
Grady Judd (YouTube: Biuro szeryfa hrabstwa Polk) i Edgardo Acevedo Cancela (więzienie hrabstwa Polk)
Szeryf hrabstwa na Florydzie i jeden z jego zastępców zostali pozwani przez ojca, który utrzymuje, że został aresztowany – a jego twarz została upubliczniona na platformach mediów społecznościowych – po oskarżeniu go o posiadanie i rozpowszechnianie dziecięcej pornografii wyłącznie na podstawie numeru telefonu komórkowego, który nie był używany od ponad dwóch lat.
W skardze złożonej we wtorek do Sądu Okręgowego Stanów Zjednoczonych dla Okręgu Środkowego Florydy Edgardo Acevedo Cancela oskarżył szeryfa hrabstwa Polk Grady'ego Judda i zastępcę Seana Jonesa o fałszywe aresztowanie i umyślne oskarżenie. Twierdził również, że zanim wycofano zarzuty, Jones skłamał pod przysięgą w sprawie danych uzyskanych przez władze z jego telefonu komórkowego.
W skardze stwierdzono ponadto, że jedynym powodem aresztowania Cancely przez Jonesa był gniew zastępcy, który po tym, jak Cancela został aresztowany i poprosił o kod do odblokowania jego telefonu komórkowego, poprosił o rozmowę ze swoim prawnikiem, zamiast natychmiast zastosować się do prośby.
„Pozwany, zastępca Jonesa, pracownik rządowy (zastępca szeryfa hrabstwa Polk na Florydzie), spisał fałszywe i wprowadzające w błąd oświadczenia na temat powoda, który jest… prywatnym obywatelem” – stwierdza skarga. „Uczynił to, wiedząc, że jego oświadczenia są fałszywe i że doprowadzą do aresztowania i oskarżenia żonatego mężczyzny z dziećmi za najohydniejsze przestępstwa, czyli pornografię dziecięcą, oraz że fałszywe oskarżenia zostaną upublicznione. Opublikował te kłamstwa opinii publicznej i całemu światu, składając je do rejestru publicznego 22 maja 2020 r.”.
W pozwie zarzuca się, że „śledczy nie znaleźli żadnych dowodów na obecność dziecięcej pornografii” w żadnym momencie, które nadawałyby wagę twierdzeniom wniesionym przez władze.
Nawet po zwolnieniu z aresztu Cancela miał na mocy postanowienia sądu zakaz przebywania w tym samym domu z rodziną ani nawet spotykania się z nią osobiście, a także spotkał się z odrzuceniem przez społeczność po jego szeroko nagłośnionym aresztowaniu w ramach „Operacji Strażnicy Niewinności V” biura szeryfa – stwierdza skarga. Celem operacji było wyśledzenie osób zajmujących się handlem materiałami przedstawiającymi wykorzystywanie seksualne dzieci.
Powiązany zakres:-
„Krwawisz po całym mieszkaniu”: zastępca szeryfa gryzie kobietę podczas incydentu związanego z przemocą domową, a następnie grozi, że ją „zabije” – twierdzi policja
-
„Za pomocą drewnianego kija”: para bije dzieci „przedmiotami gospodarstwa domowego”, w tym karniszem i przedłużaczem – twierdzą władze
-
„Była przynętą”: kobieta z Florydy „ubrana w bieliznę” zwabiła ofiarę do zasadzki z toporem w mieszkaniu chłopaka
Z dokumentów sądowych złożonych przeciwko Cancelie wynika, że dzieci przedstawione w materiałach przedstawiających wykorzystywanie seksualne dzieci rzekomo znalezionych na urządzeniu elektronicznym Cancely były mniej więcej w tym samym wieku co jego 10- i 13-letnie dzieci, co sugeruje, że jego dzieci mogły być bohaterami materiału, mimo że władze sprawdziły już zdjęcia i filmy i wiedziały, że tak nie jest.
Na zakończenie śledztwa w żadnym z urządzeń skonfiskowanych w domu Canceli nie znaleziono żadnych nielegalnych materiałów. W skardze wskazano, że podstawą ich obrania za cel był numer telefonu, który para „porzuciła” po przeprowadzce z Portoryko na Florydę w lutym 2018 r.
„[Zastępca Jones] nie przeprowadził żadnego dochodzenia w celu ustalenia, jaka osoba faktycznie korzystała z tego telefonu i numeru telefonu, gdy w październiku 2019 r. miały miejsce zarzucane mu przestępstwa” – czytamy w skardze.
Na konferencji prasowej w 2020 r. szeryf Judd nazwał Cancelę „dewiantem” i nazwał go „niebezpiecznym”, co według skargi stanowi zniesławienie, ponieważ szeryf „upubliczniał te kłamstwa podczas swoich konferencji prasowych i publicznych wypowiedzi”.
„W rzeczywistości szeryf Judd publicznie przechwalał się sukcesem swojej operacji, podając nazwiska i adresy aresztowanych (w tym powoda, pana Acevedo Cancela) oraz organizując konferencje prasowe relacjonowane przez lokalne media” – czytamy w skardze.
Nawet po tym, jak państwo wycofało wszystkie zarzuty wobec Cancely, prokurator stanowy w dokumentach sądowych napisał, że prokuratorzy „stwierdzili, że zarzutu nie można udowodnić ponad wszelką wątpliwość”.
W skardze stwierdzono, że Cancela stracił pracę pielęgniarki po aresztowaniu i doznał „poważnego cierpienia emocjonalnego i upokorzenia”, gdy jego rzekomo bezpodstawne postępowanie karne trwało ponad dwa lata.
Cancela dochodzi w sprawie nieokreślonego odszkodowania.
Zapisz się do Prawa