
Derek Condon pojawia się na tle zdjęcia domu w Blackfoot w stanie Illinois. gdzie zginął podczas brutalnego napadu 13 marca 2024 r. (Biuro szeryfa hrabstwa Bingham; Mapy Google).
Według organów ścigania ośmioletnia matka ze stanu Idaho zastrzeliła mężczyznę w dramatycznej sytuacji zagrażającej życiu, po tym jak w zeszłym miesiącu włamał się do jej domu, zaatakował ją i groził, że ją zabije.
Christine Jenneiahn (85 l.) nie będzie ścigana za uzasadnione zabójstwo 39 l. Dereka Condona – wyjaśnia opublikowany w tym tygodniu przegląd sprawy sporządzony przez prokuratora hrabstwa Bingham, Ryana Jolleya.
„Ta sprawa stanowi łatwą analizę samoobrony i usprawiedliwionego zabójstwa” – dodał. dokument czyta. „Przedstawia także jeden z najbardziej heroicznych aktów samozachowawczości, o jakim słyszałem. Condon wciąż był w trakcie brutalnego wtargnięcia do domu, kiedy Christine zdecydowała się zaatakować go ze śmiercionośną siłą.
Powiązany zakres:-
„Za pomocą drewnianego kija”: para bije dzieci „przedmiotami gospodarstwa domowego”, w tym karniszem i przedłużaczem – twierdzą władze
-
„Była przynętą”: kobieta z Florydy „ubrana w bieliznę” zwabiła ofiarę do zasadzki z toporem w mieszkaniu chłopaka
-
Kobieta podpaliła łóżeczka dziecięce Walmartu paliwem kempingowym, gdy w sylwestra sklep był „pełen” klientów, powodując straty w wysokości 5 milionów dolarów – twierdzą władze
Do zdarzenia doszło 13 marca we wczesnych godzinach porannych – dodała prokurator. Z dokumentu wynika, że w tamtym czasie jedyną osobą „legalnie przebywającą w jej domu” był niepełnosprawny syn Jenneiah. Jakiś wstępna informacja prasowa z biura szeryfa hrabstwa Bingham odnotował, że do przestępstwa doszło w Blackfoot – średniej wielkości mieście i siedzibie hrabstwa.
Około drugiej w nocy Condon przestraszył kobietę. Znalazła się naprzeciwko mężczyzny „ubranego w wojskową kurtkę, czarną maskę narciarską i celującego w nią z pistoletu i latarki” – ustalił prokurator.
„Późniejsze dochodzenie wskazuje na duże prawdopodobieństwo, że Condon uderzył Christine w głowę, gdy leżała w łóżku, ponieważ na poduszce i podłodze w jej pokoju, w którym spała, była krew” – dodała Jolley w ramach przeglądu sprawy. „Poinformowała również, że w pewnym momencie zdarzenia uderzył ją w głowę, ale nie była pewna, kiedy dokładnie to miało miejsce”.
Jenneiahn szybko znalazła się na przegranej pozycji, gdy mężczyzna z muszką zabrał ją do jej własnego salonu, przykuł ją kajdankami do drewnianego krzesła i zażądał poznania lokalizacji jej kosztowności – stwierdził prokurator. Kobieta stwierdziła, że nie ma wiele do kradzieży, co skłoniło Condona do wściekłości i przyłożenia jej pistoletu do głowy.
„Po powiedzeniu Condonowi, że na parterze domu znajdują się dwa sejfy, zostawił ją zakutą w kajdanki w salonie, po czym wielokrotnie schodził na dół i przeszukiwał kilka pokoi w domu” – czytamy dalej w dokumencie.
Mówi się, że w którymś momencie niedoszłego szaleństwa intruz odkrył obecność syna Jenneiahna, co najwyraźniej go rozzłościło. Condon zaczął skarcić kobietę za to, że nie wspomniała o niepełnosprawnym mężczyźnie i wielokrotnie groził, że ją zabije.
W miarę trwania napadu Jenneiah w końcu była w stanie przeciągnąć się – wciąż przykuta do krzesła – na bok łóżka i sięgnąć pod poduszkę. Tam trzymała magnum .357. Następnie powlokła się z powrotem do miejsca, gdzie zostawił ją napastnik, i ukryła broń pomiędzy podłokietnikiem a poduszką kanapy, aby przeczekać terror.
Kobieta powiedziała organom ścigania, że jej pamięć o kluczowych momentach stała się mglista, ale po otrzymaniu dodatkowej groźby dotyczącej jej życia uznała, że to moment „teraz albo nigdy”, a następnie sięgnęła po broń, wyciągnęła ją ze skrytki i zadała Condonowi dwa strzały, które ostatecznie go zabiją – przekazała Jolley.
Jednak w odpowiedzi najeźdźca opróżnił cały magazyn – stwierdził prokurator. Jenneiahn została uderzona w brzuch, nogę, ramię i klatkę piersiową. A potem upadła na podłogę – gdzie leżała przez około 10 godzin, po czym syn przyniósł jej telefon, żeby mogła zadzwonić pod numer 911. Kobieta cudem przeżyła liczne rany.
Zastępcy szeryfa przybyli tuż po 12:15. i pomógł uratować jej życie.
Rose Johnson Bundy
Dochodzenie prokuratora szczegółowo analizuje prawo stanu Gem dotyczące samoobrony i ostatecznie stwierdza, że Jenneiahn miała pełne prawo zastrzelić i zabić Condona.
„Mówił Christine, że ją zabije” – kontynuuje oświadczenie Jolley. „Włamał się do jej domu w środku nocy, przykuł ją kajdankami do krzesła i uderzył bronią palną. Jej niepełnosprawny syn był na dole w swoim pokoju. Ona również ma 85 lat. Każda rozsądna osoba uważałaby, że w takich okolicznościach konieczna jest obrona siebie lub swojego niepełnosprawnego dziecka.
Gdyby mężczyzna, który włamał się przez okno za pomocą śrubokręta, przeżył strzelaninę, groziłyby mu liczne przestępstwa, w tym usiłowanie morderstwa i porwanie – stwierdził prokurator.
„To, że Christine przeżyła to spotkanie, jest naprawdę niesamowite” – stwierdziła Jolley. „Wygląda na to, że jej hart ducha, determinacja i wola życia uratowały ją tej nocy. Wobec braku wyraźnej próby wycofania się ze strony Condona lub poddania się, co – jak wynika z dowodów – nie miało miejsca, Christine miała podstawy podjąć wszelkie niezbędne środki, aby tej nocy bronić siebie i swojego syna.