
Po lewej: Michaela MacVilla (policja stanu Nowy Jork) Po prawej: Daniel Nellis (prokurator okręgowy hrabstwa Fulton)
Sąd apelacyjny w Nowym Jorku uchylił wyrok skazujący mężczyzny oskarżonego o zamordowanie kobiety, którą ostatnio widziano żywą wracającą z pracy do domu i porzucenia jej ciała na działce.
Stephanie Lazarus 2023
Michaela MacVilla miała 21 lat, kiedy zginęła we wrześniu 2018 r. Nigdy nie dotarła do domu po tym, jak 25 września odeszła z pracy w Stewart's Shop w wiosce St. Johnsville, około 100 km na północny zachód od Albany. Jej ciało znaleziono 2 października po wciągnięciu w zarośla; rozpięto jej spodnie i postrzelono ją w głowę z bliskiej odległości.
Dochodzenie wykazało, że MacVilla był w mieszkaniu Daniela A. Nellisa seniora około godziny 1 w nocy 25 września i wyszedł z nim około południa następnego dnia. Nagranie z monitoringu pokazało, że samochód Nellis zmierza do miejsca, w którym ostatecznie znaleziono ciało MacVilli, a dowody z Fitbit MacVilli pokazały, że tętno jej gwałtownie wzrosło wkrótce po 12:30. przed zatrzymaniem. DNA Nellis znaleziono na szczątkach MacVilli, w tym pod jej paznokciami.
Nellis, obecnie 50-letnia, została skazana w sierpniu 2019 r. za morderstwo drugiego stopnia i ostatecznie skazana na 40 lat więzienia.
W czwartek złożony z czterech sędziów Wydziału Apelacyjnego Sądu Najwyższego stanu Nowy Jork wydał jednomyślne orzeczenie uchylające ten wyrok, uznając, że był on wynikiem „niewłaściwego postępowania prokuratora”, które nie zostało sprawdzone przez sędziego prowadzącego rozprawę.
„[W] świetle licznych przypadków niewłaściwego postępowania prokuratora, w odpowiedzi na które [sędzia sądu hrabstwa Fulton Polly Hoye] nie interweniowała, jesteśmy zmuszeni unieważnić wyrok skazujący oskarżonego i zarządzić nowy proces” – napisał sędzia Andrew Ceresia. Do orzeczenia dołączyli sędziowie Stan Pritzker, Christine Clark i Michael Lynch.
Chociaż sędziowie przyznali, że „waga dowodów potwierdza wyrok [winny] pod każdym względem” – chociaż uniewinnienie „nie byłoby nieuzasadnione”, biorąc pod uwagę fakt, że nigdy nie odnaleziono żadnego narzędzia zbrodni – prawdziwym problemem było to, że wydawało się, że prokurator wygrał wyrok skazujący, posługując się aluzjami i uprzedzeniami przesłuchaniami, zamiast opierać się na dowodach związanych ze śmiercią MacVilli.
Zwykle w orzeczeniu wskazano, że dowody potwierdzające wcześniejsze wyroki skazujące oskarżonego, a złe czyny będą dopuszczone na rozprawie tylko wtedy, gdy sędzia wcześniej uznał je za istotne dla sprawy. Jednak w tym procesie prokurator najwyraźniej znacznie przekroczył granice tego, na co Hoye pozwolił we wnioskach przedprocesowych.
„Jednak podczas bezpośredniej sprawy Lud uzyskał zeznania od trzech różnych świadków na temat wcześniejszego złego czynu, który nie został uwzględniony w ich [wnioskach przedprocesowych]” – czytamy w orzeczeniu. Jeden ze świadków zeznał, że Nellis powiedział im, że zestrzelił kogoś z motocykla – dowód, zgodnie z orzeczeniem, był „szczególnie potępiający i rzeczywiście powodował znaczne ryzyko, że ława przysięgłych uzna go za dowód przestępczych skłonności oskarżonego, szczególnie w przypadku braku jakichkolwiek ograniczających instrukcji”.
Sędziowie uznali, że inne pytania prokuratora zadawane podczas rozprawy były „w sposób oczywisty niewłaściwe”, ponieważ nie odnosiły się do wiarygodności Nellisa, ale do jego „skłonności przestępczych”, w sposób, który szkodził jego obronie.
„Mówiąc inaczej, prokurator podczas przesłuchania nie tylko próbował podważyć zeznania oskarżonego, ale zamiast tego starał się stworzyć wrażenie, że oskarżony ma skłonność do gwałtownego działania, gdy jest zły” – czytamy w orzeczeniu.
Sędziowie ostro skrytykowali także sędziego pierwszej instancji za brak interwencji.
„Należy ponadto wspomnieć, że skalę niewłaściwego postępowania prokuratora pogłębił fakt, że Sąd Okręgowy nie podjął żadnych wysiłków, aby interweniować lub w inny sposób próbować zminimalizować lub złagodzić krzywdę wyrządzoną oskarżonemu” – czytamy w orzeczeniu. „Sąd Okręgowy z pewnością musiał zdawać sobie sprawę, że niektóre dowody przedstawione przez prokuratora, zarówno w bezpośredniej sprawie People, jak i podczas przesłuchania oskarżonego, wykraczały poza zakres orzeczeń sądu dotyczących dowodów przedprocesowych”.
Hoye, sędzia procesowy, powinien był podjąć „działania naprawcze”, takie jak skreślenie zeznań lub wydanie ławie przysięgłych ograniczających instrukcji, stwierdza orzeczenie.
Nicole Kessinger
„Nie można przecenić uprzedzeń wynikających z wyżej wymienionych dowodów i przesłuchań dotyczących rzekomej skłonności oskarżonego do przemocy, ponieważ w procesie nie przedstawiono dowodu potwierdzającego motyw oskarżonego do popełnienia morderstwa” – czytamy w orzeczeniu, dodając, że „ten punkt został poruszony w kilku momentach” podczas mów końcowych prokuratora.
„Dla przykładu prokurator w pewnym momencie poczynił podburzającą uwagę, że „diabeł tkwi w szczegółach”. Przykro mi, Daniel Nellis tkwi w szczegółach” – czytamy w orzeczeniu.
Sędziowie zauważają, że z technicznego punktu widzenia podstawa orzeczenia nie została zabezpieczona do celów apelacyjnych, ponieważ nie wydaje się, aby pełnomocnik procesowy Nellis sprzeciwiał się przekroczeniu uprawnień przez prokuratora. Jednakże zdaniem panelu naruszenia należytych procedur były na tyle rażące, że uzasadniały podjęcie drastycznego kroku w postaci unieważnienia wyroku skazującego.
„Wydając niniejsze orzeczenie, mamy świadomość, że obrona nie zgłosiła żadnych zastrzeżeń co do szeregu najpoważniejszych błędów, w związku z czym nie zachowały się one do kontroli” – czytamy w orzeczeniu. „Niemniej jednak w tych okolicznościach oraz biorąc pod uwagę skalę i częstotliwość błędów, uważamy, że właściwe jest zajęcie się nimi w interesie wymiaru sprawiedliwości”.
Prawnicy Nellis i Biuro Prokuratora Okręgowego Hrabstwa Fulton nie zareagowali natychmiast na wezwanie prawa
Przeczytaj orzeczenie wydziału apelacji Tutaj .