prokuratura.
Jeśli „przyspieszony harmonogram” specjalnego prokuratora miałby zostać zaakceptowany, Smith zachowywałby się jak postać doktora Suessa z „Grincha”, knująca intrygi, jak zrujnować Święta Bożego Narodzenia prawnikom Trumpa, jak czytamy w zgłoszeniu:
Nawet jeśli Trybunał przyzna rozpatrzenie sprawy w trybie przyspieszonym – czego nie powinien robić – nie powinien przyjmować harmonogramu proponowanego przez prokuraturę, co jest pozornie nierozsądne. Prokuratura „wnosi, aby Trybunał wymagał, aby rozprawa wstępna oskarżonego miała zostać złożona nie później niż dziesięć dni od dnia wydania nakazu odprawy”, Mot. 5-6 – co, zakładając, że Trybunał rozpatrzy wniosek o przyspieszenie po zakończeniu odprawy, sprawi, że wystąpienie wstępne prezydenta Trumpa nastąpi dzień po Bożym Narodzeniu. Proponowany harmonogram wymagałby od prawników i personelu pomocniczego całodobowej pracy w okresie świątecznym, co nieuchronnie zakłócałoby plany rodzinne i podróżnicze. To tak, jakby Specjalny Doradca warknął, nerwowo bębniąc palcami Grincha: „Muszę znaleźć jakiś sposób, aby nie dopuścić do nadejścia Świąt”. … Ale jak?” DR. SEUSS, JAK GRINCH Ukradł ŚWIĘTA (Random House 1957).
Zamiast tego zespół Trumpa nalegał na „40 dni na odbycie i złożenie wstępnego wniosku [Trumpa] po złożeniu akt, Fed. Aplikacja R. P. 31 lit. a) pkt 1), 21 dni na złożenie krótkiej odpowiedzi i 45 dni na przygotowanie się do wystąpienia ustnego.”.
„Trybunał powinien przyznać nie mniej niż czternaście dni na prawidłową, krótką odpowiedź i 21 dni na przygotowanie ustnych wystąpień w tych doniosłych kwestiach, nawet jeśli przyspieszy to rozpatrzenie apelacji” – stwierdzili prawnicy Trumpa. „Wszystko mniejsze oznaczałoby bezmyślne pośpiech w wydawaniu wyroków w niektórych z najbardziej drażliwych i najważniejszych kwestii, jakie Trybunał może kiedykolwiek rozstrzygnąć”.
Zapisz się do PrawaPóźniej w środę specjalny prokurator Smith złożył odpowiedź to przeszło od razu do sedna: „Żaden z argumentów zawartych w sprzeciwie oskarżonego-apelanta Donalda J. Trumpa wobec wniosku rządu o przyspieszenie tej sprawy nie jest uzasadniony”.