
Zdjęcie Reese Alexandra Sullivana z Departamentu Policji w Bentonville.
Policja w Arkansas aresztowała 20-letniego mężczyznę i samozwańczego rapera za zawarte w jego muzyce groźby terrorystyczne sugerujące, że chciał zabijać i gwałcić dzieci, wysadzać kościoły, strzelać do szkół i zabijać prezydenta USA.
Reese Alexander Sullivan został aresztowany 2 listopada po tym, jak policja zapoznała się z informacją na jego temat, która po raz pierwszy została przekazana FBI w sierpniu tego roku. Według mocno zredagowanego oświadczenie o prawdopodobnej przyczynie uzyskane przez Ustawę
Powiązany zakres:
-
Ukochana nauczycielka zamordowana w domu przez intruza, który zaatakował ją, gdy rozmawiała przez telefon z dyspozytorami numeru 911 błagając o pomoc: Policjanci
-
„Czy znalazłaś jakąś krew?”: Kobieta dźgnęła chłopaka nożem w Nowy Rok, a następnie bez zapowiedzi wygłosiła obciążające uwagi na temat przemocy – twierdzi policja
-
„Właśnie wysłałam nasze dziecko do Boga”: matka śmiertelnie postrzeliła roczną córkę na oczach swojej 2-letniej siostry – twierdzi policja
Było dziewięć filmów wideo zawierających rzekome groźby, które według policji obejmowały „rasistowskie wypowiedzi na temat określonych grup ludzi i ich zabijania, bombardowanie kościołów związanych z określoną rasą, zabijanie dzieci, gwałcenie dzieci, przynoszenie broni do szkoły i zabijanie określonej grupy etnicznej, strzelanie do jego szkoły z powodu prześladowania, szczegóły planu dotyczącego popełnienia strzelaniny w szkole, zabicia babci, zbombardowania konkretnego wydarzenia publicznego, zabicia prezydenta i zbombardowania senatu”.
W Halloween policja wykonała nakaz przeszukania mieszkania Sullivana w Arkansas. Z akt sądowych wynika, że Sullivan był w pracy, gdy trwało przeszukanie. Jak wynika z oświadczenia o prawdopodobnej przyczynie, skontaktowano się z nim i powiedziano mu, że w czasie przeszukania nie był aresztowany. Podczas przeszukania nie znaleziono żadnych bomb ani innej broni palnej.
Policja w Bentonville podała, że 20-latek twierdził, że filmy miały być „zabawne” i że stanowiły część „postaci lub osobowości”, której używał od 17. roku życia.
„Sullivan powiedział, że nie nienawidzi grup wskazanych w piosenkach, nie wykorzystywał seksualnie dzieci, nie jest zainteresowany dokonaniem strzelaniny w swojej szkole, zamachem bombowym lub zabiciem prezydenta i nie posiada żadnej broni palnej, materiałów wybuchowych ani komponentów” – poinformowali funkcjonariusze. „Sullivan rozumiał, że te oświadczenia mogą kogoś zaniepokoić. Nie powiedział swojemu pracodawcy ani rodzicom, że pisze lub śpiewa te piosenki.
Policja stwierdziła, że podczas przesłuchania Sullivana nie ujawniono im żadnej historii molestowania ani traumy.
Oskarżony o groźby terrorystyczne pierwszego stopnia Sullivan został zatrzymany za kaucją w wysokości 50 000 dolarów. Został zwolniony 4 listopada, a z akt sądowych dostępnych w Internecie wynika, że ma stawić się przed sądem okręgowym hrabstwa Benton 11 grudnia.
Sullivana reprezentuje obrońca publiczny Jay Scott Saxton. Saxton nie od razu zwrócił Lawowi
Warto zauważyć, że zarzuty przeciwko Sullivanowi postawiono nieco ponad rok po podpisaniu umowy przez gubernatora Kalifornii Gavina Newsoma Ustawa dekryminalizująca ekspresję artystyczną , ustawy ograniczającej sposób, w jaki prokuratorzy mogą wykorzystywać teksty rapowe jako dowód w sądzie.
W oświadczeniu opublikowanym wówczas w mediach społecznościowych gubernator okrzyknął to prawo jako pierwsze tego typu w USA:
USA dzisiaj zgłosił to prawo , zaproponowane po raz pierwszy przez Demokratów na Zgromadzeniu Ogólnym Kalifornii, uniemożliwiłoby „sądowi w postępowaniu karnym, w którym strona stara się dopuścić jakąś formę ekspresji twórczej, jako dowód, [rozważanie] określonych czynników przy wyważaniu wartości dowodowej tych dowodów ze znacznym niebezpieczeństwem nieuzasadnionych uprzedzeń”.