przestępczość

„Krzyczałam i płakałam”: 11-letnia dziewczynka doznała poważnych oparzeń po zaatakowaniu kwasem na placu zabaw rzekomo przez 12-latka

Po lewej: plac zabaw w Detroit, gdzie 12-letnia dziewczynka rzekomo rzuciła żrącą substancję na 11-letnią Deairę Summers. Po prawej: Summers rozmawia z filią Foxa, WJBK, w Detroit. Wstawka: oddział NBC, WDIV.

morderstwo Cassie Jo Stoddart

11-letnia dziewczynka wraca do zdrowia po rzekomym zaatakowaniu kwasem podczas bójki na publicznym placu zabaw, a 12-latce grożą zarzuty karne.

Deaira Summers twierdzi, że 9 lipca doznała poważnych oparzeń po tym, jak oblano ją żrącym płynem, gdy próbowała uciec przed bójką pomiędzy jej kuzynką a trzecią dziewczynką na placu zabaw przy szkole podstawowej Vernor w Detroit w stanie Michigan.





Teraz trzecia dziewczynka, lat 12, została oskarżona o popełnienie przestępstwa.

Powiązany zakres:
  • „Czy znalazłaś jakąś krew?”: Kobieta dźgnęła chłopaka nożem w Nowy Rok, a następnie bez zapowiedzi wygłosiła obciążające uwagi na temat przemocy – twierdzi policja

  • „Właśnie wysłałam nasze dziecko do Boga”: matka śmiertelnie postrzeliła roczną córkę na oczach swojej 2-letniej siostry – twierdzi policja

  • „Krwawisz po całym mieszkaniu”: zastępca szeryfa gryzie kobietę podczas incydentu związanego z przemocą domową, a następnie grozi, że ją „zabije” – twierdzi policja

„Nieletni pozwany został oskarżony o po jednym przypadku napaści z zamiarem wyrządzenia dużego uszkodzenia ciała i zbrodniczej napaści” – komunikat prasowy poinformowała w sobotę prokuratura hrabstwa Wayne. Dziecko zostało zwolnione za kaucją w wysokości 10 000 dolarów, a do nakazu dołączono elektroniczny „uwięź” monitorującą.

W oświadczeniu nakazano jej także „nie kontaktować się z ofiarą ani świadkami”.

„To niezwykle niepokojący zestaw zarzutów” – stwierdziła w oświadczeniu prokurator Kym Worthy. „Natychmiastowe podjęcie okropnej decyzji może mieć wpływ na innych na całe życie. Nie ma na to żadnego usprawiedliwienia.

Według Deairy nie brała ona udziału w kłótni między kuzynką a dziewczyną oskarżoną obecnie o napaść.

Serwo Jennifer

„Moja kuzynka i dziewczyna zaczęły się kłócić, a kiedy przestały, powiedziała, że ​​mam coś dla was wszystkich” – powiedziała Oddział Detroit Fox, WJBK .

Deaira początkowo uciekła z parku, ale zorientowała się, że zapomniała torebki i pobiegła po nią. Właśnie wtedy została uderzona żrącą cieczą.

„Krzyczałam i płakałam” – powiedziała Deaira lokalny oddział NBC, WDIV . Powiedziała, że ​​po ataku pobiegła do domu i doznała poparzeń pleców, nóg i ramion.

Według matki Deairy substancja faktycznie pochodziła od mamy napastnika.

„Matka spotkała ją w parku i dała jej środek chemiczny, żeby rzucić na dzieci, po czym powiedziała dzieciom, że właśnie to dostają za zadzieranie z jej córką” – Dominique Summers powiedziała stacji.

Powiedziała, że ​​po ataku z ciała Deairy „od stóp do głów” unosił się dym, a kwas pozostawił dziury w ubraniu jej córki.

Donald Hartung

Według WJBK Deaira spędziła trzy dni w szpitalu, gdzie zdiagnozowano u niej oparzenia pleców drugiego i trzeciego stopnia.

Rodzina Deairy założyła GoFundMe aby zebrać pieniądze na pokrycie kosztów leczenia.

Jak poinformowała prokuratura, oskarżona dziewczyna, której nazwisko nie zostało ujawnione, ma wyznaczoną rozprawę na wtorek.

Według rzecznika szkół publicznych w Detroit osoby zaangażowane w sprawę nie są powiązane ze szkołą Vernor.

„Departament Policji w Detroit przekazał incydent Departamentowi Policji Okręgowej tylko dlatego, że incydent miał miejsce na jednym z placów zabaw naszej szkoły” – oznajmił rzecznik w oświadczeniu. „W zdarzeniu nie uczestniczyli nasi pracownicy ani nie było ono powiązane z wydarzeniem okręgowym lub szkolnym. Jest to sprawa społeczna dotycząca dwóch rodzin, z których obie nie uczęszczają do naszego okręgu szkolnego ani do szkoły.

Więcej z Law

Zapisz się do Prawa