złapany na wideo

„Dzisiaj mam dla ciebie nowego Pokémona, koleś”: wideo pokazuje gliniarzy z Los Angeles ignorujących wezwanie do napadu, aby zagrać w Pokémon Go

„Mam dzisiaj dla ciebie nowego Pokémona, stary”.

To właśnie powiedział swojemu partnerowi policjant z Los Angeles pod koniec wachty w dniu, w którym obaj mieli odpowiedzieć na wezwanie radiowe w związku z napadem na pobliskie centrum handlowe.



Zamiast tego Louis Lozano i Eric Mitchell grali na służbie w Pokémon Go. Następnie zostali zwolnieni za niewłaściwe postępowanie.

Powiązany zakres:
  • „Posłuchaj, dobra skurwielu”: gangster grozi gospodarzom gier pokerowych wpisowym w wysokości 20 000 dolarów w związku z morderstwem, podpaleniem Bentleya i rezydencją, twierdzą federalni

  • Pokryty metą przemytnik krowich kombinezonów, który w bagażu w bagażu przed lotem międzynarodowym umieścił narkotyki, spotyka los

  • Rodzina 4-latka zamęczonego na śmierć przez rodziców wygrywa masową ugodę w związku z niezabraniem chłopca z domu przez miasto

Nowy film opublikowany na prośbę o udostępnienie informacji publicznej przedstawia funkcjonariuszy polujących na animowane potwory i ignorujących prawdziwą rozmowę radiową z 15 kwietnia 2017 r.

Funkcjonariusze zostali uznani winnymi wielu wykroczeń, częściowo na podstawie nagrania wideo. Funkcjonariusze odwołali się od decyzji o zwolnieniu, bezskutecznie argumentując, że wideo jest niewłaściwe, ponieważ uchwyciło ich rzekome poufne „prywatne rozmowy”. Ich prawnik powiedział, że wideo zostało nieumyślnie aktywowane.

„Oczywiście Lou i Eric są rozczarowani wynikiem” – powiedział Law ich prawnik, Gregory Yacoubian.

Skarga prawna funkcjonariuszy trafiła do Kalifornijskiego Sądu Apelacyjnego. Dokumenty sądowe opisz przypadek tej pracowitej soboty, kiedy było więcej telefonów niż samochodów policyjnych, które mogły odpowiedzieć.

Rozpoczęło się wezwanie przez radio z informacją o „trwającym napadzie na numer 211” z wieloma podejrzanymi w sklepie Macy's w Crenshaw Mall.

„Pieprzyć to” – powiedział Lozano, sprawdzając komunikację dotyczącą połączenia.

„Snorlax” „właśnie pojawił się” na „46th i Leimert” – Mitchell powiedział Lozano.

Na nagraniu widać, jak funkcjonariusze rozmawiają o Pokémonach, gdy jadą do różnych miejsc, w których wirtualne stworzenia pojawiają się na ich telefonach komórkowych.

Ed Shin

„Mam je” – powiedział Mitchell, kiedy najwyraźniej złapał Snorlaxa.

Następnie funkcjonariusze zgodzili się „odebrać Togetica” i odjechać.

W pewnym momencie Mitchell powiedział: „Nie uciekaj. Nie uciekaj”, podczas gdy Lozano opisał, jak „zakopał go i mocno poturbował” Togetica, po czym powiedział: „Mam go”.

Mitchell poradził, że „nadal próbuje to złapać” i dodał: „Cholera, stary. To coś nie daje mi spokoju.

„Wreszcie” – powiedział, najwyraźniej w sprawie schwytania Togetica.

Zapytani przez detektywa o jej obawy, że na służbie grają w grę wideo, funkcjonariusze zaprzeczyli, twierdząc, że „tylko rozmawiali o Pokémon Go”.

Z dokumentów sądowych wynika, że ​​Lozano i Mitchell uznali swój brak reakcji na trwający napad i kapitana za „błąd” lub „brak oceny sytuacji”. Upierali się, że nie odpowiedzieli na wezwanie, ponieważ uważali, że muszą pozostać w granicach „przydzielonego im obszaru… ruchu stopy”.

Zaprzeczyli także składaniu dowódcy wachty wprowadzających w błąd oświadczeń na temat tego, dlaczego nie słyszeli radia, oraz zaprzeczyli, że grali w Pokémon Go podczas pełnienia służby.

Twierdzili, że monitorują aplikację „śledzącą Pokémony” na swoim telefonie, ale nie grają w samą grę.

Jeśli chodzi o „łapanie” Pokémonów, Lozano upierał się, że odnosiło się to do „przechwytywania [obrazu]” Pokémona w aplikacji śledzącej w celu udostępnienia go znajomym, podczas gdy Mitchell stwierdził, że jego wypowiedzi na temat „walki” z Togeticem odnosiły się do „przekazywania tej informacji grupom w mojej aplikacji” i dodał, że „w celu zrobienia zdjęcia stworzenie czasami będzie walczyć”.

Zapisz się do Prawa

Przyznali się, że opuścili swoje rejony w poszukiwaniu Snorlaxa, „ale upierali się, że zrobili to zarówno w ramach „dodatkowego patrolu”, jak i w celu „ścigania tego mitycznego stworzenia” – czytamy w dokumencie.