
Nawet Richarda Henry'ego Pattersona adwokat wycofał się ze swojej początkowej obrony po wystąpieniu wstępnym: ta dziewczyna Franciszka Marquinez zmarł w wyniku odbycia seksu oralnego z podejrzanym. Okazało się to słusznym posunięciem, odkąd 64-letni Patterson został uniewinniony w poniedziałek na sali sądowej na Florydzie w związku z zarzutem morderstwa drugiego stopnia.
Prokuratorzy argumentowali, że Patterson udusił 60-letniego Marquineza, ale oficjalnie nie ustalono przyczyny śmierci. Kiedy śledczy ją znaleźli, jej szyja i ramiona były tak przebarwione, że lekarze sądowi najwyraźniej nie byli w stanie wykryć siniaków. Zdaniem ekspertów medycznych na stanowisku, jej kość szyi i chrząstka szyi również pozostały nienaruszone.
Jednak „śmierć w wyniku seksu oralnego” nie została poparta zeznaniami. Ekspert medycyny obronnej Ronalda Wrighta powiedział dowody zgadzały się z tą teorią, ale w rzeczywistości zgodził się z biegłym prokuratury, że taka śmierć jest nieprawdopodobna. Aby tak się stało, zmarłemu trzeba było odciąć dopływ tlenu na co najmniej 30 sekund przed utratą przytomności, A WTEDY brak powietrza musiałby trwać przez kolejne dwie do trzech minut przed końcem.
Prawnik Pattersona Kena Padowitza zestrzelił tę obronę podczas tej końcowej argumentacji.
„To nie jest sposób, w jaki umarła” – powiedział. – Ale tak właśnie myślał Richard Patterson, że umarła. Patterson zaproponował nawet, że pokaże ławie przysięgłych swojego penisa, ale sąd odrzucił zaproszenie.
Zamiast tego odniósł się do faktu, że śledczy nie mogli ustalić okoliczności śmierci Marquineza. Mógł to być zawał serca – dodał. Albo udar.
Oskarżyciel Piotr Sapak skupił się na działaniach Pattersona, które zdawały się sugerować winę. Była dziewczyna oskarżonego Holly Graff zeznał, że przyznał się do uduszenia Marquineza, ale nie pamięta dokładnie jego sformułowań. Sapak powiedział, że oskarżona nawet nie zadzwoniła do władz po rzekomym zdarzeniu, lecz zamiast tego skontaktowała się z Graffem, a ona połączyła go z Padowitzem. Nagrano, jak Patterson mówił Graffowi, aby nie mówił o rzekomym morderstwie i utrzymywał, że nie chce iść do więzienia. Podczas odczytywania wyroku członkowie rodziny Marquineza byli na sali sądowej.
„To nie jest sprawiedliwość” – powiedział jeden z nich.
Patterson nie stanął w jego obronie.
[Zrzut ekranu za pośrednictwem Marquineza]