przestępczość

Mężczyzna z Pensylwanii przyznaje się do winy po tym, jak genealogia genetyczna zidentyfikowała go jako seryjnego gwałciciela studentów Penn State

Jeffreya Fielda

Winny: Jeffrey Fields (powyżej zdjęcie z więzienia Center County) jest oskarżony o zgwałcenie czterech kobiet w Penn State.

W czwartek mieszkaniec Pensylwanii przyznał się do czterech zarzutów gwałtu.

Jeffreya Fieldsa 37-letni został aresztowany w 2020 r. przez funkcjonariuszy Departamentu Policji State College po powiązaniu go z gwałtami dokonanymi na czterech studentach Penn State.





Według Biuro prokuratora okręgowego hrabstwa Center , zarzut oskarżonego nie stanowił części umowy ani nie stanowił zamiany na jakąkolwiek korzystną rekomendację dotyczącą wyroku. Prokuratorzy postawili Fieldsowi łącznie 19 zarzutów zgodnie z protokołem sądowym i przyznał się do winy w odniesieniu do 17 z tych zarzutów, w tym:

  • Cztery przypadki gwałtu z użyciem siły
  • Cztery przypadki gwałtu pod groźbą użycia siły
  • Cztery zarzuty napaści na tle seksualnym
  • Trzy przypadki zwykłego ataku
  • Mimowolne odchylenie od stosunku płciowego poprzez przymus
  • Mimowolne odejście od stosunku płciowego pod groźbą przymusu.

Według Departamentu Policji State College w chwili napaści wszystkie ofiary miały 19 lub 20 lat. W skardze złożonej w sprawie szczegółowo opisano napaści, stwierdzając, że wszystkie cztery kobiety również były białe, były pod wpływem alkoholu i podróżowały samotnie.

O szczegółach skargi jako pierwszy poinformował portal informacyjny Penn State Stan dalszy .

Pierwszy z czterech ataków zgłoszono 22 sierpnia 2010 r. 20-letnia młoda kobieta wracała do domu między 2 a 4:30, kiedy została zaatakowana zaledwie kilka przecznic od swojego mieszkania. Według skargi w wyniku ataku kobieta była pokryta skaleczeniami i otarciami.

Kilka miesięcy później druga młoda, 19-letnia kobieta została zaatakowana 11 stycznia 2011 r. między godziną 1:00 a 4:30. Ofiara wsiadła do pojazdu, mając nadzieję, że zabierze ją do domu. Ze skargi wynika, że ​​zamiast tego została zaatakowana przez kierowcę, który zaatakował kobietę po uderzeniu jej w twarz.

Trzecia ofiara, lat 20, została pobita do nieprzytomności i zaciągnięta w odosobnione miejsce w pobliżu jej domu w dniu 3 kwietnia 2011 r. – stwierdza w skardze. Podobnie jak do drugiej kobiety, około 2:45–3:25 w nocy podszedł do niej mężczyzna w samochodzie i zapytał, czy potrzebuje podwozu do domu. Kiedy odmówiła, mężczyzna zaatakował ją, a następnie zostawił nagą i zakrwawioną w krzakach.

Sześć lat później, 16 lipca 2017 r., czwarta kobieta została zaatakowana przez nieznanego mężczyznę. Ofiara, 19-letnia, została chwycona od tyłu i popchnięta przez mężczyznę na ścianę. Ze skargi wynika, że ​​została zaatakowana i pozostawiona z ranami na twarzy.

Policja uczelni stanowej stwierdziła, że ​​we wszystkich czterech przypadkach kobiety zgłosiły te napaści policji, a w miejscowym szpitalu przeprowadzono badanie gwałtu, ale nigdy nie udało się dopasować DNA.

Sprawy te mogłyby pozostać nierozwiązane, gdyby nie detektyw z State College Stefan Bosak . Według policji w 2018 r. te cztery sprawy zostały powiązane, gdy próbki DNA przesłane do laboratorium kryminalistycznego policji stanu Pensylwania zidentyfikowały tego samego nieznanego mężczyznę.

Detektyw Bosak postanowił wykorzystać postęp genealogii genetycznej do zidentyfikowania nieznanego mężczyzny.

Odbywa się to poprzez pobranie próbki DNA i utworzenie profilu podejrzanego. Po zakończeniu profil jest wysyłany do jednej z ogólnodostępnych witryn zawierających profile osób, które przesłały swoje DNA z firm takich jak 23andMe lub Ancestry. Często może to pomóc zawęzić krąg podejrzanych poprzez podanie listy potencjalnych krewnych.

W tym przypadku detektyw Bosak miał szczęście i, jak wynika ze skargi, zdobył drzewo genealogiczne podejrzanego, w przypadku którego „z dużym prawdopodobieństwem” był to Fields.

Detektyw Bosak w końcu zidentyfikował Fieldsa jako podejrzanego, gdy uzyskał próbki DNA od swoich rodziców, których jedynym dzieckiem jest Fields. W lipcu 2020 r., prawie 10 lat po zgłoszeniu gwałtu przez pierwszą kobietę, próbka DNA uzyskana od Fieldsa pasowała do nieznanego mężczyzny i zgodnie ze skargą został on aresztowany.

Stan dalszy donosi, że trzy ofiary mogły przypatrywać się w sądzie, jak w czwartek przyznał się do winy.