przestępczość

Oddalono zarzuty wobec kobiety oskarżonej o zamordowanie badacza ze szpitala św. Judy, gdy ten próbował „bronić swojej żony” i małego dziecka podczas nieudanego napadu

Brandy Rucker (Wydział Policji w Memphis) i Aleksander Bułachow z rodziną (GoFundMe)

Brandy Rucker (Wydział Policji w Memphis) i Aleksander Bułachow z rodziną (GoFundMe)

Jedna z dwóch osób oskarżonych o zamordowanie pracownik Szpitala Badawczego Dziecięcego St. Jude w Tennessee podczas nieudanego napadu w zeszłym roku została uwolniona po tym, jak sędzia oddalił litanię postawionych jej zarzutów z powodu braku prawdopodobnej przyczyny.

Sędzia Sądu Okręgowego hrabstwa Shelby, Sheila B. Renfroe, nakazała w środę wycofanie zarzutów m.in. morderstwa pierwszego stopnia, a zwłaszcza pobicia ze szczególnym okrucieństwem przeciwko Brandy’emu Ruckerowi w związku z zabójstwem Aleksandra Bułachowa w listopadzie 2023 r. z powodu braku prawdopodobnej przyczyny – akta sądowe zweryfikowane przez prawo





Rucker, domniemany kierowca uciekający, stawił się w sądzie wraz ze współoskarżonym Mariousem Wardem, rzekomym bandytą oskarżonym o śmiertelne postrzelenie Bułachowa na oczach jego żony i 2-letniego dziecka. Sprawa Warda została „rozpatrzona”, co oznacza, że ​​pozostanie on w areszcie w więzieniu hrabstwa Shelby bez kaucji, do czasu, aż stan przedstawi jego sprawę wielkiej ławie przysięgłych w celu postawienia aktu oskarżenia.

Jestem Okley

Ward jest oskarżony o morderstwo pierwszego stopnia, morderstwo w ramach popełnienia przestępstwa, w szczególności rozboju kwalifikowanego, usiłowanie morderstwa pierwszego stopnia, usiłowanie napaści z kwalifikacją oraz użycie broni palnej z zamiarem popełnienia przestępstwa.

Luiza Woodwarda

Biuro prokuratora okręgowego hrabstwa Shelby wyjaśniło, dlaczego zarzuty postawione Ruckerowi zostały oddalone.

„Jeśli chodzi o śmierć badacza z St. Jude w wyniku strzelaniny, zarzuty nie zostały „wycofane” jednemu z oskarżonych, Brandy’emu Ruckerowi. Zamiast tego sędzia „oddalył” sprawę z braku prawdopodobnej przyczyny, ponieważ organy ścigania nie były w stanie zidentyfikować oskarżonego. Jednakże nasz prokurator przyspiesza sprawę do Wielkiej Ławy, aby uzyskać akt oskarżenia, aby oskarżonemu postawiono zarzuty przed sądem karnym. Ta sprawa się nie zakończyła i nasze biuro będzie szukać sprawiedliwości dla doktora Aleksandra Bułachowa” – powiedziała prawnikowi Erica R. Williams, dyrektor ds. komunikacji i spraw publicznych w biurze prokuratora okręgowego hrabstwa Shelby.

„Należy zauważyć, że zdarza się to często, gdy sprawy toczą się w pierwszej kolejności przed sądem powszechnym, który ma ograniczoną jurysdykcję. Jeśli zarzuty zostaną oddalone na sesjach ogólnych, nasze biuro często kieruje sprawę do wielkiej ławy przysięgłych, aby zarzuty trafiły do ​​sądu karnego” – powiedział Williams.

Powiązany zakres:
  • „Czy znalazłaś jakąś krew?”: Kobieta dźgnęła chłopaka nożem w Nowy Rok, a następnie bez zapowiedzi wygłosiła obciążające uwagi na temat przemocy – twierdzi policja

  • „Właśnie wysłałam nasze dziecko do Boga”: matka śmiertelnie postrzeliła roczną córkę na oczach swojej 2-letniej siostry – twierdzi policja

  • „Krwawisz po całym mieszkaniu”: zastępca szeryfa gryzie kobietę podczas incydentu związanego z przemocą domową, a następnie grozi, że ją „zabije” – twierdzi policja

Podczas środowej rozprawy żona ofiary Anastazja Bułachowa zeznawała w sprawie morderstwa męża, powtarzając wersję, którą pierwotnie przekazała śledczym.

Jak wcześniej zgłoszone przez Prawo

Ofiara została przetransportowana do Regional One Health w stanie krytycznym, ale później z powodu odniesionych ran zmarła.

koedukacyjny zabójca

Żona Bułachowa powiedziała śledczym, że spacerowali po okolicy z 2-letnim dzieckiem, kiedy podszedł do nich mężczyzna ubrany w czarną bluzę z kapturem i maskę narciarską, wymachując pistoletem i żądając ich własności. Ofiara oddała mężczyźnie portfel.

„Następnie mężczyzna wycelował broń bezpośrednio w [żonę Bułachowa] i zażądał wydania większej ilości mienia” – napisano w oświadczeniu policji. „W tym czasie Aleksander Bułachow, próbując bronić żony, walczył z mężczyzną o broń palną. Podczas walk zastrzelono Aleksandra Bułachowa. Na miejscu zdarzenia znaleziono łuskę po zużytym naboju kalibru 9 mm.

Policja uzyskała nagranie z monitoringu okolicy, na którym widać podejrzanego mężczyznę wysiadającego od strony pasażera białej Toyoty Camry z 2013 r. z „określonym profilem uszkodzeń”, kierującego się w stronę ofiary i jej rodziny, po czym zastrzelił ofiarę. Camry miała brakujący tylny zderzak i mocno wgniecione drzwi od strony pasażera, a jedna z tylnych szyb była wybita i pokryta plastikiem i taśmą.

„Kilka kamer monitorujących znajdujących się w okolicy uchwyciło toyotę Camry podejrzanego, krążącą po okolicy, wykonującą nieregularny zakręt, wyglądającą na osłonę potencjalnych ofiar na kilka minut przed morderstwem” – napisała policja.

morderstwo Brooke Wilberger

13 listopada policja zlokalizowała Camry odpowiadającą konkretnemu profilowi ​​uszkodzeń pojazdu na nagraniu z monitoringu na parkingu Whitney Manor Apartments pod adresem 1500 Whitney Avenue. Policja widziała, jak Rucker i Ward wsiadali do Camry i wyjeżdżali z parkingu, po czym dokonali zatrzymania ruchu. Stwierdzono, że Ward miał za paskiem pistolet kal. 9 mm i obaj zostali zabrani na komisariat w celu przesłuchania.

„Rucker przyznał się, że był kierowcą Toyoty Camry, obserwował, jak Ward opuszcza Camry z pistoletem w dłoni i szedł w kierunku 495 Tennessee St., po czym pospieszył z powrotem do pojazdu i poradził jej, aby uciekła z okolicy” – czytamy w oświadczeniu. „Ward przyznał się, że jest bandytą odpowiedzialnym za morderstwo Aleksandra Bułachowa. Ward ponadto poinformował, że pistolet kalibru 9 mm znaleziony w jego posiadaniu to ta sama broń, której użyto podczas morderstwa.

Na profilu LinkedIn, najprawdopodobniej należącym do Bułachowa, podano, że był on pracownikiem naukowym ze stopniem doktora w St. Jude's.