
Robert Chambers, tak zwany „Preppy Killer”, w towarzystwie swojego ojca, Roberta Chambersa seniora, przybywa do Sądu Karnego Nowego Jorku 12 grudnia 1986 roku w Nowym Jorku. (Po lewej: AP Photo/Mario Suriani); Robert Chambers jest prowadzony w kajdankach do sądu karnego na Manhattanie w celu postawienia w stan oskarżenia, wtorek, 23 października 2007 r. w Nowym Jorku. (po prawej: AP Photo/Louis Lanzano)
Robert Chambers, znany również jako „Preppy Killer” po tym, jak ponad 30 lat temu udusił nastolatkę w Central Parku w Nowym Jorku, został zwolniony z więzienia po odbyciu długiego wyroku za niepowiązane zarzuty dotyczące narkotyków i napaści.
Chambers (56 l.) został w 2008 roku skazany na 19 lat więzienia za handel narkotykami, choć ostatecznie odsiedział za te przestępstwa 15 lat. Pozostanie na warunkowym zwolnieniu do 2028 r. Jego pobyt w więzieniu za narkotyki i napaść nastąpił kilka lat po odbyciu kary za śmierć 18-letniej uczennicy szkoły podstawowej Jennifer Levin.
Częściowo nagie, rozczochrane i brutalnie potraktowane ciało Levina zostało znalezione w Central Parku przez rowerzystę w sierpniu 1986 roku. Po aresztowaniu w związku z morderstwem Levina Chambers początkowo powiedziała policji, że zmarła po tym, jak oboje odbyli za obopólną zgodą „ostry seks” po drinkach w lokalnym barze Dorrian's Red Hand w Nowym Jorku.
Chambers, uczeń szkoły przygotowawczej w Yorku, był popularny, przystojny i cieszył się dużym zainteresowaniem: według Nowy Jork magazyn, pokłócił się ze swoją wówczas 16-letnią dziewczyną w Dorrian's. Podobno to właśnie ta wymiana zdań skłoniła Levina do ścigania Chambersa tego wieczoru. Ona i Chambers flirtowali do wczesnego ranka, po czym opuścili bar tuż przed świtem. Levin został znaleziony martwy później tego ranka.
Proces Chambersa w sprawie morderstwa ciągnął się w 1988 roku przez dziewięć dni i zakończył się, gdy przysięgli nie byli w stanie wydać wyroku. W połowie narady prokuratorzy zaproponowali ugodę polegającą na przyznaniu się do lżejszego zarzutu nieumyślnego spowodowania śmierci pierwszego stopnia, a Chambers ją przyjął. Za zabójstwo Levina grozi mu 15 lat więzienia. W chorobliwym zrządzeniu losu został zwolniony w Walentynki 2003 roku.
Powiązany zakres:-
„Udawanie, że to nie istnieje”: Abrego Garcia forsuje wniosek o sankcje po tym, jak administrator Trumpa stwierdził, że komentarze Fox News były „konieczne, aby chronić” rząd
-
„Bezwstydna administracja”: pracownicy federalni oskarżają rząd o próbę wyparcia osób transpłciowych z rynku pracy poprzez nową zmianę ubezpieczenia
-
„Muszą zostać pociągnięci do odpowiedzialności”: sędzia federalny twierdzi, że istnieją „istotne dowody” Kristi Noem promowała „rasistowską” teorię mającą na celu pozbawienie imigrantów statusu chronionego
Podczas procesu o morderstwo w 1988 r. Chambers upierał się, że przypadkowo udusił Levina, gdy ta „zraniła go w genitalia podczas ostrego seksu”, według New York Timesa . Kiedy po raz pierwszy przesłuchiwano go przez policję, powiedział, że zgwałcił go Levin.

Robert Chambers (z prawej) zbliża się do miejsca, w którym znaleziono ciało 18-letniej Jennifer Levin w Central Parku w Nowym Jorku, 4 marca 1988 r. Chambers, oskarżony o morderstwo drugiego stopnia w związku ze śmiercią Levina w 1986 r., szybko wrócił do swojego samochodu, gdzie się zatrzymał, podczas gdy ława przysięgłych badała miejsce zdarzenia. (AP Photo/Mario Suriani)
Postępowanie było prawdziwą ucztą dla tabloidów, biorąc pod uwagę kontrast między makabrycznym, bezsensownym morderstwem a wychowaniem Chambersa od szmat do bogactwa i wypolerowaną urodą. Wydarzenia te zainspirowały nakręcenie filmu telewizyjnego w 1989 roku, a 20 lat później zbrodnia była głównym tematem filmu dokumentalnego dla AMC, The Preppy Murder: Death in Central Park.
W wywiadzie dla „The Times” po zwolnieniu Chambersa w 2003 r. matka Levina, Ellen Levin, powiedziała, że Chambers „nigdy nie przyznał się do jakiejkolwiek winy za tę zbrodnię, nigdy nie okazał wyrzutów sumienia, nigdy tak naprawdę nie powiedział, że jest mu przykro z powodu bólu, jaki zadał mojej rodzinie”.
Ellen Levin również nieco proroczo zauważyła po jego pierwszym zwolnieniu: „Niektórzy handlarze narkotyków i osoby aresztowane za napaść dostają dłuższe wyroki niż on”.
Jak się okazało, do ponownego aresztowania Chambersa minęły zaledwie cztery lata. Chambers został oskarżony o sprzedaż narkotyków w swoim mieszkaniu. Znaleziono także kilkanaście gramów kokainy rury do pękania i materiały opakowaniowe, według ówczesnego prokuratora okręgowego na Manhattanie, Roberta Morgenthau. Według doniesień, pobyt Chambersa w więzieniu był pełen problemów dyscyplinarnych, w tym przemytu heroiny i marihuany, a także „gonki” wykonanej z brzytwy.