
Cassidy Renee Lemmon, Vincent Ray Johnson (biuro szeryfa hrabstwa Boulder); Thomas Eugene Boyles (DigitalMemorial.com)
25-letnia była matka zastępcza z Kolorado została skazana za zabicie swojego 16-miesięcznego dziecka zastępczego, które według władz w miesiącach poprzedzających śmierć regularnie pojawiało się ze świeżymi siniakami na twarzy i głowie. W poniedziałek ława przysięgłych hrabstwa Boulder uznała Cassidy Renee Lemmon za winną dwóch zarzutów znęcania się nad dzieckiem – świadomego/lekkomyślnego spowodowania śmierci i jednego przypadku znęcania się nad dzieckiem – zaniedbanie władze potwierdziły Law, że spowodował śmierć w wyniku zabójstwa młodego Thomasa Eugene’a Boylesa w 2019 r
Ówczesny partner Lemmona, 27-letni Vincent Ray Johnson, również został aresztowany po śmierci Thomasa i oskarżony o te same trzy zarzuty znęcania się nad dzieckiem. Zawarł układ z prokuratorami, przyznając się do jednego z zarzutów znęcania się nad dzieckiem – zaniedbania skutkującego śmiercią, przestępstwo kategorii 3, i zgodził się składać zeznania przeciwko Lemmonowi w zamian za karę 12 lat więzienia. Zgodnie z ugodą, pozostałe dwa zarzuty znęcania się nad dziećmi zostały oddalone.
„Ta oskarżona i jej współoskarżona zgasili życie pięknego chłopczyka. Doceniamy przysięgłych, którzy zrezygnowali z ponad dwóch tygodni wakacji, przejrzeli dowody i opinie biegłych i wydali właściwy werdykt” – stwierdził prokurator okręgowy Michael Dougherty w oświadczeniu przesłanym e-mailem do Law.
Według dokumentów sądowych uzyskanych przez Law
Po przybyciu na miejsce ratownicy zlokalizowali Lemmona wykonującego resuscytację Thomasa i zauważyli, że chłopiec miał na sobie tylko pieluchę, a na ciele i twarzy widoczne były siniaki. Personel medyczny straży pożarnej natychmiast przetransportował Thomasa ambulansem do szpitala Longmont United Hospital. Ze względu na ciężkość odniesionych obrażeń Thomas został przetransportowany samolotem do szpitala dziecięcego w Aurora w Kolorado jeszcze tego samego wieczoru w celu uzyskania bardziej specjalistycznego leczenia. Niestety, chłopiec zmarł w wyniku odniesionych obrażeń i około godziny 16:50 stwierdzono zgon. 24 kwietnia.
Jeden z ratowników powiedział policji, że zanim o cokolwiek zapytała Lemmon, oskarżony podszedł do niej i powiedział, że Thomas „jest pod opieką lekarską z powodu siniaków”. Kilku innych lekarzy i funkcjonariuszy opisało dom jako „brudny” z „przytłaczającym silnym zapachem kału i kociego moczu”.
Powiązany zakres:-
Ukochana nauczycielka zamordowana w domu przez intruza, który zaatakował ją, gdy rozmawiała przez telefon z dyspozytorami numeru 911 błagając o pomoc: Policjanci
-
„Czy znalazłaś jakąś krew?”: Kobieta dźgnęła chłopaka nożem w Nowy Rok, a następnie bez zapowiedzi wygłosiła obciążające uwagi na temat przemocy – twierdzi policja
-
„Właśnie wysłałam nasze dziecko do Boga”: matka śmiertelnie postrzeliła roczną córkę na oczach swojej 2-letniej siostry – twierdzi policja
W szpitalu lekarze powiedzieli śledczym, że obrażenia Thomasa obejmowały „krwotok śródczaszkowy, liczne złamania żeber, urazy wątroby i śledziony”, a także krwawienie podtwardówkowe do mózgu i złamanie kręgosłupa, a wszystkie najprawdopodobniej powstały w wyniku znęcania się nad dzieckiem. Lekarze zauważyli również, że Thomas miał złamane żebra na różnych etapach gojenia, co jest typowym wskaźnikiem długotrwałego znęcania się.
W rozmowie ze śledczymi Lemmon powiedział, że Thomas był chory przez ostatnie dwa tygodnie i że dwukrotnie wymiotował, zanim przestał oddychać. Kiedy lekarz wszedł i wspomniał, że Thomas miał krwawienie do mózgu, Lemmon powiedział detektywowi, że wcześniej tego dnia Thomas również uderzył głową w skrzynię z zabawkami, a następnie „upadł twarzą na ziemię i leżał tam przez krótką chwilę”.
Johnson przyznał, że w dniu śmierci Thomasa chłopiec „nie przestawał jęczeć/płakać”, więc chwycił go za nogę i „klepnął Thomasa w tyłek i kazał mu być cicho”. Zapytany o połamane żebra chłopca, Johnson odpowiedział, że „nie zna własnej siły” i być może „zbyt mocno ściskał Thomasa”. Następnie Johnson zasugerował, że złamane żebra powstały w wyniku resuscytacji krążeniowo-oddechowej.
Oboje rodzice zastępczy powiedzieli śledczym, że Thomas miał „problemy sensoryczne” i regularnie „uderzał głową” w różne rzeczy, w wyniku czego doznawał obrażeń.
Wiadomości tekstowe od Lemmon ujawniły również, że była coraz bardziej sfrustrowana na punkcie Thomasa.
– On nie k… słucha, więc nie wolno mu robić pewnych rzeczy. To nie moja wina, że jest głupi” – napisała na kilka tygodni przed śmiercią chłopca. – Trzymam go z daleka od robienia tych głupich rzeczy, żeby nie miał przez cały czas kłopotów i mnie nie wkurzał.
W innej wiadomości określiła Tomasza jako „gorszego od diabła”.
Lekarze stwierdzili jednak, że obrażenia chłopca były „zbyt poważne”, aby mogły być spowodowane „zachowaniem samookaleczającym”, zauważając, że dziecko miało rany szarpane wątroby i śledziony oraz „z powodu tych obrażeń w jego brzuchu znajdowała się ogromna ilość krwi”. W oświadczeniu policja napisała, że lekarz powiedział im: „To maltretowane dziecko”.
Późniejsza sekcja zwłok wykazała, że śmierć Thomasa była zabójstwem spowodowanym „obrażeniami tępym narzędziem”.
Po skonfrontowaniu się z dowodami medycznymi zaprzeczającymi ich zeznaniom Johnson powiedział policji, że Lemmon regularnie frustrował się na widok Thomasa, „bił go i rzucał”. Powiedział, że na kilka tygodni poprzedzających śmierć Thomasa był on coraz bardziej przygnębiony.
„Po pewnym czasie, gdy nim rzucała, Thomas po prostu lądował i siedział z rękami na kolanach” – stwierdził Johnson w oświadczeniu. Twierdził również, że po rzuceniu Thomas „po prostu wpadł w depresję i płakał do siebie”, ponieważ zaakceptował, że „nie otrzymuje żadnej miłości od osoby, przez którą chciałby być kochany”.
Twierdził również, że w noc śmierci Thomasa Lemmon „upił się do nieprzytomności” i powiedział mu: „Naprawdę mi przykro”.
Wyrok Lemmon ma zostać wydany 30 października. Według Prokuratury Okręgowej grozi jej od 16 do 48 lat więzienia.