
Po lewej: Jack Smith przemawia na temat aktu oskarżenia wobec byłego prezydenta Donalda Trumpa, 1 sierpnia 2023 r. w biurze Departamentu Sprawiedliwości w Waszyngtonie (AP Photo/Jacquelyn Martin, plik); Po prawej: Donald Trump rozmawia z przedstawicielami mediów przed opuszczeniem sądu karnego na Manhattanie, poniedziałek, 6 maja 2024 r., w Nowym Jorku. (AP Photo/Julia Nikhinson, Basen)
Były prezydent Donald Trump zarzuca prokuratorowi specjalnemu Jackowi Smithowi i innym prokuratorom, że „nie zachowali integralności zawartości niektórych skrzynek zdobytych w Mar-a-Lago” w poniedziałkowym pozwie, w którym zwracali się do sądu o uchylenie zbliżających się terminów.
Pod koniec ubiegłego tygodnia osobisty lokaj Trumpa, Waltine „Walt” Nauta, poprosił o dodatkowy czas na złożenie dwóch kompletów dokumentów związanych z materiałami niejawnymi i zeznaniami biegłych. Podstawą tych żądań był rzekomy niezapewnienie przez rząd „dokładnego” indeksu zawierającego odniesienia do zawartości pudełek.
W odpowiedzi prokuratura określiła te twierdzenia jako fałszywe i w zasadzie zmyślone. Ale było kilka kluczowych przyznań.
„[T]to kilka pudełek, w których kolejność elementów w nich nie jest taka sama, jak na powiązanych skanach” – przyznał Smith w treści swego pisma. ruch przed dodaniem przypisu: „Rząd przyznaje, że jest to niezgodne z tym, co pełnomocnik Rządu rozumiał wcześniej i co przedstawiał przed sądem”.
Madison Holton dzisiajPowiązany zakres:
-
„Udawanie, że to nie istnieje”: Abrego Garcia forsuje wniosek o sankcje po tym, jak administrator Trumpa stwierdził, że komentarze Fox News były „konieczne, aby chronić” rząd
-
„Bezwstydna administracja”: pracownicy federalni oskarżają rząd o próbę wyparcia osób transpłciowych z rynku pracy poprzez nową zmianę ubezpieczenia
-
„Muszą zostać pociągnięci do odpowiedzialności”: sędzia federalny twierdzi, że istnieją „istotne dowody” Kristi Noem promowała „rasistowską” teorię mającą na celu pozbawienie imigrantów statusu chronionego
Podczas przesłuchania w dniu 12 kwietnia członek zespołu specjalnego prokuratora odpowiedział na pytanie Cannona, czy pudełka są „w oryginalnej, nienaruszonej formie, w jakiej zostały zajęte”, stwierdzając, że „tak jest, z jednym wyjątkiem”. oznacza to, że usunięto dokumenty niejawne i w dokumentach umieszczono elementy zastępcze”.
Obrońcy zajęli się tym językiem i we wniosku o zezwolenie na złożenie dodatkowej odpowiedzi – odpowiedzi na wniosek, który można złożyć jedynie za zgodą sądu, ponieważ wszystkie wyjaśnienia w danej sprawie zostały już złożone – określili ujawnienie jako „naruszenie zasad odkrywania dokumentów, wprowadzenie w błąd przed Trybunałem i potencjalne kradzieże wynikające z niewłaściwego obchodzenia się ze skrzynkami”.
Riley Powell
Do wniosku dołączono kopię proponowanej odpowiedzi obrony na ostatnie przyznanie się rządu do tej sprawy – w którym zarzuca się Smithowi, że „próbował zakopać” to ustępstwo „w przypisie”.
„Prezydent Trump i jego adwokat są głęboko zaniepokojeni, gdy dowiedzieli się o tych faktach około 11 miesięcy po postawieniu zarzutów w tej sprawie” – czytamy w niedoszłym zgłoszeniu. „Ujawnienia ujawnione przez Biuro Doradcy Specjalnego z 3 maja 2024 r. rodzą pytania dotyczące śledztwa i postępowania z dowodami, którymi należy się zająć przed kontynuacją sprawy”.
Przyznana przez rząd niezdolność do utrzymania kolejności dokumentów w skrzynkach, w połączeniu z wcześniejszym twierdzeniem sądowym stanowiącym inaczej, zapewniła Trumpowi szerokie możliwości prawne do ataku.
Ze zgłoszenia, obszernie:
W odniesieniu do tak zwanych „stron tytułowych”, których zespół prokuratorski używał jako zamienników rzekomo tajnych dokumentów w skrzynkach, Biuro Doradcy Specjalnego napisało, że FBI „ogólnie” zastępowało strony pisane odręcznie tajnymi stronami tytułowymi opatrzonymi kodem indeksu. Urząd nie wyjaśnił jednak, dlaczego nie mógł przedstawić precyzyjnego, kategorycznego przedstawienia zastosowanego procesu zamiast „ogólnego”. Urząd przyznał także, że „w wielu, choć nie we wszystkich przypadkach, FBI było w stanie ustalić, który dokument z oznaczeniami tajności odpowiada konkretnemu arkuszowi zastępczemu”. To dodatkowo sugeruje, że nawet jeśli skany stanowią „najlepszy dostępny dowód”, nie stanowią wiarygodnego zapisu zawartości pudeł. Zastrzeżenie dotyczące „nie wszystkich” jest jednak spójne z niedawnym i niewytłumaczalnym ujawnieniem, że „zespół filtrujący” „nie skupiał się” na kolejności dokumentów w rubrykach stanowiących sedno tej sprawy.
Obrona twierdzi, że kwestie te mają związek z wnioskami Trumpa o utajnienie dowodów i oddalenie wyroku ze względu na niewłaściwe postępowanie prokuratora.
Ponadto przyznanie się do tego oznacza, że były prezydent prawdopodobnie złoży wniosek o dalsze wymuszenie podobnych ujawnień, chyba że Smith dokona takich ujawnień dobrowolnie. Co więcej, jak przewidywała obrona Trumpa, prawdopodobnie zostaną złożone „dodatkowe wnioski o nałożenie sankcji za kradzież, w tym wniosek o oddalenie zarzutów, jeśli Urząd nie będzie w stanie wiarygodnie udowodnić, w jaki sposób przejął kluczowy materiał dowodowy w sprawie i jak się z nim obchodził, co będzie głównym tematem każdego procesu”.
babcia strzela do wnuka
Więcej prawa
Od kilku miesięcy rząd, oskarżeni i sąd spierają się co do zakresu, w jakim każda ze stron będzie potrzebować dostępu do informacji ujawnionych, a także w jakim będzie mogła je przeglądać, co podlega przepisom ustawy o procedurach dotyczących informacji niejawnych (CIPA).
hojny amon
Sedno sprawy dotyczy tego, jakie informacje niejawne może faktycznie wykorzystać obrońca i ujawnić podczas procesu – a wszystko to podlega wymogowi obowiązkowego powiadomienia na mocy art. Sekcja 5 CIPA .
Na początku kwietnia sędzia okręgowy USA Aileen Cannon wyznaczyła termin 9 maja na ujawnienie tych informacji, poinstruując również oskarżonych, aby ujawnili potencjalnych biegłych, których zamierzają wezwać podczas procesu, oraz przedmiot ich potencjalnej ekspertyzy. Nauta poprosiła o zawieszenie na czas nieokreślony tych terminów w związku z rzekomymi naruszeniami w zakresie odkrywania informacji, ale prawnicy Trumpa sugerują, że konsekwencje mogą być jeszcze większe.
„Na przykład, jeśli sprawa trafi do rozprawy sądowej lub dowodowej, prezydent Trump będzie teraz starał się wykorzystać informacje niejawne w celu przesłuchania świadków w zakresie odpowiednich procedur postępowania z informacjami niejawnymi w związku z odprawami i dowodami w związku z dochodzeniami” – czytamy w obronie. „Obrońca będzie musiał również ponownie sprawdzić tajne odkrycie, między innymi w celu rozważenia nowych linii obrony i potencjalnych opinii ekspertów opartych na tych ujawnieniach, takich jak obrony i eksperci, którzy skupiają się na uchybieniach w zakresie kontroli pochodzenia i przeszukania”.
Jak mówi główny prawnik Trumpa, Todd Blanche, „niezachowanie integralności dowodów w skrzynkach” ma wpływ na każde pojedyncze pudełko skonfiskowane w Mar-a-Lago i bezpośrednio zaprzecza „pełnym, choć obecnie przyznanym do fałszywych twierdzeniom rządu o przestrzeganiu obowiązków informacyjnych”.
Być może spodziewając się krytyki, obrona twierdzi, że nie mogła wiedzieć o całej sprawie do czasu przyznania się przez prokuraturę.
„Podczas sprawdzania ustaleń i przygotowywania wniosków przedprocesowych adwokat prezydenta Trumpa opierał się na skanach i uważał, że umieszczenie w skrytkach rzekomo tajnych dokumentów było odciążające” – czytamy dalej w aktach. „W istocie naszym zdaniem większość, a potencjalnie wszystkie, objęte zarzutami dokumenty zostały zakopane w skrzynkach i umieszczone obok innych przedmiotów, co zapewniło korzystny kontekst dotyczący między innymi tego, kiedy dokument został umieszczony w pudełku. Aż do ostatniego piątku nie przyszło nam do głowy, że zespołowi prokuratorskiemu nie można ufać w kwestii wykonania podstawowego zadania, jakim jest utrzymanie integralności takiego materiału dowodowego, pomimo ogromnych zasobów, którymi dysponuje. Dlatego zespół obrony prezydenta Trumpa do tej pory nie sprawdził pudełek, a zamiast tego skupił się na innych aspektach naszej praktyki obronnej w ruchu i przeglądzie odkryć”.
A jeśli chodzi o nadchodzące terminy dotyczące dowodów CIPA i zeznań ekspertów, Trump twierdzi, że należy je zawiesić.
„Nie można zasadnie oczekiwać od obrońcy, że będzie podawać informacje niejawne, które zamierza przedstawić na rozprawie, skoro Urząd niedawno ujawnił, że jedna z najbardziej podstawowych przesłanek procesu karnego – czyli to, że zespołowi prokuratorskiemu można ufać w zakresie utrzymania istniejących dowodów – już nie ma zastosowania” – czytamy dalej we wniosku.
Amanda Plasse
W załączonym piśmie prokuratorzy, którzy byli autorami piątkowego zeznania specjalnego obrońcy, wykorzystali trzy linijki, aby jasno przedstawić stanowisko obrony.
„Niepokoi nas stwierdzenie zawarte w Pana piśmie z 3 maja, jakoby zespół prokuratorski nie zabezpieczył kluczowych dowodów dotyczących lokalizacji dokumentów w skrzynkach uzyskanych od Mar-a-Lago” – czytamy w liście. „Lokalizacja dokumentów stanowi informację odciążającą związaną między innymi z całkowitym brakiem zawinionych zamiarów przestępczych ze strony Prezydenta Trumpa… Nieujawnienie przez Pana fałszowania tych dowodów do tego miesiąca stanowi nadzwyczajne naruszenie Pańskich obowiązków konstytucyjnych i etycznych”.
Późnym poniedziałkiem Cannon pozwolił obronie na złożenie dodatkowej odpowiedzi, polecając jej, aby uczyniła to w osobnym wpisie do 7 maja.