sława

„Nie uśmiechaj się do mnie”: nastolatka w sprawie dotyczącej molestowania Drake'a Bella wyzywa go podczas oświadczenia dotyczącego wpływu na ofiarę

Aktor z serialu „Drake i Josh”. Jareda Drake’a Bella , lat 35, został w poniedziałek skazany na karę w zawieszeniu za niewłaściwe „związki” z 15-letnią dziewczyną, ale stał się on czymś w rodzaju miniprocesu, ponieważ były fan rzucił w sądzie bezrozstrzygnięte zarzuty dotyczące wykorzystywania seksualnego. Wołała go przez kilka chwil, gdy Bell wydawał się niedowierzać i wyrażał zaprzeczenie.

Młoda kobieta, zidentyfikowana w dokumentach sądowych jako S.G. a teraz ma 19 lat, powiedział, że poznali się, gdy ona miała 12 lat i że ciotka zabierała ją na spotkanie z Bell od tego wieku do 15 roku życia. Wiele razy komunikowali się w Internecie i zwierzyła mu się ze swoich problemów ze zdrowiem psychicznym – powiedziała. (Nie została wymieniona w sądzie.)





„Czułam się przez niego chroniona i kochana” – powiedziała. Jednak te interakcje nabrały zabarwienia seksualnego, a zmiana nastąpiła, gdy miała 15 lat – dodała. Na jej koncie stwierdził, że jest „gorąca” i wymienili się zdjęciami o charakterze seksualnym. Opisała, jak namawiał ją do czynności seksualnych na koncercie 1 grudnia 2017 r. i dzień później w jego pokoju hotelowym.

Postawa Bella wobec tych zarzutów była krystalicznie jasna, gdy pojawił się w zdalnej transmisji na żywo. Często sprawiał wrażenie niedowierzającego, krzyżował ramiona, kręcił głową i wyrażał zaprzeczenie. Młoda kobieta odniosła się do jego postawy w sądzie, najpierw opisując wydarzenie, które miało miejsce, gdy miała 15 lat, a on zapytał ją o wiek.

„Następnie kazał mi zacytować: «Pospiesz się» [i zestarzej się]” – powiedziała, po czym zawołała go: „Nie uśmiechaj się do mnie”.

W innym momencie Bell bezgłośnie zapytał: „Co?” kiedy twierdziła, że ​​wykorzystał ją seksualnie, ale nie zgwałcił jej, ponieważ miała miesiączkę.

„Nie patrz tak na mnie” – powiedziała mu.

Joren van der dit

Bell zrujnowała jej życie, spowodowała problemy z zaufaniem i zakłóciła relacje rodzinne, powiedziała, dodając, że wpłynęło to również na jej życie randkowe: Randki, na które uczęszczała, kończyły się jej płaczem; za każdym razem, gdy staje się bezbronna w obecności faceta, widzi tylko oskarżonego. Nie chciała iść spać, ponieważ nie chciała widzieć Bella w swoich koszmarach, i z tego powodu traciła noce, w których mogła spać – dodała. Musiała wcześniej opuścić szkołę z powodu ataków paniki wywołanych tymi incydentami.

„Jared Drake Bell jest pedofilem i takie jest jego dziedzictwo” – stwierdziła S.G. na koniec swojego oświadczenia.

Adwokat Bella Iana Friedmana oddalił zarzuty wykraczające poza zakres przyznania się do winy. Aktor przyznał się jedynie do usiłowania narażenia dziecka na niebezpieczeństwo i rozpowszechniania treści szkodliwych dla nieletnich. Bell przyjął odpowiedzialność za rozmowy, które miały miejsce między nim a ofiarą. Zarówno adwokat, jak i młoda kobieta opisały wymianę zdań, podczas której aktor zapytał ją o wiek, a ona odpowiedziała, że ​​15. Bell napisał do niej, prosząc: „Pospiesz się”. Friedman zinterpretował to tak, że wskazywało to na całkowity zamiar nie angażowania się w kontakt z nieletnim.

„Jednakże te [seksualne] rozmowy, choć szkodliwe, wyraźnie wyrządziły wówczas tej osobie krzywdę” – stwierdził Friedman w sądzie. – Z pewnością jednak, Wysoki Sądzie, nie naśladowali żadnego ze scenariuszy opartych na faktach, które ofiara przedstawiła dzisiaj.

Friedman próbował zrównoważyć przyznanie się Bell do winy, jednocześnie zaprzeczając twierdzeniom o kontaktach seksualnych, kwestionując „rzeczywistość” młodej kobiety i zapewniając, że w trakcie śledztwa opowiadała zmieniające się historie. Jeśli prokuratorzy uważają, że istniał możliwy do udowodnienia przypadek napaści na tle seksualnym, wnieśliby go do sądu – zasugerował prawnik. S.G. zarzuciła, że ​​Bell przesłał jej zdjęcia swoich genitaliów, jednak ani obrona, ani prokuratura nie otrzymały takich zdjęć w ciągu 18 miesięcy pracy nad sprawą – powiedział Friedman.

„Jego zachowanie było niewłaściwe” – stwierdził. „To, co zrobił, było niewłaściwe i niestety nie wiedział, z kim rozmawia i jakie szkody to wyrządzi, ale muszę wyrazić się jasno, ponieważ niesprawiedliwe byłoby siedzieć bezczynnie i akceptować wszystko, co zostało powiedziane”.

Bell wykorzystywał część swojego czasu na przemawianie.

„Wysoki Sądzie, chcę dzisiaj tylko powiedzieć, że przyjmuję ten zarzut, ponieważ moje zachowanie było niewłaściwe” – powiedział. „Przykro mi, że ofiara doznała jakiejkolwiek krzywdy, ale oczywiście nie było to moją intencją. Potraktowałem tę sprawę bardzo, bardzo poważnie i jeszcze raz chcę przeprosić ją oraz wszystkie inne osoby, na które moje działania mogły mieć wpływ”.

To było krótkie oświadczenie. Friedman powiedział, że doradził swojemu klientowi, aby mówił krótko ze względu na możliwość wszczęcia postępowania cywilnego.

Prawo

„Departament Policji w Cleveland i to biuro przeprowadziły szeroko zakrojone dochodzenie w tej sprawie” – napisano w Informacji Publicznej Tylera Sinclaira w oświadczeniu dla Legii

Ostatecznie Bell uniknął kary więzienia, a sędzia rozważył jedynie zarzuty, do których się przyznał.

„To poważne zarzuty, ale nie dotyczą stosunków seksualnych. Jednak dorosły mężczyzna nie wysyła nieodpowiednich SMS-ów do nastolatka” – stwierdziła Judge Timothy’ego McCormicka. „Nie bez powodu 14-15-latek nie ma prawa prowadzić samochodu, nie ma prawa głosu, nie ma prawa służyć w siłach zbrojnych. Nie mają dojrzałości emocjonalnej ani umysłowej, aby właściwie ocenić swoje zachowanie. Zatem rzeczywiście wykorzystałeś w tym względzie kogoś, kto nie potrafił docenić konsekwencji związku, jego braku lub niewłaściwego związku.

Status gwiazdy Bell umożliwił mu pielęgnowanie tego związku, uzyskanie dostępu do dziecka i zdobycie jej zaufania, stwierdził sędzia.

„Mam nadzieję, że naprawdę żałujesz” – powiedział. 'Nie wiem.'

Wkrótce po wydaniu wyroku skazującego w czerwcu Bell przeprowadził pełną energii transmisję na żywo, podczas której puszczał muzykę zarówno dla uwielbiających fanów, jak i hecklerów na czacie. Miał nawet na sobie tę samą koszulę, gdy pojawił się podczas zdalnej rozmowy wideo z sądem. W poniedziałek, tuż po wydaniu wyroku, zamieścił wideo, na którym gra na pianinie i śpiewa, trzymając na rękach dziecko, które zidentyfikował jako swojego syna .

„Ojciec syn jam sesh” – przeczytaj podpis.

[Zrzut ekranu przez WKYC]