przestępczość

„On ma broń”: żona rzekomo zabita przez męża na podstawie nakazu zakazu kontaktu, gdy zastępca szeryfa odpowiedział na wezwanie dotyczące przemocy domowej w domu pary

Sarah Carda (po lewej) i Mike Carda (po prawej)

Po lewej: Sarah Carda (GoFundMe); Po prawej: Mike Carda (hrabstwo Chisago)

– Ma broń.

To były ostatnie słowa Sarah Jane Cardy. Zgodnie ze skargą karną i oświadczeniem o prawdopodobnej przyczynie złożonym w hrabstwie Chisago w stanie Minnesota, 35-letnia kobieta została trzykrotnie postrzelona w głowę w swoim domu w Fish Lake Township, małym miasteczku położonym mniej więcej godzinę jazdy autostradą międzystanową na północ od Minneapolis. Jej mąż, Mike Larry Carda, lat 39, jest oskarżony o po jednym przypadku morderstwa drugiego stopnia, usiłowania zabójstwa drugiego stopnia i napaści z użyciem niebezpiecznej broni drugiego stopnia.



Zastępca szeryfa był przed domem, kiedy 6 października zamordowano Sarah Cardę. Do domu wezwano organy ścigania, a zastępca szeryfa stał w tym czasie za oknem sypialni i próbował dostać się do środka.

Zgłaszała już wcześniej przypadki domniemanej przemocy domowej ze strony męża. Władze twierdzą, że przeciwko niemu toczy się sprawa, a on ma nakaz sądowy zabraniający mu kontaktowania się z nią.

Powiązany zakres:
  • Porwanie w Walmarcie udaremnione po tym, jak tata walczy z napastnikiem, który próbował wyrwać dziecko z wózka i prześladował je podczas zakupów: Policjanci

  • Kłótnia chłopaka z „toksyczną” dziewczyną w Taco Bell prawie kończy się śmiercią, gdy ta przejeżdża go od tyłu po wjechaniu na chodnik: Policja

  • Ukochana nauczycielka zamordowana w domu przez intruza, który zaatakował ją, gdy rozmawiała przez telefon z dyspozytorami numeru 911 błagając o pomoc: Policjanci

w oświadczenie o prawdopodobnej przyczynie uzyskane przez Ustawę Biuro szeryfa hrabstwa Chisago zastępca przybył w odpowiedzi na kolejny incydent domowy w piątek tuż przed południem.

Z dokumentu wynika, że ​​nawet na zewnątrz domu, z odległości 40 metrów, poseł słyszał odgłosy kłótni.

Z oświadczenia wynika, że ​​w samym domu znajdowała się „duża ilość broni”. Po pierwszym spotkaniu z osobą, której córka również mieszkała w rezydencji na podjeździe, zastępca wielokrotnie pukał do drzwi wejściowych, próbował wejść przez te drzwi, ale okazało się, że są zamknięte, i oznajmił swoją obecność, podając swoje powiązania z „biurem szeryfa”, jak wynika z oświadczenia.

Ale przynajmniej przez jakiś czas żadne z tych próśb nie przynosiło odpowiedzi. Następnie zastępca zapukał do okna sypialni.

„Zaraz po zapukaniu w szybę kobiecy głos powiedział: „on ma broń” – czytamy w oświadczeniu. „[Zastępca] usłyszał następnie strzały z sypialni. Odsunął się od okna, w które właśnie zapukał, i przez to samo okno z sypialni padły kolejne trzy strzały. Cofnął się zaledwie dwie stopy od miejsca, w którym kule przeleciały przez okno. Kule wyleciały „na poziomie głowy”.

Z dokumentu sądowego wynika, że ​​zastępca usłyszał wówczas siódmy strzał – tym razem stłumiony. Czekając na wsparcie, zastępca użył systemu nagłaśniającego, aby nakłonić Mike'a Cardę do opuszczenia rezydencji. To i inne wysiłki nie pomogły. W końcu przybył oddział SWAT.

Biuro szeryfa użyło drona do zbadania wnętrza domu.

„Wielokrotnie podejmowano wysiłki, aby mieszkańcy opuścili mieszkanie” – czytamy w oświadczeniu. „Ostatecznie usunięto okno, a do domu przyleciał dron. Dron wszedł do sypialni i transmitował obraz sypialni na żywo. Na łóżku leżała kobieta z raną głowy. Wyglądała na martwą. W sypialni zaobserwowano także mężczyznę oraz dwie długie pistolety leżące na podłodze na końcu łóżka.

Z dokumentu wynika, że ​​Mike Carda wielokrotnie powtarzał, że jest aresztowany przez zastępców szeryfa, ale nie ustąpił. W oświadczeniu czytamy, że w końcu został usunięty z łóżka przez policyjnego psa. Został aresztowany i rzekomo znaleziono pistolet w miejscu, w którym leżał.

Mike Carda przebywa w więzieniu hrabstwa Chisago po wpłaceniu kaucji w wysokości 2 milionów dolarów. W poniedziałek oskarżony stawił się przed sądem za pośrednictwem wideokonferencji. Jego następne wystąpienie w sądzie zaplanowano na 24 października.

„Po 17 latach zapewniania bezwarunkowej miłości i wsparcia osoba, której powinna móc najbardziej ufać, zakończyła swoje życie” – napisała w oświadczeniu siostra ofiary, Melissa Stockness. GoFundMe aby pomóc rodzinie w pokryciu kosztów pogrzebu i innych powiązanych wydatków.

„Wszelkie otrzymane datki trafią bezpośrednio do naszych rodziców, aby pokryć koszty naprawy lub całkowitej rozbiórki domu, koszty pogrzebu, pożyczki studenckie Sary i honoraria prawnika, gdy będziemy żeglować w nieznanym” – czytamy w zbiórce.

Sarah Carda w chwili śmierci była dyplomowaną pielęgniarką.

„Sarah służyła społeczności jako pielęgniarka przez ponad 15 lat” – czytamy w GoFundMe. „Przez ostatnie 9 lat wspierałam organy ścigania i współpracowałam z nimi jako pielęgniarka więzienna hrabstwa Isanti. Wcześniej pomagała dorosłym osobom niepełnosprawnym, placówkom opiekuńczym i domom opieki. Poza pracą pielęgniarki Sarah kochała muzykę, przebywanie na świeżym powietrzu, swoje psy i uwielbiała swoich siostrzeńców. Była najlepszą ciocią, zawsze rozśmieszała ich i uśmiechała.

Wszelkie pozostałe środki zebrane przez rodzinę zmarłej kobiety zostaną przekazane na rzecz fundacji Projekt dotyczący przemocy domowej , organizacja pozarządowa zajmująca się zapewnianiem różnych form terapii ofiarom i świadkom przemocy domowej – podaje GoFundMe.

Ofiarę opłakiwali także współpracownicy.

„Słowa nie są w stanie w pełni opisać szoku i bólu, jakie odczuwa nasza agencja i społeczność” – napisał w oświadczeniu szeryf hrabstwa Isanti Wayne Seiberlich. komunikat prasowy . „Modlimy się, aby pełne miłości wspomnienia Sary dodały wam siły i pocieszenia w tym trudnym czasie”.

seryjny zabójca kobiet

Szeryf zauważył również, że październik jest miesiącem świadomości na temat przemocy w rodzinie. Śmierć Sarah Cardy, stwierdził, jest „tragicznym przypomnieniem”.

Według Trybuna Gwiazd w toczącej się sprawie dotyczącej przemocy domowej przeciwko Mike'owi Cardie zarzucono, że rzucił żonę na ziemię, przycisnął ją do ściany i uniemożliwił jej zadzwonienie pod numer 911 w lipcu.