
Lauren Pazienza pojawia się w sądzie z prawnikiem Arthurem Aidalą w środę, 23 sierpnia 2023 r. w Nowym Jorku. Panzienza (28 l.), która w zeszłym roku śmiertelnie popchnęła na Manhattanie 87-letnią trenerkę śpiewu z Broadwayu, Barbarę Gustern, w środę przyznała się do nieumyślnego spowodowania śmierci w ramach ugody wymagającej od niej ośmiu lat więzienia. (Zdjęcie sali sądowej z Curtis Means/Pool Photo za pośrednictwem AP; zrzut ekranu Gusterna z nowojorskiej filii CBS, WCBS-TV)
28-letnia kobieta została w piątek skazana na 8,5 roku więzienia za popchnięcie ukochanej 87-letniej trenerki wokalnej z Broadwayu, w wyniku czego została śmiertelnie ranna na ulicy w Nowym Jorku.
W piątek na sali sądowej na Manhattanie sędzia Felicia Mennin dodała Lauren sześć miesięcy Cierpliwość pierwotnie planowany wyrok ośmiu lat za śmierć Barbary Gustern, mówiąc: „Naprawdę niepokoi mnie twoja oczywista niezdolność do wzięcia odpowiedzialności za swoje czyny” Gothamista zgłoszone.
W sądzie jeden z wnuków ofiary, Maier Gustern, powiedział, że teraz nienawidzi opery i Nowego Jorku, dzięki Pazienzie, która zwróciła się do niej bezpośrednio w sądzie.
„Przeklinam cię, Lauren Pazienzo” – powiedział Gothamist. – Do końca swoich dni bądź nieszczęśliwy.
Lisa Dolph Hostetter
Pazienza odpowiedział: „Gdyby to była moja babcia, byłbym załamany, a moje życie ległoby w gruzach.
- Po prostu bardzo mi przykro. Szkoda, że nie mogę tego zabrać.
Powiązany zakres:
Ukochana nauczycielka zamordowana w domu przez intruza, który zaatakował ją, gdy rozmawiała przez telefon z dyspozytorami numeru 911 błagając o pomoc: Policjanci
„Czy znalazłaś jakąś krew?”: Kobieta dźgnęła chłopaka nożem w Nowy Rok, a następnie bez zapowiedzi wygłosiła obciążające uwagi na temat przemocy – twierdzi policja
„Właśnie wysłałam nasze dziecko do Boga”: matka śmiertelnie postrzeliła roczną córkę na oczach swojej 2-letniej siostry – twierdzi policja
Pazienza przyznał się do jednego zabójstwa pierwszego stopnia. Zgodnie z treścią zarzutu Pazienza zostanie skazany na osiem lat więzienia stanowego i pięć lat nadzoru po zwolnieniu. Miała zostać skazana 29 września.
Prokurator okręgowy na Manhattanie Alvin L. Bragg Jr. nazwał to „bezsensownym i niesprowokowanym atakiem”.
„Lauren Pazienza agresywnie popchnęła Barbarę Gustern na ziemię i odeszła, podczas gdy ukochany Nowojorczyk leżał krwawiąc. Dzisiejsza skarga pociąga Pazienzę do odpowiedzialności za jej śmiercionośne czyny” – oznajmił w oświadczeniu oświadczenie . „Nadal opłakujemy stratę Barbary Gustern, utalentowanej performerki teatru muzycznego i trenera śpiewu, która poruszyła tak wiele osób w Nowym Jorku i poza nim”.
Wszystko skończyło się około 20:30. 10 marca Pazienza przechodziła z Chelsea Park, kiedy przechodziła przez ulicę, wykrzykiwała wulgaryzmy pod adresem Gusterna, powaliła ją na ziemię i odeszła – podają urzędnicy.
Gustern po ataku nadal był przytomny i podobno powiedział znajomemu: „Nigdy w życiu nie zostałem tak mocno uderzony”.
Jamesa Worleya
Sanitariusze przewieźli Gustern do szpitala, gdzie straciła przytomność i zmarła pięć dni po odłączeniu od aparatury podtrzymującej życie – podają prokuratorzy. Miała rozległy krwotok do lewej strony mózgu.
Po ataku Pazienza przebywała w okolicy przez około 20 minut, po czym wraz z narzeczonym wsiadła do metra do swojego mieszkania w Queens – twierdzą prokuratorzy. Wspomniała o napaści dopiero późnym wieczorem, kiedy powiedziała narzeczonemu, że kogoś popchnęła – twierdzą prokuratorzy.
Po przeczytaniu artykułu o Gusternie „naprawdę się przestraszyła i zdenerwowała” i opowiedziała kuzynce o popchnięciu. Usunęła swoje konta w mediach społecznościowych, wyłączyła stronę ślubną i uciekła na Long Island, aby pozostać z rodziną – podają urzędnicy.
Odwróciła się i była aresztowany 22 marca, prawie dwa tygodnie po zdarzeniu, po anonimowej wiadomości, która zaprowadziła policję do domu jej rodziców.
Gustern był legendarnym trenerem wokalnym, który trenował gwiazdy rocka i piosenkarzy z Broadwayu. Według doniesień wśród klientów znalazła się Debbie Harry, wokalistka Blondie, obsada wznowionego w 2019 roku Oklahomy.
falicia blakely teraz
Jedna z jej uczennic, Morgan Jenness, powiedziała New York Timesa „nigdy nie powiedziałaby nikomu nic złego”.
Zapisz się do Prawa
„Fakt, że ktoś przebiegł ulicę, żeby ją popchnąć, bo musiał się na kimś wyładować, jest smutny” – stwierdziła. Wątpię, czy myślała, że ją zabije, ale są tego konsekwencje. Nie możesz mieć napadów złości tylko dlatego, że świat nie idzie po twojej myśli.