
Kennekę Jenkins widać na nagraniu z monitoringu w Chicago w jej ostatnich chwilach, zanim umiera w komercyjnej zamrażarce hotelowej. (Zrzut ekranu wideo z monitoringu z Departamentu Policji Rosemont za pośrednictwem CBS Chicago/YouTube; zdjęcie Jenkinsa z konferencji prasowej z prawnikiem rodzinnym)
Rodzina 19-letniej kobiety, która po całonocnej imprezie doznała „niezmierzonego, świadomego bólu” w wyniku wyłączenia się jej ciała i zamarznięcia na śmierć w hotelowej zamrażarce pod Chicago, otrzyma ponad 6 milionów dolarów tytułem odszkodowania za śmierć zawinioną.
Do porozumienia doszło we wtorek w procesie sądowym dotyczącym śmierci Kenneki Jenkins. Jej matka, Tereasa Martin, w 2018 roku złożyła pozew na kwotę 50 milionów dolarów. Wskazała właściciela i operatora hotelu, firmę CPO Hospitality LLC, jej pracowników ochrony oraz restaurację odpowiedzialną za zarządzanie kuchnią.
Powiązany zakres:
-
„To tajemnica polityczna”: szpital pozwolił ginekologowi wykonywać „niepotrzebne” cesarskie cięcie, histerektomię i inne operacje u ponad 500 kobiet, aby zwiększyć przychody – twierdzi garnitur
-
Matka zmuszona do odkopania szczątków zmarłego syna po tym, jak dom pogrzebowy zarezerwował miejsce na grób podwójnie – sędzia twierdzi, że zamiast tego spisek dostają potomkowie zamożnej rodziny
-
Pracownicy szpitala „bezprawnie zapłodnili” matkę podczas procedury niepłodności, pozostawiając dziecko z „problemami medycznymi” odziedziczonymi od zupełnie obcej osoby – wynika z pozwu
Przedstawiciel hotelu nie odpowiedział natychmiast na prośbę Lawa o komentarz
Dokumenty sądowe przedstawiają wydarzenia, które miały miejsce po tym, jak Jenkins zameldowała się w hotelu Crowne Plaza Chicago O'Hare w Rosemont, około 30 km na północny wschód od centrum Chicago, na imprezę w dniu 9 września 2017 r. o godzinie 1:13. Ostatni raz widziano ją żywą wychodzącą z pokoju na dziewiątym piętrze o 2:30.
Personel hotelu i ochrona otrzymali wcześniej wiele powiadomień o pokoju, w którym się znajdowała. Pracownicy wiedzieli, że w pokoju jest zbyt wiele osób, że czujnik dymu został wyłączony, a z pokoju unosił się zapach „silnych środków odurzających”, ale nie interweniowali ani nie sprawdzali, co dzieje się w środku – stwierdzono w pozwie. Wiedzieli, że Jenkins zaginęła około 2:30 w nocy, a personel hotelu zapewnił jej matkę, że sprawdzi i przejrzy wszystkie kamery i nagrania monitoringu, aby zlokalizować jej córkę.
Nie sprawdzili jednak należycie nagrania wideo z monitoringu – materiału, który pokazałby miejsce jej pobytu i uratowałby jej życie – wynika z dokumentów sądowych.
Z dokumentów sądowych wynika, że o godzinie 3:32 w nocy Jenkins wchodziła do kuchni przez drzwi dla pracowników z korytarza na parterze hotelu.
Gdyby pracownicy sprawdzili nagrania z monitoringu, widzieliby ją wchodzącą do kuchni i mogliby ją znaleźć – stwierdził pozew. Z dokumentów wynika, że od chwili, gdy przyjaciele widzieli ją po raz ostatni, około 2:30 w nocy, aż do chwili, gdy ostatni raz widziano ją na nagraniu z monitoringu, gdy wchodziła do kuchni około godzinę później, minęła kilku pracowników hotelu, którzy nie powstrzymali jej przed wejściem do kuchni. W pozwie stwierdzono, że przez ten czas była wyraźnie zdezorientowana i pilnie potrzebowała pomocy.
W kuchni znajdowała się podwójna zamrażarka, dostępna dla ogółu społeczeństwa i pracowników. Miał naklejoną naklejkę, która była „całkowicie wyblakła i nie zawierała instrukcji, jak odblokować zamek w drzwiach” – stwierdzono w pozwie.
Rodzina Jenkins udała się na policję, aby zgłosić jej zaginięcie, po tym jak nie otrzymała wiadomości od personelu hotelu. O 3:20 policja wszczęła dochodzenie w hotelu. Pracownicy zaczęli to sprawdzać dopiero, gdy policja poprosiła o przejrzenie nagrania z monitoringu.
Z pozwu wynika, że pracownik hotelu znajdował się w zamrażarce, w której znajdowała się Jenkins, około 22:30, czyli około 19 godzin po wejściu do środka, ale jej nie zauważył. Prawie dwie godziny później, po północy następnego dnia – 35 godzin po zameldowaniu – Jenkins została znaleziona nieprzytomna w zamrażarce, w której nie było włączonego światła, a zarejestrowana temperatura wynosiła 3 stopnie Fahrenheita. Trybuna Chicagowska – poinformował, powołując się na lekarza sądowego.
Zapisz się do PrawaJej śmierć uznano za wypadek. Jak podaje „Tribune”, zatrucie alkoholem oraz stosowanie leków stosowanych w leczeniu padaczki i migreny to „istotne czynniki sprzyjające”.