przestępczość

Mężczyzna zastrzelił byłą żonę na oczach dzieci kilka godzin po tym, jak wygrała „dom, ciężarówkę i opiekę nad dziećmi” w sądzie rozwodowym: policjanci

Roidan Durruthy-Mendoza (LVMPD), Marillorky Tamayo-Cruz i kompleks apartamentów, w którym została zamordowana (zrzuty ekranu KSNV)

Roidan Durruthy-Mendoza (LVMPD), Marillorky Tamayo-Cruz i kompleks apartamentów, w którym została zamordowana (zrzuty ekranu KSNV)

W zeszłym tygodniu aresztowano 38-letniego mężczyznę w Nevadzie za rzekome zastrzelenie swojego samochodu była żona zaledwie kilka godzin po tym, jak obaj pojawili się w sądzie rozwód - związane z przesłuchaniem, podczas którego najwyraźniej czuł, że przegrał z ofiarą.

Roidan Durruthy-Mendoza został zatrzymany w piątek i oskarżony o jedno jawne morderstwo, dwa zarzuty usiłowania morderstwa z użyciem śmiercionośnego narzędzia oraz dwa przypadki pobicia domowego z użyciem śmiercionośnego narzędzia w związku z zabójstwem Marillorky Tamayo-Cruz, dokumenty sądowe sprawdzone przez prawnika





narrator snapowanego programu telewizyjnego

Według oświadczenia o prawdopodobnej przyczynie funkcjonariusze z Departamentu Policji Metro w Las Vegas około 14:40. 17 sierpnia odpowiedział na telefon w sprawie strzelaniny, która miała miejsce w kompleksie apartamentowym pod adresem 3900 South Jones Boulevard w pobliżu Flamingo Road w Las Vegas. Rozmówca – później zidentyfikowana jako córka ofiary – powiedział dyspozytorowi, żeby „pospieszył się” i dodał, że „ma broń”, podczas gdy dyspozytor powiedział, że w tle słychać liczne strzały.

„Było dużo zamieszania i krzyków, a [córka] brzmiała, jakby odeszła od telefonu” – czytamy w oświadczeniu. „Kiedy wróciła do telefonu, powiedziała, że ​​jej matka nie żyje”.

Po przybyciu na miejsce ratownicy zastali dwie dodatkowe ofiary, które oprócz Tamayo-Cruza, który został uznany za zmarłego, odniosły rany postrzałowe. Pozostałe dwie ofiary, jedna z raną postrzałową łokcia, a druga raną postrzałową oka, zostały przetransportowane do lokalnego szpitala na leczenie.

Powiązany zakres:
  • „Czy znalazłaś jakąś krew?”: Kobieta dźgnęła chłopaka nożem w Nowy Rok, a następnie bez zapowiedzi wygłosiła obciążające uwagi na temat przemocy – twierdzi policja

  • „Właśnie wysłałam nasze dziecko do Boga”: matka śmiertelnie postrzeliła roczną córkę na oczach swojej 2-letniej siostry – twierdzi policja

  • „Krwawisz po całym mieszkaniu”: zastępca szeryfa gryzie kobietę podczas incydentu związanego z przemocą domową, a następnie grozi, że ją „zabije” – twierdzi policja

Podejrzany został zidentyfikowany jako Durruthy-Mendoza i opisany jako „Kubańczyk”, który „ubrał się na biało i uciekł z miejsca zdarzenia białym pickupem” – czytamy w oświadczeniu.

Śledczy zabezpieczyli miejsce zdarzenia 11 łusek i odnotowali, że drzwi antywłamaniowe i frontowe do mieszkania zostały „wystrzelone”. Ciało Tamayo-Cruz znaleziono w korytarzu pomiędzy sypialnią a łazienką w mieszkaniu. Doznała śmiertelnej rany postrzałowej w czoło. Obok ciała znaleziono pistolet kalibru 9 mm.

czy Shelia Eddy i Rachel Shoaf nadal są przyjaciółmi?

Około 15:10 kamery uchwyciły Durruthy-Mendozę parkującego samochód przed Biurem Rejestrów i Odcisków Palców LVMPD i wychodzącego w koszuli „pokrytej widoczną krwią”. Wszedł do środka, poprosił o rozmowę z funkcjonariuszem, po czym wrócił na zewnątrz i usiadł na ławce.

Kiedy podeszła do niego policja, zauważyła, że ​​jego koszula była „przesiąknięta widoczną krwią”. Zapytała Durruthy-Mendozę, co się stało.

„Zabiłem moją żonę” – rzekomo odpowiedział. Durruthy-Mendoza stwierdził również, że córka jego żony dźgnęła go w lewe ramię.

W rozmowie z córką powiedziała policji, że na krótko przed strzelaniną była z matką. W tym czasie matka powiedziała jej, że tego dnia wygrała w sądzie z Durruthy-Mendozą i otrzyma „dom, ciężarówkę i opiekę nad dziećmi”.

Świadek, który był w domu podczas strzelaniny, powiedział policji, że Durruthy-Mendoza strzelił i kopnął drzwi sypialni, w której ukrywała się jego była żona, a następnie trzykrotnie strzelił jej w głowę. Powiedział też, że Durruthy-Mendoza powiedział coś w stylu: „Mówiłem ci, żebyś nie żartował ze mnie”.

Z oświadczenia wynika, że ​​w mieszkaniu podczas strzelaniny znajdowało się także dwuletnie dziecko, którym Durruthy-Mendoza i Tamayo-Cruz dzielili opiekę i nic mu się nie stało.